Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Warszawski ratusz zapowiedział, że powoła nową, odpolitycznioną radę nadzorczą Szpitala Południowego. Tymczasem politycy KO tłumaczą się, kto z nich nie korzystał z saloniku VIP w tym szpitalu. Zostają do tego wywołani, ponieważ PiS wystawił w Sejmie tablicę z wizerunkami niektórych z nich, oskarżając o korzystnie z preferencyjnej ścieżki leczenia
PiS wystawił w Sejmie tablicę z wizerunkami niektórych polityków KO, twierdząc, że korzystali oni z preferencyjnych warunków opieki medycznej, jaką stworzył w Szpitalu Południowym Dawid Kacprzyk, lekarz-milioner, koordynator tamtejszego SOR i członek KO i radny dzielnicy Ursus (złożył już rezygnację z obu funkcji).
Nie wiadomo, skąd PiS zna listę tych nazwisk oraz czy jest ona prawdziwa. Jednak politycy PiS udostępniają ją w social mediach, a wywołani w ten sposób politycy się tłumaczą.
Głos zabrał minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, którego nazwisko widnieje na tej tablicy wstydu PiS. Jednoznacznie zaprzeczył, jakoby leczył się bez kolejki w Szpitalu Południowym.
„Chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, że kłamliwe grafiki czy informacje, które PiS zamieszcza w mediach społecznościowych, wskazując na parlamentarzystów z Warszawy, też mnie, [...] to kampania nienawiści ze strony PiS-u”. – mówił w sobotę wieczorem w programie „Fakty po faktach” w TVN24.
Powiedział też, że analizuje podjęcie kroków prawnych wobec twórców „kampanii nienawiści”.
Oświadczenie, że nigdy nie leczyła się w Szpitalu Południowym, wydała także marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Głos zabrała też posłanka KO Katarzyna Piekarska, której nazwisko znajduje się również na liście PiS. Posłanka twierdzi, że to kłamstwo i leczy się onkologicznie w Olsztynie.
Przeczytaj także:
Afera wokół Szpitala Południowego, która wybuchła początkowo z powodu ogromnych zarobków lekarza Dawida Kacprzyka, spowodowała nie tylko, że stracił on pracę w tej placówce, zwrócił jej już ok. 500 tys. zł nienależnie pobranego wynagrodzenia za dyżury, których tak naprawdę nie odbył, zrzekł się członkostwa w KO i mandatu radnego.
Konsekwencje poniosły również władze Szpitala Południowego. Prezydent Rafał Trzaskowski odwołał zarząd oraz radę nadzorczą szpitala, a stołeczny ratusz informuje, że nowa rada nadzorcza zostanie powołana prawdopodobnie w poniedziałek.
„Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zadecydował, że Warszawski Szpital Południowy będzie miał nową, odpolitycznioną radę nadzorczą. Ta decyzja jest już realizowana. Są wyznaczone nowe osoby do rady – autorytet w dziedzinie systemu ochrony zdrowia i urzędnicy” – przekazał warszawski ratusz.
Kandydaci zostali zatwierdzeni już w piątek. Teraz muszą dostarczyć wymagane dokumenty, w tym zaświadczenie z Krajowego Rejestru Karnego.
Rafał Trzaskowski zapowiedział też, że jeszcze w czerwcu nastąpią zmiany w innych miejskich spółkach medycznych, tak, by nie było w nim polityków. A w miejskich szpitalach trwają audyty SOR-ów.
Nie tylko miasto prowadzi teraz kontrole. W Szpitalu Południowym robi to również NFZ, nieprawidłowości analizuje Naczelna Izba Lekarska, Państwowa Inspekcja Pracy oraz prokuratura.
Dodatkowo prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że śledczy sprawdzą, czy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu, który mu podlega.
Przeczytaj także: