0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:33 19-06-2025

Prawa autorskie: Fot: Suzanne Plunkett / POOL / AFPFot: Suzanne Plunket...

Wojna Izraela z Iranem. Macron chce zaangażowania Europy w deeskalację

Francja chce, by państwa europejskie zaangażowały się w mediowanie zakończenia wojny między Izraelem a Iranem. Ale komentatorzy z Bliskiego Wschodu są wobec tego sceptyczni.

Co się wydarzyło?

Francja chce zaproponować europejskim partnerom wyjście z inicjatywą pokojową wobec eskalacji na Bliskim Wschodzie. Prezydent Emmanuel Macron miał zlecić, by minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot w najbliższych dniach skonsultował z wybranymi przywódcami podjęcie działań na rzecz mediowania porozumienia między Izraelem a Iranem – poinformował Pałac Elizejski.

W środę 18 czerwca Macron wezwał Izrael i Iran do powstrzymania ataków na cele cywilne i wyraził ogromne zaniepokojenie eskalacją. "Izraelskie ataki coraz częściej wymierzone są w obiekty nie mające nic wspólnego z irańskim programem nuklearnym” – zwrócił uwagę Macron.

Pałac Elizejski nie zdradził z kim konsultować ma się Barrot. Portal Politico zwraca uwagę, że Francja jest członkiem grupy E3, do której należą Wielka Brytania i Niemcami. To te kraje zaangażowane są w negocjacje z Iranem w sprawie ich programu nuklearnego. Kolejne spotkanie europejskiej delegacji z przedstawicielami Iranu w tej sprawie zaplanowane jest na piątek 19 czerwca w Genewie.

Jaki jest kontekst?

W piątek 13 czerwca Izrael wznowił ataki na Iran. Jako powód podał nieuchronne zagrożenie atakiem nuklearnym ze strony Iranu. Zdaniem Izraela Iran niebezpiecznie zbliżył się do wyprodukowania bomby jądrowej.

Zbombardowane zostały liczne cele wojskowe oraz związane z irańskim programem nuklearnym, m.in. główny ośrodek wzbogacania uranu w Natanz, bazy i wyrzutnie rakiet balistycznych w kilku miejscowościach oraz bazy lotnicze. W atakach zginęło co najmniej 20 wysokich rangą dowódców irańskiej armii oraz co najmniej 9 naukowców pracujących przy programie nuklearnym. Ofiar cywilnych było więcej – irańskie ministerstwo zdrowia podaje, że dotąd zginęło ponad 220 osób.

W odwecie Iran rozpoczął bombardowanie Izraela. M.in. w czwartek 18 czerwca irańskie rakiety uderzyły w szpital w miejscowości Beer Szewa na pustyni Negew. W ataku ranne zostały 32 osoby. Od piątku 13 czerwca liczba irańskich ataków na Izrael sięgnęła 24 osób.

Deeskalacja jest bardzo ważna dla państw regionu, ale wielu komentatorów nie wierzy w sprawczość Europy w tym zakresie. „Wybacz Europo, ale nie masz znaczenia” – mówiła w sobotę 14 czerwca podczas konferencji bezpieczeństwa Globsec w Pradze Ebtesam Al Ketbi, założycielka Emirates Policy Center, jednego z bardziej znanych think tanków ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

„Jedynym graczem, który ma realny wpływ na to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, są Stany Zjednoczone” – mówiła Al Ketbi.

W podobny sposób Al Ketbi komentuje bieżącą sytuację w mediach społecznościowych. W czwartek 18 czerwca napisała: „Powstrzymanie wojny między Izraelem a Iranem jest w całości w rękach USA”.

Podobnego zdania był Asaad Al Shamlan, analityk z Instytut Studiów Dyplomatycznych Księcia Sauda Al Faisala w Rijadzie. W sobotę 14 czerwca podczas konferencji Globsec Shamlan mówił, że „tylko USA – ze swoją obecnością militarną w regionie – mają możliwość wywrzeć realny wpływ na działania Izraela i Iranu”.

Przeczytaj także: