Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ukrenergo wprowadziło 30 września w Kijowie awaryjne przerwy w dostawie prądu. Nie wiadomo, jak długo potrwają, bo przy wyłączeniach awaryjnych harmonogramy nie obowiązują.
Prąd został w stolicy wyłączony po rosyjskim ataku nowego typu. Rosja pierwszy raz użyła drona odrzutowego ze specjalną głowicą kumulacyjną. Według Sierhija Bieskrestnowa, doradcy prezydenta Zełenskiego ds. technologii obronnych, głowica została opracowana specjalnie do niszczenia słupów wysokiego napięcia i stalowych konstrukcji mostowych. Składa się z 40-kilogramowego ładunku głównego i czterech dodatkowych modułów destrukcyjnych. „Myślę, że wróg planuje zaatakować ważne linie przesyłowe” – powiedział.
Zełenski z kolei powiedział, że w nocnym ataku Rosji wykorzystano prawie 190 dronów szturmowych oraz pociski balistyczne. Głównym celem była infrastruktura energetyczna w Kijowie i obwodzie kijowskim, a w kilku innych regionach zaatakowano również infrastrukturę krytyczną.
Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały, że między godziną 6:30 a 18:30 czasu lokalnego ukraińska obrona powietrzna przechwyciła 254 z 285 dronów. Siły rosyjskie wystrzeliły 174 drony z napędem odrzutowym, z czego 146 zostało przechwyconych przez siły ukraińskie.
Według Ministerstwa Energii wieczorem w stolicy Ukrainy, a także w obwodach czernihowskim i żytomierskim wprowadzono przerwy w dostawie prądu. Energetycy próbowali do tego nie dopuścić, ale zniszczenia były zbyt duże.
Wcześniej rano ministerstwo poinformowało, że niektórzy konsumenci w Kijowie i pięciu obwodach zostali pozbawieni prądu z powodu ataków Rosji, choć początkowo nie spodziewano się wprowadzenia ogólnokrajowych ograniczeń w ciągu dnia. System elektroenergetyczny Ukrainy był jednak już obciążony przed ostatnimi atakami.
Ukraińska Państwowa Służba Ratownicza ostrzegła, że w nocy z 1 na 3 października temperatura może spaść do 0–3 stopni Celsjusza.
AKTUALIZACJA: wieczorem energetycy przeszli na planowe wyłączenia energii w mieście. Nie jest to już tryb awaryjny.
Atak z 30 września oznacza eskalację kampanii Rosji przeciwko ukraińskiemu systemowi energetycznemu. „Od lata praktycznie nie było dnia, żeby wróg nie zaatakował infrastruktury energetycznej. Ale tak zmasowany i połączony atak miał miejsce po raz pierwszy od zakończenia ostatniego sezonu grzewczego” – powiedział premier Serhij Korecki.
Ogarnięty ciemnościami Kijów pokazała od razu propaganda w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego „Wiesti”. Straty Ukrainy są w tej chwili jedyną „dobrą” wiadomością, jaka władza może przekazać poddanym Putina.
W przemówieniu na otwarcie Dumy nowej kadencji (po wyborach 18-20 września) Putin przedstawił 30 września wizję kraju, który będzie żył z wojną latami, gdyż tylko w taki sposób można prowadzić walkę o „suwerenność Rosji”. Wezwał do przyjęcia „odpowiedzialnego budżetu” i powstrzymania się od „populizmu”. Gdyż w przeciwieństwie do „innych” Rosja nie może szukać pomocy za granicą, zresztą nikt tej pomocy nie udzieli, a poza tym... Rosja jest w dobrej sytuacji gospodarczej (Putin powiedział to ciurkiem, jakby nie zauważał wewnętrznej sprzeczności wywodu).
Jednocześnie rzecznik Kremla publicznie odrzucił kolejną amerykańską próbę obniżenia napięcia. Waszyngton miał zaproponować Kremlowi wymianę: zniesienie sankcji w zamian za zwolnienie więźniów politycznych. Pieskow wyjaśnił, że w Rosji nie ma więźniów politycznych, więc nie ma o czym mówić. Co oznacza, że Kreml woli katastrofę gospodarczą (która powoli nadciąga) od poluzowania systemu (więźniów politycznych Putin ma więcej niż ZSRR za Breżniewa, gdyż idzie się siedzieć nawet za komentarz w sieci).
Przeczytaj także:
Jeśli chodzi o ukraińskie uderzenia w głębi Rosji, to od początku tego tygodnia Ukraińcy są bardzo powściągliwi w komunikatach. Być może ma to związek z nieustannymi apelami prezydenta Trumpa, by Ukraina i Rosja powstrzymały się od atakowania infrastruktury energetycznej. Jak widać, Kreml nie ma takich zahamowań.
Przeczytaj także: