Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rosyjskie drony atakują Ukrainę, ukraińskie – Rosję. „Wszystko, czego Ukraińcy nauczyli się w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa, może stać się globalną podstawą bezpieczeństwa” – mówi Zełenski.
Rosyjskie ataki na Ukrainę
Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały, że w nocy 11 marca rosyjska armia zaatakowała ukraińskie miasta 99 uderzeniowymi bezzałogowymi statkami powietrznymi (z czego około 70 to Shahedy). Ukraińskim Obrońcom udało się zestrzelić/zneutralizować 90 dronów. Odnotowano trafienia 9 pozostałych bezzałogowców w 6 lokalizacjach.
W Charkowie rosyjski dron cywilne przedsiębiorstwo – zakład mięsny. W wyniku ataku zginęły dwie osoby. Siedem innych odniosło obrażenia różnego stopnia ciężkości. Wszystkie ofiary to pracownicy tego przedsiębiorstwa.
Dwie osoby zginęły, dwie zostały ranne w wyniku rosyjskich nalotów bombami kierowanymi na Hłuchów w obwodzie sumskim wieczorem 10 marca. Tam również pod atakiem było przedsiębiorstwo cywilne. Według danych ukraińskiej policji, w mieście uszkodzono budynek administracyjny i infrastrukturę przedsiębiorstw, magazyny, samochody, gazociąg i transformator.
Z kolei rosyjskie władze również poinformowały o masowym ataku dronów na kilka regionów Rosji w nocy 11 marca. Rankiem mieszkańcy miasta Toljatti w obwodzie samarskim zgłaszali liczne wybuchy i pożar w zakładzie chemicznym. Jaki pisze „Ukraińska Prawda”, prawdopodobnie płonie „Kujbyszew Azot”. To jedna z największych rosyjskich firm chemicznych, lider w produkcji kaprolaktamu i produktów jego przetwórstwa, a także jeden z największych producentów nawozów azotowych w Federacji Rosyjskiej.
Obok „Kujbyszew Azotu” znajduje się jeszcze jedno przedsiębiorstwo – „Togliatti-Kauczuk”.
Było słychać wybuchy m.in. w Soczi. Mer miasta informował o pracy obrony przeciwlotniczej.
Ministerstwo Obrony Rosji ogłosiło, że w ciągu nocy ich środki obrony przeciwlotniczej rzekomo przechwyciły i zniszczyły 185 ukraińskich dronów.
Wczoraj, 10 marca ukraińscy żołnierze przeprowadzili atak na rosyjską fabrykę wojskową w Briańsku. Zakład ten produkował systemy sterowania wszystkich rodzajów rosyjskich rakiet. Prezydent Zełenski pogratulował ukraińskim obrońcom tej operacji.
Jak pisała w OKO.press Agnieszka Jędrzejczyk, wcześniej, 9 marca rosyjski MON przyznał się do zneutralizowania rekordowej liczby ukraińskich dronów nad Rosją – 754.
Przeczytaj także:
W poniedziałek 9 marca Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina otrzymała 11 zgłoszeń od krajów sąsiadujących z Iranem, państw europejskich i amerykańskich, które są zainteresowane ukraińskim doświadczeniem w zestrzeliwaniu dronów.
„Ukraina jest gotowa pozytywnie reagować na wnioski tych, którzy pomagają nam chronić życie Ukraińców i niezależność Ukrainy. Na część wniosków odpowiedzieliśmy już konkretnymi decyzjami, konkretnym wsparciem” – powiedział Zełenski.
Później, odpowiadając na pytania dziennikarzy, Zełenski doprecyzował, że Ukraina wysłała trzy profesjonalne zespoły na Bliski Wschód, które będą pracować w Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Arabii Saudyjskiej. Tam ukraińscy eksperci będą pomagać w kwestiach bezpieczeństwa i przeciwdziałania dronom.
W zamian za pomoc na Bliskim Wschodzie Ukraina liczy na otrzymanie rakiet do systemów obrony przeciwlotniczej, w szczególności chodzi o deficytowe rakiety PAC-2 i nowocześniejsze PAC-3 (ostatnie są produkowane tylko w USA), które są wykorzystywane w systemach Patriot. Jak pisaliśmy w OKO.press, w związku z rozpoczęciem wojny w Iranie Ukraina obawia się o brak rakiet do obrony przeciwlotniczej.
Przeczytaj także:
Wcześniej ukraiński prezydent mówił, że Ukraina pomoże krajom Bliskiego Wschodu w zamian za dyplomatyczną pomoc w skłonieniu Rosji do zawieszenia broni.
Zełenski podkreślił, że ukraińskie doświadczenie w walce z dronami Shahed jest „uznawane przez wszystkich amerykańskich ekspertów”.
Ukraiński prezydent potwierdził również informację, że Ukraina jeszcze w zeszłym roku zaproponowała Stanom Zjednoczonym umowę dotyczącą przechwytywania dronów. Tzw. umowa Drone Deal przewidywała przekazanie stronie amerykańskiej ukraińskich rozwiązań i technologii w dziedzinie dronów.
Jak pisał portal Axios, w sierpniu 2025 r. Stany Zjednoczone odmówiły współpracy z Ukrainą w tym zakresie. Wówczas Ukraina proponowała porozumienie w celu wzmocnienia więzi i „wyrażenia wdzięczności”.
Teraz Zełenski wyjaśnił, że umowa „nie została odrzucona, a jedynie odroczona”, a Ukraina pozostaje otwarta na jej podpisanie.
W zeszłym tygodniu CNN pisało, że podczas zamkniętej konferencji prasowej minister obrony USA Pete Hegseth i przewodniczący Połączonych Sztabów Sił Zbrojnych generał Dan Caine przyznali, że irańskie drony stanowią większy problem, niż przewidywano, a amerykańska obrona przeciwlotnicza nie jest w stanie przechwycić ich wszystkich.
Wieczorem, 10 marca Zełenski poinformował, że Rustem Umerow, Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy oraz szef delegacji negocjacyjnej wraz z wojskowymi pojechał na Bliski Wschód, aby negocjować wzajemną pomoc dla Ukrainy.
Ukraina chce pomóc w obronie życia mieszkańców regionu oraz w ustabilizowaniu sytuacji.
„Stabilność jest potrzebna również nam. Potrzebujemy, aby ci, którzy obecnie zwracają się do Ukrainy o wsparcie, nadal pomagali nam w zakresie obrony, przede wszystkim naszej obrony przeciwlotniczej” – dodał Zełenski.
„W zeszłym roku zaproponowaliśmy Stanom Zjednoczonym umowę dotyczącą dronów. To właściwa perspektywa – współpracować z nami w zakresie produkcji i wykorzystania dronów. Wszyscy widzą teraz, że nie ma alternatywy dla tej perspektywy. Ukraina ma największe na świecie doświadczenie w zwalczaniu dronów uderzeniowych i bez naszego doświadczenia regionowi Zatoki Perskiej, całemu Bliskiemu Wschodowi, partnerom w Europie i Ameryce będzie bardzo trudno zbudować silną ochronę”.
W wywiadzie dla irlandzkiego blogera Caolana Robertsona opublikowanym w nocy 11 marca Zełenski powiedział, że Ukraina ma teraz „karty” dzięki ukraińskim siłom zbrojnym i produkcji uruchomionej po pełnej inwazji Rosji. Pytanie nawiązywało do kłótni w Białym Domu rok temu, kiedy prezydent Ukrainy usłyszał od Donalda Trumpa, że nie ma żadnych kart w sytuacji wojny z Rosją.
„Jestem dumny, że możemy pomóc naszym amerykańskim partnerom” – mówi teraz Zełenski, cytuje UP.
„Myślę, że rok temu też je [karty] miałem, ale nie pokazywaliśmy ich. Teraz jednak wszyscy zrozumieli, że je mamy” – kontynuował Zełenski. Dodał, że Ukraina cieszy się z doświadczenia w prowadzeniu współczesnej wojny, ale podkreślił, że zdobyła je kosztem wielu ludzkich strat.
10 marca Zełenski odpowiadając na pytania dziennikarzy, poinformował, że nowa runda trójstronnych rozmów w formacie Ukraina, USA i Rosja odbędzie się w przyszłym tygodniu w Szwajcarii lub Turcji.
Rozmowy miały odbyć się 5-6 marca, ale w związku z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie zostały przeniesione. Pisaliśmy o tym tu:
Przeczytaj także:
Później były planowane na 10-11 marca. Jednak strona amerykańska zaproponowała przełożenie spotkania na następny tydzień. Dokładna data będzie zależała od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie. Według Zełenskiego, wśród kluczowych tematów rozmów będzie kontynuacja wymiany jeńców (w zeszłym tygodniu Ukraina i Rosja przeprowadzili dużą wymianę jeńców – 500 na 500), a także przygotowanie ewentualnego spotkania przywódców. Kluczowa kwestia – terytorialna raczej nie będzie mogła zostać rozwiązana bez negocjacji na najwyższym szczeblu politycznym.
Przeczytaj także:
Prezydent Zełenski zaznaczył również, że Kijów starał się zapewnić udział europejskich przywódców w różnych formatach negocjacji, „nawet wtedy, gdy niektórzy partnerzy nie popierali takiej konfiguracji”.
„Europa również musi być bardziej aktywna w tym kierunku. Europa nie może liczyć na to, że Rosja zechce zobaczyć ją przy stole negocjacyjnym. Ona [Rosja] tego nie chce” – dodał.