Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Sejm zagłosował za uczestnictwem Polski w programie zakupów sprzętu wojskowego SAFE. Teraz dokument czeka na podpis prezydenta.
Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy, która daje zielone światło do skorzystania z programu zbrojeniowego SAFE. Opiera się on na pożyczce zaciągniętej wspólnie z innymi państwami UE, z możliwością rozszerzenia o kraje Europejskiego Obszaru Gospodarczego, państwa stowarzyszone z Unią i Ukrainę.
Według ustawy za wydatkowanie środków będzie odpowiadał Bank Gospodarstwa Krajowego, który utworzy Finansowy Instrument Zwiększania Bezpieczeństwa. To tam miałoby trafić 43,7 mld euro z pożyczki SAFE. Polska byłaby największym beneficjentem tego programu, a rząd deklaruje, że niemal 90 proc. środków trafi na zakupy w polskich firmach. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty jeszcze dziś planuje podpisać ustawę i skierować ją do prezydenta, do którego należy ostateczny głos w tej sprawie. Według lidera Nowej Lewicy należy spodziewać się weta głowy państwa.
„On jest zideologizowany, bo po prostu myśli w kategoriach ideologii, a nie w kategoriach dobra państwa polskiego” – oceniał Czarzasty jeszcze przed głosowaniem. – Myślę, że nie podpisze. (...) Idea jest taka: zmienia się świat i w ramach tego zmieniającego się świata trzeba budować siły Polski i siły Europy, i Unii Europejskiej, dlatego że Unia Europejska w pewnej chwili musi wypracować sobie olbrzymią samodzielność. Elementem tej samodzielności jest uzbrojenie krajów Unii Europejskiej i danie możliwości krajom Unii Europejskiej produkowania uzbrojenia tego, którego nie produkowała" – mówił Czarzasty na antenie TOK FM.
Przeciwna przyjęciu pieniędzy z oprocentowanej na 3 proc. pożyczki jest prawica. Politycy PiS i Konfederacji przekonują, że na kontraktach z SAFE w pierwszej kolejności skorzystają Niemcy, wbrew zapowiedziom premiera o zwiększonych zakupach u krajowych producentów. Według wielu krytyków Polska powinna sięgać w pierwszej kolejności po amerykański sprzęt.
„Musimy mieć pewność, że te środki nie będą wstrzymane czy zawieszone” – mówił z kolei prezydent Karol Nawrocki. To kolejna z obaw prawicy – możliwość uzależnienia wypłat z funduszu od przestrzegania unijnych zasad, między innymi tych dotyczących praworządności.
„System antydronowy SAN, pojazdy minowania BAOBAB, bojowe wozy piechoty Borsuk, transportery opancerzone ROSOMAK, zestawy przeciwlotnicze Piorun – to tylko kilka hitów polskiej zbrojeniówki, na których produkcję mają zostać przeznaczone środki z programu SAFE. Do polskich firm ma trafić 89 proc. funduszy z programu. Do niemieckich – 0,37 proc.” – wyliczała na łamach OKO.press Paulina Pacuła.
Jak wynika z danych zaprezentowanych przez przedstawicieli rządu podczas konferencji, narodowy plan inwestycji obronnych zakłada, że:
Środki z programu mają trafić do niemal 12 tysięcy firm w Polsce.
Przeczytaj także:
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ