0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:18 12-02-2026

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

„Wiedział, nie powiedział”. Pierwszy biskup odpowie za tuszowanie pedofilii

To sprawa bez precedensu; biskup tarnowski Andrzej J. jako pierwszy kościelny hierarcha odpowie przed sądem za to, że wiedział o wykorzystaniu seksualnym dzieci przez księży z diecezji – i dopiero po latach poinformował o tym prokuraturę. Za księdzem murem staje tarnowska diecezja.

Co się wydarzyło?

Proces biskupa tarnowskiego rozpocznie się w miejscowym Sądzie Rejonowym w najbliższą środę, 18 lutego. Ksiądz jest oskarżony o tuszowanie pedofilii, której dopuszczali się dwaj księża z jego diecezji, Stanisław P. i Tomasz K. Choć prokuratura potwierdziła, że molestowali seksualnie dzieci, żadnemu z nich nie postawiła zarzutów.

Te usłyszał jednak biskup Andrzej J. Prokuratura przedstawiła mu je dwa lata temu, w 2024 roku. Biskup – jako pierwszy tak wysoko postawiony hierarcha w Polsce – odpowie przed sądem za przestępstwo z art. 240 kodeksu karnego. Ukrywanie pedofilii podlega każe więzenia nawet do trzech lat.

Prokuratura ustaliła bowiem, że wewnątrzkościelne dochodzenie w sprawie pierwszego księdza, Stanisława P., wszczęto jeszcze w latach dwutysięcznych, a w 2013 zdecydowano o usunięciu go ze stanu duchowego. Biskup Andrzej J. prokuraturę zawiadomił jednak dopiero w 2020 roku.

W sprawie Tomasza K., który wykorzystywał seksualnie dzieci przynajmniej w 2018 roku, biskup Andrzej J. prokuraturę poinformował w 2021.

Za tę opieszałość w informowaniu organów ścigania, ksiądz odpowie przed sądem. Dlaczego? Tarnowska prokuratura powołuje się na nowelizację kodeksu karnego z 2017 roku, która nałożyła bezwzględny obowiązek powiadamiania policji i prokuratury o przestępstwach seksualnych na dzieciach poniżej 15 lat na wszystkich, którzy o takich przypadkach wiedzą.

Tarnowski sąd początkowo próbował wyłączyć się z orzekania i przekazać sprawę innej jednostce. Prośba ta obiła się o Sąd Najwyższy – który nie dostrzegł przeszkód w procedowaniu sprawy w Tarnowie i nie uznał, by mogło dojść tutaj do stronniczości ze stronu miejscowego sądu.

Jaki jest kontekst?

Jak ustaliła tarnowska prokuratura, ofiarą Stanisława P. padło 95 dzieci. Aż 77 z nich zostało skrzywdzonych przez księdza na tle seksualnym. Ksiądz latami, w każdej z 11 parafii, w której był, molestował dzieci. Dotykał ich krocza i genitaliów, imitował stosunek płciowy. Bił kijem czy kluczami. Mężczyzna nigdy nie odpowiedział za wieloletnie molestowanie; został jedynie usunięty ze stanu duchownego. Prokuratura przyznała, że przeszło do przedawnienia karalności czynów.

Drugiemu księdzu, Tomaszowi K., również nie postawiono zarzutów, choć te były przygotowane. Prokuratura odstąpiła od ścigania sprawcy z powodu jego stanu zdrowia.

W obronie biskupa staje tarnowska kuria. „Na tym etapie mogę jedynie podkreślić z całą stanowczością, że biskup Andrzej J. dochował wszelkiej należytej staranności w zakresie swoich działań i kompetencji co do obowiązku zgłoszenia odpowiednim organom państwowym wszystkich przypadków przestępstw przeciwko nieletnim, co do których miał wiedzę” — przekazał Szymonowi Piegzie z Onetu ks. Ryszard St. Nowak, rzecznik tarnowskiego biskupa. Jak informuje Jarosław Sidorowicz z „Gazety Wyborczej”, „sąd zdecydował już, że proces bp. J. będzie jawny. Wiadomo też, że przesłuchanych zostanie 10 świadków, a rozprawy wyznaczono do kwietnia. Na pierwszej, 18 lutego, ma być przesłuchiwany oskarżony ordynariusz tarnowski”.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: