Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Koalicja 15 października próbuje postawić Zbigniewa Ziobrę przed Trybunalem Stanu. Właśnie złożyła w Sejmie wniosek w tej sprawie zawierający łącznie 51 zarzutów.
Do Sejmu trafił dziś wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobry – zapowiedział to szef klubu KO Zbigniew Konwiński podczas konferencji prasowej w Sejmie. Pod wnioskiem podpisali się posłowie z klubów koalicji rządzącej: KO, Lewicy, PSL, Polski 2050 i Centrum.
Wniosek liczy ponad 250 stron, zawiera 117 dowodów i przewiduje przesłuchanie 68 osób przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Zawiera łącznie 51 zarzutów, w tym "25 dotyczących popełnienia deliktów konstytucyjnych oraz 26 związanych z podejrzeniem popełnienia przestępstw pospolitych” – informował Konwiński.
Jaka jest dalsza procedura? Wniosek podpisany przez co najmniej 115 posłów marszałek Sejmu kieruje do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która wszczyna postępowanie, a następnie przedstawia Sejmowi sprawozdanie wraz z wnioskiem o o umorzenie postępowania lub pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
Sejm podejmuje uchwałę o postawienie Ziobry przed TS większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. To oznacza, że potrzeba będzie 276 głosów, by postawić Ziobrę przed TS.
Tymczasem Dominika Sitnicka pisała w OKO.press jeszcze w grudniu 2025 r., że koalicja rządząca nie osiągnie takiego pułapu nawet z Konfederacją, ale samo postępowanie może przypominać o poważnych zarzutach, jakie ciążą na Morawieckim i jego ministrach, i pokazywać, że dochodzi wreszcie do obiecanych rozliczeń.
Przeczytaj także:
Podczas konferencji w Sejmie obecni byli szefowie wszyskich klubów koalicji. Szef klubu PSL Krzysztof Paszyk podkreślał, składany przez posłów wniosek w sprawie osoby, która „jest twarzą państwa PiS-u, jest niezwykle wymowny i symboliczny”.
„Liczymy, że to będzie właśnie kolejny krok na drodze do rozliczenia, ale też pokazania tym wszystkim, którzy w przyszłości, bez względu, jak będzie wyglądała konfiguracja polityczna w naszym państwie, chcieliby ulegać pokusie właśnie bycia równiejszymi od równych – mówił Paszyk.
Z kolei sekretarz klubu Lewicy Tadeusz Tomaszewski stwierdził, że praca sejmowych komisji śledczych udowodniła zasadność przygotowania wniosku o postawienie Ziobry przed TS.
„Wnioski prokuratury i zarzuty podkreślają, że jako obywatel minister Ziobro powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu” – mówił Tomaszewski.
Tymczasem to nie pierwsza próba postawienia Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Poprzednia miała miejsce w 2015 r. i nie była ona udana. Wówczas zbrakło pięciu głosów.
„Stawiano mi jedynie zarzuty, że chciałem zbyt gorliwie zwalczać korupcję i wszystkie te sprawy zostały zakończone laurką dla mnie – stałem zawsze w obronie prawa jako minister sprawiedliwości. Dzisiejsze głosowanie jest tego ukoronowaniem – komentował wówczas Ziobro.
Obecnie Zbigniew Ziobro ukrywa się na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl od Wictora Orbana. Jego sytuację zmienia wynik niedzielnych wyborów na Węgrzech, które wygrał Peter Magyar. Ten jeszcze przed wyborami zapowiadał, że wyda Polsce Zbigniewa Ziobrę w trybie ekspresowym, jeśli zostanie nowym premierem Węgier.
W poniedziałek, kiedy wynik wyborów już był jasny, Peter Magyar potwierdził swoje stanowisko, mówiąc, że zarówno Zbigniew Ziobro jak i Marcin Romanowski nie powinni już „kupować mebli w Ikei, bo długo tu nie zostaną. Węgry nie są krajem, które udzielają azylu osobom podejrzanym o przestępstwa”.
Spekuluje się w związku z tym, że Zbigniew Ziobro wyjedzie z Węgier i schronienia będzie szukał w Stanach Zjednoczonych. Jak pisał niedawno w OKO.press Mariusz Jałoszewski, Ziobro w każdej chwili może ruszyć w podróż do innego kraju, bo jego obrońcy zablokowali w sądzie szybkie wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Przeczytaj także: