0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:16 11-08-2025

Prawa autorskie: Fot. Zain JAAFAR / AFPFot. Zain JAAFAR / A...

W ataku Izraela w Gazie zginęli dziennikarze

Nagradzany dziennikarz telewizji Al-Dżazira, wcześniej zastraszany przez Izrael, zginął wraz z pięcioma kolegami w niedzielnym izraelskim ataku lotniczym.

Al Sharif był wcześniej częścią zespołu Reutersa, który w 2024 roku zdobył Nagrodę Pulitzera w kategorii fotografii reportażowej za relację z wojny izraelsko-Hamas.

Izraelskie wojsko potwierdziło, że Anas Al Sharif został zamordowany. Izraelczycy oskarżyli go o przywództwo w komórce Hamasu oraz udział w atakach rakietowych na Izrael i odpowiedzialność "za przeprowadzanie ataków rakietowych na izraelskich cywilów” oraz izraelskie wojsko. Armia powołała się na dowody w postaci informacji wywiadowczych i dokumentów, które – jak twierdzi – odkryto w Strefie Gazy, ale których nie ujawniono.

Al-Dżazira, stacja finansowana przez rząd Kataru, odrzuciła to twierdzenie. Przed śmiercią 28-letni Al Sharif również zaprzeczył podobnym twierdzeniom Izraela – przypomina Reuters.

Jak podaje BBC, Sharif współpracował z zespołem medialnym Hamasu w Strefie Gazy przed obecnym konfliktem. Przed śmiercią dziennikarz publikował w mediach społecznościowych wpisy krytykujące Hamas.

„Anas Al Sharif i jego współpracownicy byli wśród ostatnich osób w Strefie Gazy, przekazujących światu tragiczną rzeczywistość” – podała stacja. Atak był „rozpaczliwą próbą uciszenia głosów sprzeciwiających się okupacji Gazy".

Al-Dżazira poinformowała, że Al Sharif zginął w ostrzale namiotu koło szpitala Al-Szifa we wschodniej Strefie Gazy razem z dziennikarzami: Mohammedem Qreiqehiem, Ibrahimem Zaherem, Mohammedem Noufal oraz ich asystentem. Jak poinformowali w poniedziałek lekarze ze szpitala Al Shifa, w ataku zginął również lokalny reporter niezależny Mohammad Al-Khaldi.

W poniedziałek odbyły się ich pogrzeby.

Na zdjęciu – nocne czuwanie przed pogrzebem w Ramallah. Ludzie trzymają portrety zamordowanych Fot. Zain JAAFAR / AFP.

Jaki jest kontekst?

W zeszłym miesiącu BBC, Reuters, AP i AFP wydały wspólne oświadczenie, w którym wyraziły „rozpaczliwe zaniepokojenie” sytuacją dziennikarzy w Strefie Gazy, którzy – jak twierdzą – mają coraz mniejsze możliwości wyżywienia siebie i swoich rodzin. Rząd Izraela nie pozwala międzynarodowym organizacjom informacyjnym na swobodny wjazd do Strefy Gazy, dlatego wiele redakcji polega na reporterach z Gazy. Tymczasem w Strefie Gazy, według ministerstwa zdrowia kontrolowanego przez Hamas, w ciągu ostatnich 24 godzin zmarło pięć kolejnych osób, w tym jedno dziecko, z powodu niedożywienia.

  • Niedzielne zabójstwo dziennikarzy w Gazie potępiło Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka. Stwierdziło, że działania izraelskiego wojska stanowią „poważne naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego”.
  • Rzecznik brytyjskiego premiera Keira Starmera powiedział, że jest on „poważnie zaniepokojony” powtarzającymi się atakami na dziennikarzy w Strefie Gazy .
  • Zabójstwo potępili Reporterzy bez Granic.
  • Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej wyraziło oburzenie celowym zabójstwem. Stwierdziło, że izraelskie wojsko wielokrotnie określało palestyńskich dziennikarzy mianem „bojowników, często bez weryfikowalnych dowodów”.
  • Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ) oświadczył, że jest zbulwersowany atakiem i że Izrael nie przedstawił dowodów na poparcie zarzutów wobec Sharifa. Organizacja dodała, że „Izrael ma udokumentowaną tendencję do oskarżania dziennikarzy o terroryzm, bez przedstawiania wiarygodnych dowodów”.

Przeczytaj także: