0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:11 28-10-2024

Prawa autorskie: Fot. SAUL LOEB / AFPFot. SAUL LOEB / AFP

Washington Post nie poprze Kamali Harris. Dziennikarze odchodzą na znak protestu

Jedna z najbardziej opiniotwórczych amerykańskich gazet nie poprze żadnego z kandydatów w nadchodzących wyborach. Zerwanie z 30-letnią tradycją to decyzja właściciela Washington Post, miliardera Jeffa Bezosa

Co się wydarzyło?

W piątek 25 października wydawca Washington Post ogłosił, że jego medium nie poprze żadnego kandydata w wyborach prezydenckich w USA. Decyzja ta ma być “powrotem do korzeni” gazety.

„Wiemy, że zostanie odebrana na wiele sposobów, w tym jako milczące poparcie jednego kandydata, potępienie innego lub zrzeczenie się odpowiedzialności. To jest nieuniknione” – czytamy w opublikowanym w piątek felietonie wydawcy Willa Lewisa.

Według związku zawodowego zrzeszającego dziennikarzy i pracowników „Washington Post” tekst wyrażający poparcie dla Kamali Harris był już gotowy, ale o wstrzymaniu publikacji miał zdecydować właściciel gazety, miliarder Jeff Bezos.

„Kierownictwo ingerowało w pracę członków w redakcji”

- piszą związkowcy w oświadczeniu.

Według analityków, po decyzji ogłoszonej przez Willa Lewisa ok. 200 tysięcy abonentów anulowało swoje subskrypcje. Od piątku setki czytelników udostępniło w mediach społecznościowych zrzuty ekranu przedstawiające anulowanie subskrypcji dla Washington Post.

W niedzielę 27 października z funkcji redaktora naczelnego The Washington Post zrezygnował Robert Kagan.

Z redakcji zdecydowała się odejść także Michele Norris, felietonistka Washington Post i pierwsza czarnoskóra prezenterka National Public Radio (NPR).

„W takiej chwili każdy musi podejmować własne decyzje. Decyzja „Washington Post” o wstrzymaniu napisanego i zatwierdzonego wyrazu poparcia w wyborach, w których stawką są podstawowe zasady demokracji, była straszliwym błędem i obrazą utrzymującego się od dawna standardu gazety, polegającego na regularnym popieraniu kandydatów od 1976 r.” – napisała Norris na platformie X.

Jaki jest kontekst?

Decyzję o wstrzymaniu poparcia dla Kamali Harris przed Washington Post miał podjąć jego właściciel, miliarder Jeff Bezos, do którego należy także Amazon.

Tymczasem inny amerykański miliarder, Elon Musk, otwarcie popiera Donalda Trumpa. Za pośrednictwem stworzonej przez siebie organizacji America PAC Musk przekazał na rzecz kampanii kandydata republikanów już 75 mln dolarów.

Susan Rice, była ambasador USA przy ONZ i była doradczyni administracji Joe Bidena ds. polityki wewnętrznej, nazwała decyzję właścicieli The Washington Post „obłudną”.

„To tyle, jeśli chodzi o [hasło – przyp. OKO.press] «Demokracja umiera w ciemności»” – stwierdziła Rice, odnosząc się do oficjalnego hasła gazety, przyjętego w 2017 r., czyli już za rządów Bezosa.

David Maraniss, nagrodzony Pulitzerem reporter i redaktor Washington Post, dodał: „Gazeta, w której kochałem pracować przez 47 lat, umiera w ciemności”.

Paradoksalnie jednak, oburzenie po decyzji kierownictwa Washington Post odbiło się głośniejszym echem, niż gdyby gazeta po prostu udzieliła Kamali Harris poparcia.

Mimo tego, na podobny krok zdecydował się także inny potentat medialny – miliarder Patrick Soon-Shiong, właściciel gazety “Los Angeles Times”.

Córka Soon-Shiong, 31-letnia Nika Soon-Shiong, zasugerowała w mediach społecznościowych, że decyzję o powstrzymaniu się od poparcia któregoś z kandydatów podjęła cała rodzina, częściowo ze względu na politykę administracji Bidena i Harris wobec Izraela i Gazy.

Patrick Soon-Shiong publicznie zaprzeczył tym informacjom i podkreślił, że jego córka nie ma żadnego wpływu na politykę redakcji.

Po decyzji właścicieli “LA Times” ponad 2000 czytelników anulowało swoje subskrypcje.

Wybory prezydenckie w USA odbędą się we wtorek 5 listopada.

Kluczowe dla ich rozstrzygnięcia będą wyniki wyborów w tzw. swinging states. Według sondaży nieznacznie, w granicy błędu statystycznego, prowadzi w nich Donald Trump:

Przeczytaj więcej o wyborach w USA:

Przeczytaj także: