Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Krzysztof Bosak dementuje pogłoski, jakoby Jarosław Kaczyński miał zaproponować mu dołączenie do wielkiej prawicowej koalicji
Mariusz Gierszewski z Radia ZET, powołując się na swoje źródła, opublikował w piątek 10 lipca informację o organizowanej przez Prawo i Sprawiedliwość prawicowej koalicji na wybory w 2027 roku. Zaproszenia mieli lub mają dostać: były lider ruchu Kukiz'15 Paweł Kukiz, były kandydat na prezydenta Marek Jakubiak, były lider ruchu Bezpartyjni Samorządowcy Marek Woch oraz liderzy Ruchu Obrony Granic. „Propozycję dołączenia do koalicji dostał również jeden z liderów Ruchu Narodowego i wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak [...] Równocześnie jak twierdzą nasi rozmówcy, PiS będzie podkreślał, że drugi z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen nie ma nic wspólnego z prawicą i jest wyłącznie przedsiębiorcą „bawiącym się w politykę" – czytamy.
Plany te miały być już omawiane na kilku spotkaniach. Radio ZET jako dowód na kontakty na linii Bosak-PiS podaje zaproszenie polityka do panelu na Kongresie „Polska ambitna”, gdzie wystąpić miał z Mariuszem Błaszczakiem i Jackiem Sasinem.
Na publikację Mariusza Gierszewskiego zareagował Krzysztof Bosak.
„Dementuję wszystkie informacje mnie dotyczące zawarte w poniższym artykule jako nieprawdziwe. Przestrzegam zarazem zarówno dziennikarzy, jak i wyborców przed operacjami dezinformacyjnymi polityków zbliżonych do kierownictwa PiS" – napisał lider Ruchu Narodowego. Stwierdził, że nie otrzymał żadnej propozycji udziału w koalicji, a do tego nie był na wymienionym w tekście kongresie.
„Bylem zaproszony, ale zdecydowałem się tego dnia wziąć udział w szkoleniu wojskowym dla posłów. Jedyne co jest prawdą w tym tekście, to że szefostwo PiS fantazjuje o rozbiciu Konfederacji i rozmawia o tym z dziennikarzami” – skwitował Krzysztof Bosak.
Prawicowa koalicja, którą ma według doniesień Radia ZET przygotowywać Jarosław Kaczyński, w dużym stopniu już funkcjonuje. Marek Jakubiak oraz Paweł Kukiz, pomimo tego, że w Sejmie zasiadają w osobnych kołach poselskich, to dostali się do niego w 2023 właśnie z list Prawa i Sprawiedliwości. Lider Ruchu Obrony Granic, czyli Robert Bąkiewicz też znalazł się w 2023 roku na listach PiS, ale nie udało mu się zdobyć mandatu.
Nowością na liście jest nazwisko Marka Wocha, liderem Ogólnopolskiej Federacji Bezpartyjni i Samorządowcy (jest to pewnego rodzaju odprysk środowiska Bezpartyjnych Samorządowców), który w 2025 roku startował w wyborach prezydenckich. Woch spośród 13 kandydatów w pierwszej turze zajął 13 miejsce i wyścig zakończył z wynikiem 18 tysięcy głosów, co przełożyło się na 0,09% poparcia.
Po wyborach prezydenckich Marek Woch zaczął zawiązywać sojusze z rozmaitymi środowiskami skrajnej prawicy i prorosyjskimi stowarzyszeniami, o czym na łamach OKO.press pisała Anna Mierzyńska. Zawarł także pakt z Grzegorzem Braunem w sprawie potencjalnego wspólnego startu w 2027 roku.
Przeczytaj także:
Pogłoski na temat potencjalnej koalicji Konfederacji i Prawa i Sprawiedliwości również krążą od ponad roku, podsycane faktem, że stosunki Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena są chłodne. Lider Ruchu Narodowego rzekomo prawie w ogóle nie rozmawia bezpośrednio z liderem Nowej Nadziei. Mentzen jest od miesięcy także ostro atakowany przez Jarosława Kaczyńskiego. I nie pozostaje mu dłużny. Inaczej wygląda sytuacja Krzysztofa Bosaka, wobec którego politycy PiS rzeczywiście wykonują publiczne gesty świadczące o szacunku.
Tej grze Prawa i Sprawiedliwości – grze na rozbicie Konfederacji – poświęcony był jeden z odcinków „Programu Politycznego” Agaty Szczęśniak i Dominiki Sitnickiej. Na razie nic nie wskazuje, by przed wyborami w 2027 roku miało dojść do rozłamu w Konfederacji. Partia jako całość ma stabilne, kilkunastoprocentowe poparcie w sondażach. Jednym z krążących scenariuszy jest taki, w którym PiS po wyborach miałoby utworzyć koalicję, ale tylko z częścią Konfederacji. Zakładając, że partia zdobędzie kilkadziesiąt mandatów i podzieli się w Sejmie na dwa kluby – Nowej Nadziei i Ruchu Narodowego.
Te scenariusze rozpisywane są jednak niejako równolegle do dyskusji na temat tzw. prawicowego paktu senackiego, za którego utworzeniem politycy Konfederacji opowiadają się publicznie. Sławomir Mentzen, ze względu na swój konflikt z Jarosławem Kaczyńskim, stawia jednak warunek. Chciałby, by patronem takiego paktu był prezydent Karol Nawrocki.
Przeczytaj także: