Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Zdaniem prezydenta Ukrainy Amerykanie wyznaczyli Ukrainie i Rosji czerwiec jako końcowy termin na zawarcie porozumienia kończącego wojnę.
„Amerykanie mówią, że chcą wszystko zakończyć do czerwca. I że zrobią wszystko, by zakończyć wojnę. Chcą jasnego harmonogramu wszystkich działań” – stwierdził Zełeński w rozmowie z dziennikarzami. Dodał też, że na stanowisko Waszyngtonu mogą wpłynąć również czynniki polityki wewnętrznej USA, w tym zbliżające się wybory i działania Kongresu.
Zełenski podkreślił, że nie otrzymał żadnych sygnałów, że Stany Zjednoczone mogłyby wycofać się z procesu negocjacyjnego, jeśli wojna nie zostanie zakończona w proponowanym terminie.
Dodał też, że USA zaproponowały kolejną turę trójstronnych rozmów pokojowych między delegacjami Ukrainy, Rosji i USA. Miałaby się ona odbyć w drugim tygodniu lutego w Miami na Florydzie.
W czwartek 5 lutego w Abu Zabi odbyła się kolejna runda trójstronnych rozmów pokojowych między Ukrainą, Stanami Zjednoczonymi i Rosją. Ukrainę reprezentowali Rustem Umerow, Kyryło Budanow, Dawyd Arachamia, Serhij Kyslycia, Andrij Gnatow, Wadym Skibicki i Oleksandr Bewz. Ze strony amerykańskiej – Steve Witkoff, Jared Kushner i Josh Gruenbaum, a także Daniel Driscoll i generał Alex Grinkewich.
Według obserwatorów rozmów obie strony są wciąż daleko od porozumienia, a do załatwienia pozostają najważniejsze kwestie układu pokojowego. Chodzi o punkty mówiące o przekazaniu Moskwie między innymi kontroli nad całością obwodów donieckiego i ługańskiego – nawet części, których w tej chwili nie zajmują wojska agresora. To wstępny warunek postawiony przez Kreml, bez którego wysłannicy administracji Władimira Putina nie chcą kontynuować rozmów. Rosja chce również przejąć zaporoską elektrownię jądrową. Kijów naciska na zamrożenie konfliktu na obecnej linii frontu.
Tradycyjnie, po ich zakończeniu wszystkie strony wydały komunikat, w którym stwierdziły, że rozmowy były „konstruktywne”.
„Kolejna tura rozmów pokojowych skończyła się, a w Kijowie wyją syreny. Delegacja ukraińska na rozmowy z Rosją i USA umiejętnie buduje narrację, że Rosja to bezrozumna przemoc. I że bez gwarancji dla Ukrainy nie udadzą się Amerykanom interesy w Donbasie. Ukraina zyskała też argument za uderzeniem w Rosję” – pisały w OKO.press Agnieszka Jędrzejczyk i Krystyna Garbicz.
Przeczytaj także:
Rozmowy nastąpiły po trudnych dniach dla Ukrainy, która walczyła z awariami systemu energetycznego i rosyjskimi atakami. Ostrzał nie ustał mimo apelu prezydenta USA Donalda Trumpa o wstrzymanie ognia skierowanego w obiekty infrastruktury energetycznej. Rosja przeprowadzała inne ataki pociągające ofiary w ludziach. W nocy z wtorku na środę doszło do kolejnego ataku na obwody zaporoski i dniepropietrowski, a w sobotę rano zmasowany atak Rosjan uderzył w elektrownie na zachodzie Ukrainy.