0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:55 30-06-2025

Prawa autorskie: Fot . Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.plFot . Grzegorz Celej...

Ustawa wiatrakowa. Co zrobi prezydent?

„To byłby niebywały skandal” – tak Donald Tusk powiedział o możliwym wecie Andrzeja Dudy wobec ustawy wiatrakowej.

Co się wydarzyło?

Donald Tusk był pytany podczas konferencji prasowej w Konstancinie Jeziornej o to, czy prezydent Andrzej Duda podpisze ustawę wiatrakową. Sejm przyjął ją w ubiegłym tygodniu, dodając do niej zapis o zamrożeniu cen energii do końca 2025 roku.

Później media informowały nieoficjalnie, że Duda chce ją zawetować.

„Rozumiem, że pan premier i jego współpracownicy, wrzucając taką poprawkę, która ma zabezpieczyć Polaków przed wzrostami cen energii, po prostu próbuje wymusić na mnie podpis na tej ustawie, stawiając mnie pod ścianą. Ale musi pamiętać, że ja już kończę moją drugą kadencję” – powiedział prezydent.

Tusk o możliwym wecie prezydenckim powiedział: „To byłby niebywały skandal”.

„Nie wyobrażam sobie, aby prezydent Duda chciał zawetować ustawę, która mrozi na kolejne miesiące ceny energii” – podkreślał premier. „Temat bezpieczeństwa energetycznego był głównym tematem zwołanej przez pana prezydenta Rady Bezpieczeństwa. Znam opinię pana prezydenta – wypowiedział ją expresis verbis – że mu się nie podobają wiatraki na ziemi. Ja mam informację dla wszystkich i dla pana prezydenta, że wiatraki nie są może najpiękniejszym elementem nie tylko polskiego krajobrazu, ale nadal pozostają najtańszym potencjalnym źródłem energii. Na tym polega problem. Musimy dokonywać wyborów” – mówił.

Tusk dodał, że Polska potrzebuje rozwiązań, które pozwolą dostarczać energię w perspektywie najbliższych miesięcy i lat.

„Prąd z elektrowni jądrowej popłynie nie jutro i nie za miesiąc. To jest inwestycja, która będzie trwała jeszcze lata. Dzisiaj szukamy tanich źródeł energii, które będą mogły dostarczać prąd w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu miesięcy, a nie kilkunastu lat” – zaznaczył.

Jaki jest kontekst?

W środę 25 czerwca Sejm przegłosował ustawę wiatrakową, która znosi ograniczenia odległości od domów, blokujące od lat rozwój energetyki z wiatru.

Co zakładają więc nowe przepisy?

  • Minimalną odległość wiatraków od zabudowy mieszkalnej na granicy 500 metrów, jeśli ich postawienie dopuszcza plan zagospodarowania gminy,
  • Odległość od parku narodowego na granicy minimum 1500 metrów,
  • Odległość od obszarów Natura 2000 – minimum 500 metrów do dwóch kilometrów,
  • Odległość od dróg krajowych na poziomie 1H (tyle, ile wynosi wysokość turbiny). Jednocześnie turbiny znajdujące się bliżej projektowanych dróg pójdą do rozbiórki.

Ustawa wprowadza też fundusz, z którego mieszkańcy okolic farm wiatrowych dostaną pieniądze „do ręki". Według rzecznika rządu Adama Szłapki może chodzić o nawet 20 tys. złotych na gospodarstwo.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: