Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Węgry rozszerzyły program wiz pracowniczych zwanych narodową kartą o dwa nowe kraje: Rosję i Białoruś – donosi węgierski Forbes. Aby ubiegać się o tego rodzaju pozwolenie na pracę nie trzeba dostarczyć informacji o planowanym zatrudnieniu. Wiza daje za to możliwość podróżowania po strefie Schengen.
Węgierski Forbes donosi, że węgierski rząd zdecydował o rozszerzeniu programu pozwoleń pracowniczych zwanych „narodowa karta”. Narodowa karta to jeden z kilku typów wiz pracowniczych umożliwiających wjazd i pracę na Węgrzech. Program umożliwia wjazd na teren Węgier na okres dwóch lat, a następnie możliwość przedłużania pobytu na okres 3 lat nieskończoną liczbę razy. Osobom, które uzyskają narodową kartę, przysługuje także prawo łączenia rodzin oraz nieograniczony dostęp do węgierskiego rynku pracy.
Osoba ubiegająca się o tą wizę nie musi przedstawiać dowodu planowanego zatrudnienia oraz nie liczy się do ustawowego limitu 60 tysięcy zagranicznych pracowników, którzy mogą rocznie uzyskać pracę na terenie Węgier. W przeciwieństwie do osób posiadających zwykłą wizę pracowniczą osoba taka ma też nieograniczoną możliwość podróżowania po strefie Schengen.
Przed 8 lipca z programu mogły korzystać wyłącznie osoby z Bośni i Hercegowiny, Macedonii Północnej, Mołdawii, Czarnogóry, Serbii i Ukrainy. Teraz do tej listy dopisano dwa kraje: Rosję i Białoruś.
Zdaniem Andrása Rácza, węgierskiego eksperta ds. bezpieczeństwa cytowanego przez Forbes, tak szerokie otwarcie rynku pracy dla obywateli Rosji i Ukrainy nie tylko nie ma ekonomicznego uzasadnienia, ale stanowi też poważne wyzwanie bezpieczeństwa.
Ekspert zwraca uwagę, że rozszerzenie programu narodowej karty może być sposobem, w jaki węgierski rząd „otwiera wobec Rosji i Białorusi okno, gdy zamykają się drzwi”. Jego zdaniem dopuszczenie Białorusinów i Rosjan do korzystania z tak łatwo dostępnych wiz pracowniczych ma zastąpić lukę, którą stwarzało istnienie zamkniętego w 2023 roku rosyjskiego Międzynarodowego Banku Inwestycyjnego.
Według europejskich i amerykańskich służb bank ten, który od 2019 roku cieszył się wielką swobodą działania na Węgrzech – m.in. jego pracownicy posiadali paszporty dyplomatyczne, które umożliwiały im podróżowanie po strefie Schengen bez żadnych kontroli i ograniczeń – był przykrywką dla działalności rosyjskich służb na terenie UE.
„Kiedy Amerykanie nałożyli sankcje na Międzynarodowy Bank Inwestycyjny, ta luka została zamknięta. Nie od razu, ale przestała istnieć. Teraz, w przypadku karty narodowej, o ile w przepisach nie zostanie wbudowany jakiś hamulec, może dojść do bardzo podobnej sytuacji: duża liczba Rosjan będzie mogła ponownie wjechać do UE bez podania powodu lub wyjaśnienia – mówi ekspert cytowany przez Forbesa.
Przeczytaj także: