Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Do bazy w Łasku dotarły z USA pierwsze trzy myśliwce F-35. Czekał na nie minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. Do końca 2026 roku w Polsce będzie łącznie 14 myśliwców F-35, a do końca 2027 roku do Polski mają trafić łącznie 32 maszyny
Pierwsze trzy polskie F-35 wyleciały z amerykańskiej bazy w Teksasie w czwartek, po drodze zatrzymując się między innymi na Azorach. W piątek po godzinie 18 wylądowały w bazie w Łasku, gdzie czekali na nie Władysław Kosiniak-Kamysz, Paweł Szefernaker oraz dowódcy wojskowi.
F-35 eskortował osobiście w myśliwcu F-16 Ireneusz Nowak, zastępca Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.
„To jest niesamowity wieczór, to jest wielki dzień dla Polski, dla Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej, dla lotnictwa, dla wszystkich Polaków” – powiedział szef MON.
Minister stwierdził, że to "wielki moment, który zmienia tak naprawdę zdolności operacyjne całego polskiego wojska”.
Kosiniak-Kamysz podziękował „wszystkim tym, którzy się do tego przyczynili”, w tym również swoim poprzednikom w Ministerstwie Obrony Narodowej oraz szefowi gabinetu prezydenta Pawłowi Szefernakerowi. „Ważne, że wspólnie budujemy bezpieczeństwo” – podkreślił szef MON.
Paweł Szefernaker powiedział z kolei, że nie byłoby tego dnia, gdyby nie praca wielu osób, w tym polskich żołnierzy.
„W imieniu pana prezydenta dziękuję wszystkim zaangażowanym w ten projekt od samego początku, przede wszystkim polskim żołnierzom, personelowi technicznemu, pilotom. Tym wszystkim, którzy wiele miesięcy, lat, kilkaset godzin trenowali, ćwiczyli, uczyli się, żeby móc sprowadzić do Polski ten samolot piątej generacji, który będzie od dziś na wyposażeniu polskiej armii” – oświadczył Szefernaker.
Oficjalne, uroczyste powitanie nowych samolotów F-35 w Siłach Zbrojnych RP zaplanowane jest na 12 czerwca.
Polska otrzymała F-35 jako pierwsza w swojej części Europy — na wschodniej flance NATO. Finowie dostaną je za kilka miesięcy, a Czesi, Rumuni czy Niemcy dopiero za kilka lat.
F-35 to myśliwce piątej generacji, najbardziej zaawansowane samoloty bojowe stworzone przez koncern Lockheed Martin.
Mjr rez. Michał Fiszer, były pilot i ekspert wojskowy, wyjaśniał na platformie X, że F-35A mają działać nie tylko jako maszyny bojowe, ale także jako platformy rozpoznawcze.
Pierwszym z kluczowych elementów jest radar Northrop Grumman AN/APG-81. To system, który wykrywa małe cele powietrzne z odległości nawet 150 km. Dzięki technologii AESA radar może równocześnie śledzić 22-24 cele powietrzne.
Ten sam radar wspiera również obserwację celów na ziemi i pozwala tworzyć bardzo dokładne obrazy obiektów naziemnych i porównywać je z biblioteką danych.
Radar współpracuje ze zintegrowanym systemem elektronicznej samoobrony samolotu BAE Systems AN/ASQ-239 Barracuda, i to jest to drugi kluczowy element F-35. Pasywne rozpoznanie pozwala na lokalizowanie radarów i systemów zakłóceń elektronicznych wroga, ich identyfikacje i przekazywanie danych o ich położeniu do celu budowy jednolitego obrazu sytuacji taktycznej.
Trzecim elementem są systemy elektrooptyczne, zestaw kamer termowizyjnych wokół samolotu AN/AAQ-37 Distributed Aperture System (DAS) oraz wbudowany zasobnik celowniczy z kamerami i laserem Lockheed Martin AN/AAQ-40 Electro-Optical Targeting System (EOTS) – pisze mjr Fiszer. Wszystko to pozwala na obserwację za pomocą obrazu tworzonego w kanale podczerwieni i w paśmie widzialnym, a to umożliwia precyzyjny pomiar odległości do obiektów naziemnych i podświetlanie obiektów laserem dla środków bojowych.
Czwartym jest system wymiany informacji złożony z dwóch niezależnych systemów, skrytym Multifunction Advanced Data Link (MADL) do komunikacji z innymi F-35 oraz tradycyjny Link-16 do komunikacji z różnymi użytkownikami terminali Link-16. To z kolei pozwala na integrację różnych danych i informacji w jednolity obraz sytuacji taktycznej i jego dystrybucję w czasie rzeczywistym do wielu innych użytkowników, którzy mogą korzystać z informacji zebranych przez całą grupę F-35 jednocześnie.
Major Fiszer podkreśla, że to wszystko są narzędzia służące nie tylko siłom powietrznym. To może też być cenne źródło informacji dla wojsk lądowych, służące tak do celów targetingu (wskazywania celów do zniszczenia), jak i do podejmowania ważnych decyzji.
Przeczytaj także: