0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: ATTILA KISBENEDEK / AFPATTILA KISBENEDEK / ...

Dzień na żywo. Węgry w kłopotach. Kosiniak-Kamysz chce uczyć dzieci patriotyzmu

Na żywo

Zaledwie kilka tygodni ma dzielić Węgry od skokowej podwyżki cen paliw i rachunków za prąd. Bo Ukraina częściowo wstrzymała przesył rosyjskiej ropy przez swoje terytorium.

Google News

14:12 27-06-2024

Podwyżki cen gazu. O ile więcej zapłacimy?

Z 200,17 do 239 zł za megawatogodzinę (mWh) wzrośnie cena gazu od 1 lipca 2024 roku. Taką taryfę po zapoznaniu się z dokumentami przekazanymi przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podjął Urząd Regulacji Energetyki. Taka taryfa będzie obowiązywać także innych dostawców gazu jako cena maksymalna.

„Od 1 lipca 2024 r. wchodzimy w mechanizm stopniowego odmrażania cen energii elektrycznej i gazu dla gospodarstw domowych. Sytuacja na rynkach surowców (węgiel, gaz) wyraźnie się stabilizuje, co z kolei przekłada się spadek cen gazu w obrocie hurtowym – skomentował Rafał Gawin, Prezes URE. – Nie ma zatem uzasadnienia dla dalszego utrzymywania zamrożonych, nierynkowych stawek cen za sprzedaż i dystrybucję paliwa gazowego.”

Wcześniej prezes URE zdecydował o podwyższeniu taryf na rachunki za prąd. Zamiast 412 zł za mWh odbiorcy indywidualni zapłacą 500 zł za mWh prądu. Rząd w ten sposób ustalił cenę maksymalną, która w innym przypadku – według szacunków Rady Ministrów – mogłaby sięgnąć nawet 793 zł za mWh.

12:53 27-06-2024

Prawa autorskie: Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot . Kuba Atys / Ag...

Jest kara dla Mateckiego za chodzenie po dachu. Straci ponad 19 tys. zł

Dariusz Matecki w nocy z 13 na 14 czerwca chodził po dachu hotelu sejmowego. Prezydium Sejmu zdecydowało o obniżeniu mu uposażenia poselskiego

„Prezydium Sejmu podjęło uchwałę o obniżeniu posłowi Dariuszowi Mateckiemu uposażenia poselskiego o połowę na okres trzech miesięcy. Decyzja ma związek z wyjściem i przemieszczaniem się posła po dachu budynków sejmowych 13 czerwca ok. godz. 3:30 nad ranem. Posłowi Mateckiemu przysługuje prawo złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Jeśli uchwała się uprawomocni, poseł straci łącznie 19.239,96 zł brutto” – podała Kancelaria Sejmu na portalu X.

Przypomnijmy: w nocy z 13 na 14 czerwca Matecki przez 7 minut, od godziny 3:30 do 3:37, spacerował po dachu zarówno budynku F, jak i budynku S. Po tym wrócił przez okno do pokoju hotelowego na czwartym piętrze hotelu sejmowego.

„Na dachach hotelu sejmowego, innych budynków sejmowych znajdują się instalacje, które dla osoby niewprawionej, która nie ma przewodnika i nie wie, jak się tam zachować, mogą stanowić śmiertelne zagrożenie. […] Poruszanie się w półmroku czy przed świtem po dachu, na którym można potknąć się o piorunochron, o instalacje, tam są wyznaczone trakty, może skończyć się utratą zdrowia albo życia. […] Okno nie jest miejscem, którym wychodzi się na dach, dach nie służy do tego, żeby w nocy po nim spacerować” – mówił wtedy marszałek Szymon Hołownia.

Sam polityk Suwerennej Polski nie miał sobie nic do zarzucenia.

Co na to Matecki? „Jeszcze raz spytam, czy to jest normalne, że wszystkie media o tym mówią, zamiast mówić o sytuacji w kraju. Czyli marszałek Sejmu może chodzić po dachu, inni posłowie nie mogą i może specjalnie zapraszać tam media zaprzyjaźnione, żeby robić live’a” – odpowiadał, odnosząc się do nagrania „Pytania na śniadanie” w TVP, które zrealizowano właśnie na dachu hotelu sejmowego z udziałem Hołowni.

11:51 27-06-2024

Prawa autorskie: Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.plFot . Kuba Atys / Ag...

W Sejmie gorąca debata o CPK. „Nic wam się nie udało”

„Wy cały czas wstawaliście z kolan. My stoimy twardo po ziemi i jesteśmy gwarantem, że jesteśmy w stanie zrealizować ten projekt” – mówił w Sejmie Maciej Lasek zwracając się do posłów PiS w sprawie CPK.

„CPK przestaje być zbiorem atrakcyjnych, ale nierealistycznych wizji. Przestaje być owocem mani wielkości, lekiem na kompleksy PiS-u wobec naszych zachodnich sąsiadów. Przestaje być także papierowym działania bez zapewnienia finansowania. CPK staje się wreszcie profesjonalnym, realistycznym programem inwestycyjnym dopasowanym do potrzeb transportowych kraju i uwzględniającym realia budżetowe państwa” – mówił Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK.

Gorąca dyskusja w Sejmie wybuchła dzień po tym, jak premier Donald Tusk ogłosił plany dotyczące kontynuacji tworzenia Centralnego Portu Komunikacyjnego. Opisywaliśmy to tutaj:

Przeczytaj także:

Maciej Lasek w Sejmie zwracał się do posłów PiS: „Nic wam się nie udało. Trzeba było po was naprawiać przekop przez Mierzeję, lotnisko w Radomiu. Nie dowieźliście Izery, dwóch wież w Ostrołęce... Wy cały czas wstawaliście z kolan. My stoimy twardo po ziemi i jesteśmy gwarantem, że jesteśmy w stanie zrealizować ten projekt”.

PiS krytykuje nową wersję CPK

Z opozycyjnej strony było słychać zarzuty o wykluczeniu wschodu Polski z projektu CPK – posłowie PiS podkreślali, że tam nie dotrze szybka kolej stworzona w ramach Portu. Zarzucali też, że ominie mniejsze miejscowości.

Głos zabrał były pełnomocnik rządu PiS ds. CPK Marcin Horała. „Mieszkańcy Rzeszowa do Warszawy będą jeździć przez Kraków, bo szprychy do Rzeszowa nie ma” – mówił. Ironizował, że na mapie, którą przedstawił rząd, brakowało Katowic. „Po co inwestować w budowę lotniska na 30 mln pasażerów na Chopinie, żeby dwa lata później ukończyć lotnisko na 34 mln pasażerów tuż obok?” – dodał. Grzegorz Puda z PiS mówił, że rząd rezygnuje z części projektu, nad jakim pracował PiS. „Okazuje się, że Tusk chce wspierać tylko duże aglomeracje” – mówił. „Komu ma to służyć? Naszym zachodnim sąsiadom, którzy zacierają ręce, bo zmniejszenie lotniska wpłynie na rozwój ich lotnisk” – dodał.

Maciej Lasek podsumowywał: „Słuchając tej dyskusji, wydaje mi się, że nie chcecie, żeby była nowa infrastruktura i żeby Polacy nie mieli dopasowanej do potrzeb komunikacji — zwracam się do posłów PiS”. Do Horały mówił: „Po panu odziedziczyliśmy projekt niewykonalny”.

Dodał: „Urealnienie tego projektu, naprawa tego projektu, żebyśmy mogli go przeprowadzić, żebyśmy wszyscy mogli z niego korzystać, to była praca konieczna. Jestem zwolennikiem mądrze prowadzonych inwestycji, również bardzo rozsądnego wydawania pieniędzy publicznych. Jak na razie, nie zrobiliście ani jednej złotówki, natomiast można powiedzieć sprzedaliście mnóstwo złudzeń, które dzisiaj trzeba prostować”.

09:49 27-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Robert Kowalews...

Przywódcy państw bałtyckich apelują do KE o finansowanie umocnień na granicy

Donald Tusk jest jednym z liderów, którzy podpisali się pod listem do Ursuli von der Leyen i Charlesa Michela. Apelują o ogólnoeuropejskie finansowanie budowy umocnień na wschodniej granicy UE.

"W miarę jak pełnoskalowa wojna przeciwko Ukrainie wkracza w trzeci rok, determinacja Rosji do kontynuowania inwazji na sąsiada i zaostrzenia konfrontacji z Zachodem tylko rośnie. W tym samym czasie UE, jej państwa członkowskie i partnerzy są celem bezprecedensowego zakresu ataków hybrydowych przeprowadzanych przez Rosję i jej pełnomocników. Zastraszanie, instrumentalizacja migrantów, sabotaż, dezinformacja, manipulacja informacjami zagranicznymi i ingerencja, a także cyberataki, nie znają granic i dotykają nas wszystkich w całej UE" – piszą w liście do KE Donald Tusk, prezydent Litwy Gitanas Nausėda, premierka Łotwy Evika Siliņa i premierka Estonii Kaja Kallas.

Zwracają się do Ursuli von der Leyen i szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela o zapewnienie ogólnoeuropejskiego finansowania umocnień na wschodniej granicy Unii.

„Ponieważ Europa widzi dziś rosnący apetyt Rosji i Białorusi na konfrontację z nami w hybrydowy sposób, powinniśmy myśleć o ich zamiarach na przyszłość. My, przywódcy państw członkowskich graniczących z Rosją i Białorusią, nie mamy wątpliwości, że jeśli nie zostaną powstrzymane, zamiary te staną się coraz bardziej wrogie” – czytamy w liście.

"Żyjemy w cieniu wojny, a nasze kraje mogą poczuć, co to znaczy być państwami frontowymi UE. Widzimy negatywny wpływ na nasze regiony przygraniczne i społeczności lokalne. Ale nie wpłynęło to na nasze niezachwiane wsparcie dla Ukrainy. (...) Jesteśmy zagorzałymi zwolennikami ukraińskich wysiłków wojskowych i inwestujemy ogromne środki w nasze siły zbrojne, produkcję obronną i ochronę naszych granic z Rosją i Białorusią" – piszą liderzy.

Podkreślają, że należy zastosować „nadzwyczajne środki”, żeby ochronić zewnętrzną granicę UE. Zdaniem sygnatariuszy listu, Unia powinna „zaangażować swoje narzędzia i polityki w celu zwiększenia wsparcia dla budowania odporności i gotowości obronnej”. Wszystko, podkreślają, powinno przebiegać w konsultacjach z NATO.

"Zbliżające się czerwcowe posiedzenie Rady Europejskiej będzie poświęcone bezpieczeństwu i obronności oraz możliwościom mobilizacji jej finansowania. Obrona terytorium i ludności UE zaczyna się od obrony jej granic zewnętrznych. Z przyjemnością omówimy tę kwestię na naszym spotkaniu" – deklarują.

08:38 27-06-2024

Financial Times: UE przywróci cła na jajka i cukier z Ukrainy

Unia decyzję o przywróceniu ceł na jaja i cukier z Ukrainy traktuje jako „hamulec bezpieczeństwa”, który został uzgodniony z rolnikami. Cła na te dwa produkty mają obowiązywać od jutra — piątku 28 czerwca. Taką informację podaje „Financial Times”.

W ubiegłym tygodniu przywrócono już cła ma ukraiński owies.

Unia w tym roku przedłużyła liberalizację handlu z Ukrainą, zawieszając cła importowe i kontyngenty na ukraińskie produkty rolne na kolejny rok, do 5 czerwca 2025 r. „Hamulec bezpieczeństwa” polega na tym, że jeśli import najbardziej wrażliwych produktów rolnych (drobiu, jaj, cukru, owsa, kaszy, kukurydzy i miodu) przekroczy średnią wielkości importu odnotowaną w drugiej połowie 2021 roku oraz w całym roku 2022 i 2023, możliwe jest ponowne nałożenie ceł.

„Financial Times” zwraca uwagę na to, że Unia przywraca cła tuż przed rozpoczęciem rozmów akcesyjnych z Ukrainą. To może wskazywać, że negocjacje będą bardzo trudne.