0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:45 30-10-2026

Prawa autorskie: Fot. Andreas SOLARO / AFPFot. Andreas SOLARO ...

We Włoszech zaczęła się nowa fala protestów przeciwko rządowi

W piątek, 30 października, we Włoszech odbędą się masowe protesty z powodu rosnących kosztów życia oraz przekierowania środków publicznych na uzbrojenie. Największe zamieszki spodziewane są w Mediolanie.

Co się wydarzyło?

Jak pisze Euronews, związki zawodowe wzywają pracowników zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego do mobilizacji i protestów.

Dzisiejsze protesty są skierowane przeciwko rosnącym kosztom życia, które według związków zawodowych coraz bardziej utrudniają ludziom pokrywanie podstawowych wydatków, a także wydatków wojskowych.

Według zapowiedzi od godz. 21:00 czwartku do godz. 20:59 w piątek usługi kolejowe zostaną zakłócone, przez cały piątek potrwa strajk w transporcie lotniczym. W lokalnym transporcie publicznym zakłócenia będzie się różnić w zależności od miasta. Protestować mają też taksówkowe oraz pracownicy autostrad.

W piątek protestować zamierzają też pracownicy portowi nie tylko we Włoszech, a też w kilku innych krajach, w tym we Francji, w Grecji, Turcji, Maroku i Kraju Basków. Będą protestować przeciwko przemytowi broni, polityce zbrojeń oraz militaryzacji portów. Według organizatorów, do mobilizacji dołączyli pracownicy z ponad 100 portów w 17 krajach i czterech kontynentach.

Związki zawodowe domagają się wzrostu płac proporcjonalnie do kosztów życia.

Według związku zawodowego Unione Sindacale di Base, jednego z organizatorów strajków, rząd przeznacza zbyt wiele środków na wydatki wojskowe, podczas gdy finansowanie opieki zdrowotnej, edukacji i innych usług publicznych pozostaje niewystarczające. Uczestnicy protestów domagają się też obniżenia cen artykułów pierwszej potrzeby, opłat za media i czynszów.

Jak pisze Corriere della Sera, w Mediolanie ogłoszono stan podwyższonej gotowości w związku z akcjami 30 października. Ogłoszono czerwony poziom alarmu w związku z porządkiem publicznym – spodziewają się około 10 tysięcy demonstrantów. W proteście biorą udział pracownicy, studenci i aktywiści.

Poza tym 30 października zaplanowano protesty w Rzymie, Bolonii, Turynie i innych włoskich miastach.

Jaki jest kontekst?

Poprzednia fala masowych protestów antyrządowych miała miejsce 17 października na północy kraju. Największe starcia miały wtedy miejsce w Mediolanie, gdzie drugiego dnia protestów policja zatrzymała ponad 200 osób. Po tym wydarzeniu we Włoszech postanowiono rozszerzyć uprawnienia policji.

Podobnie jak we Francji, młodzi ludzie we Włoszech protestują na ulicach przeciwko wysokim kosztom życia. Część demonstracji skończyła się starciami z policją. Rząd Giorgii Meloni ogłosił, że wprowadzi też dodatkowe środki bezpieczeństwa. Wśród nich: surowe kary dla uczestników zamieszek, kary finansowe dla rodziców, których dzieci biorą udział w aktach wandalizmu, a także wprowadzenie nowego rodzaju przestępstwa, polegającego na używaniu przemocy podczas uczestnictwa w demonstracji.

Młodzi, którzy organizują się w sieci, i rozpoczęli protesty w kraju, nazwali się ruchem „17 października”. Po protestach w połowie października ogłosili, że w każdą sobotę będą wychodzić na ulice, „aż ten rząd złodziei upadnie”. „To wy jesteście agresywni. Wy, którzy odebraliście nam przyszłość. Teraz sami domagamy się tej przyszłości” – pisali w sieci organizatorzy protestów. Tematy, które pojawiają się podczas demonstracji, dotyczą edukacji, kryzysu mieszkaniowego, czy warunków życia na prowincji.

Przeczytaj także: