Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Do stołu negocjacyjnego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zasiedli przedstawiciele Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych. Nie ma informacji o przełomie w rozmowach.
W środę odbyła się kolejna tura rozmów pokojowych pomiędzy ukraińską a rosyjską delegacją w Abu Zabi. W negocjacjach wzięli też udział przedstawiciele Stanów Zjednoczonych. Trójstronne spotkanie miało potrwać dwa dni, zakończyło się jednak już w pierwszej dobie rozmów. Nastąpiły one po zmasowanym ataku Rosji na Ukrainę. We wtorek Rosja miała wystrzelić w kierunku Ukrainy rekordową liczbę pocisków balistycznych.
Według obserwatorów rozmów obie strony są wciąż daleko od porozumienia, a do załatwienia pozostają najważniejsze kwestie układu pokojowego. Chodzi o punkty mówiące o przekazaniu Moskwie między innymi kontroli nad całością obwodów donieckiego i ługańskiego – nawet części, których w tej chwili nie zajmują wojska agresora. To wstępny warunek postawiony przez Kreml, bez którego wysłannicy administracji Władimira Putina nie chcą kontynuować rozmów. Rosja chce również przejąć zaporoską elektrownię jądrową. Kijów naciska na zamrożenie konfliktu na obecnej linii frontu.
Nie ma na razie informacji o rezultatach negocjacji. Kijów zapowiedział, że poinformuje o nich główny negocjator Ukrainy, Rustem Umerow.
Rozmowy nastąpiły po trudnych dniach dla Ukrainy, która walczyła z awariami systemu energetycznego i rosyjskimi atakami. Ostrzał nie ustał mimo apelu prezydenta USA Donalda Trumpa o wstrzymanie ognia skierowanego w obiekty infrastruktury energetycznej. Rosja przeprowadzała inne ataki pociągające ofiary w ludziach. W nocy z wtorku na środę doszło do kolejnego ataku na obwody zaporoski i dniepropietrowski.
Przeczytaj także: