Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
To pierwszy przypadek grupowego wydalenia rosyjskich dyplomatów z Węgier od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
Węgierski MSZ podjął decyzję o wydaleniu z Węgier dziesięciu rosyjskich dyplomatów – poinformowała Anita Orbán, szefowa resortu. Za powód ich wydalenia węgierski MSZ podaje prowadzenie przez te osoby działalności niedopuszczalnej dla dyplomatów, tzn. niezgodnej z zapisami regulującej pracę personelu dyplomatycznego konwencji wiedeńskiej.
„Na moje polecenie właściwy przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych poinformował dziś ambasadora Rosji w Budapeszcie, że według oceny węgierskich władz 10 pracowników rosyjskiej placówki prowadziło na Węgrzech działalność, która zgodnie z konwencją wiedeńską jest niedopuszczalna w przypadku dyplomatów. W związku z tym strona węgierska wezwała te osoby do opuszczenia Węgier” – napisała Orban.
Podkreśliła, że „decyzja ta służy ochronie bezpieczeństwa i suwerenności Węgier” i nie oznacza zerwania stosunków dyplomatycznych z Rosją.
„Węgry nadal zamierzają prowadzić niezbędny dialog, oparty na wzajemnym szacunku i przestrzeganiu obowiązujących zasad” – napisała ministra.
Na zapowiedź węgierskiego MSZ natychmiast zareagowała rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa. „Odpowiedź wobec rusofobicznego lobby w Budapeszcie będzie ostra i bolesna” – powiedziała agencji TASS.
Jak informuje węgierski portal 24.hu, to nie pierwszy przypadek, gdy pracownik rosyjskiej ambasady musiał opuścić Węgry z powodu działalności wywiadowczej, odkąd doszło do zmiany władzy na Węgrzech. W maju wydalony został Artur Suskov, trzeci sekretarz ambasady, oraz jego żona.
W lipcu zaś portal Telex ujawnił, że rosyjski wywiad próbował nawiązywać kontakty z ambitnymi studentami. Zachęcano ich do ubiegania się o pracę w węgierskich ministerstwach na stanowiskach, które wymagałyby poświadczeń bezpieczeństwa. Osobą kontaktową jednego ze studentów, który ujawnił sprawę, był Alexander V., pracownik w ambasadzie Rosji w Budapeszcie.
Portal przypomina też, że w okresie rządów Viktora Orbána, gdy MSZ kierował Péter Szijjártó wydalanie dyplomatów należało do wyjątków. Jeden dyplomata został wydalony w 2018 roku w reakcji w ramach skoordynowanej reakcji państw zachodnich na otrucie w Wielkiej Brytanii byłego rosyjskiego oficera wywiadu Siergieja Skripala. Zaś po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku, gdy państwa UE wydaliły setki rosyjskich dyplomatów podejrzewanych o działalność wywiadowczą. Węgry nie wydaliły nikogo.
Przeczytaj także: