Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prokuratura w Kielcach zainteresowała się kilometrówkami posła Szejny z lat 2019-2023 po anonimowym donosie. Chodzi o 122 tys. zł
„Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód w Kielcach prowadzi postępowanie w sprawie nieprawidłowości przy rozliczaniu kosztów funkcjonowania biura poselskiego i rozliczaniu wyjazdów służbowych, tzw. kilometrówek, jednego z posłów na Sejm RP w toku IX i X kadencji, tj. od listopada 2019 roku” – informuje w komunikacie kielecka prokuratura.
Portal Wirtualna Polska pisze jednak, że chodzi o posła Nowej Lewicy i obecnego wiceministra spraw zagranicznych Andrzeja Szejnę. Prokuratura zainteresowała się sprawą w wyniku anonimowego donosu.
Prokuratura informuje, że dotychczasowe ustalenia policji „wskazują na potrzebę procesowego wyjaśnienia sprawy”. Co teraz?
„Zostanie wszczęte postępowanie przygotowawcze, w toku którego kompletowany będzie materiał dowodowy w celu ustalenia wszystkich istotnych okoliczności tej sprawy, tj. czy doszło do popełnienia czynu zabronionego i jakiego, a jeżeli tak, to kto jest jego sprawcą” – wyjaśnia prokuratura.
Według ustaleń WP chodzi o kwotę 122 tys. zł. W latach 2020 i 2021 było to kolejno 34,5 tys. i 35 tys. zł. Czyli większość badanej kwoty, choć wówczas mieliśmy do czynienia ze szczytem pandemii COVID-19.
Andrzej Szejna jest posłem drugą kadencję z rzędu. W 2019 roku zdobył jedyny mandat Lewicy w okręgu kieleckim z 24,3 tys. głosów. Cztery lata później przy gorszym wyniku Lewicy zdobył niemal 18 tys. głosów i ponownie został jedynym posłem Lewicy z województwa świętokrzystkiego. W rządzie Donalda Tuska został jednym z zastępców Radosława Sikorskiego. Jest też wiceprzewodniczącym Nowej Lewicy.
Jak rozliczane są w Sejmie kilometrówki?
„Koszty podróży służbowych samochodem, związanych z wykonywaniem mandatu poselskiego, w ramach limitu wynoszącego 3500 km miesięcznie, posłowie mają prawo pokryć z ryczałtu na biuro poselskie. Koszt jest obliczany zgodnie z przepisami dotyczącymi podróży służbowych na terenie kraju – pod uwagę brana jest m.in. pojemność silnika pojazdu, którym dokonywano przejazdów” – tłumaczyła dla TVP.Info kancelaria Sejmu w październiku 2024 roku.
Jest to też jednak również droga do nadużyć. W tym samym tekście ekspert tłumaczył, że system rozliczania kilometrówek jest praktycznie niekontrolowany, a zwroty odbywają się na podstawie deklaracji – nie ma konieczności dostarczenia dokumentów potwierdzających odbycie przejazdu.
Najsłynniejszym przykładem nadużyć jest sprawa polityka PiS Ryszarda Czarneckiego. Były europoseł jest oskarżony o doprowadzenie Parlamentu Europejskiego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie ok. 203 tys. euro w latach 2009-2013. Śledczy dopatrzyli się 243 przypadków, w których Czarnecki podał nieprawdziwe informacje na temat swoich podróży, np. podając inny pojazd niż w rzeczywistości, lub podając większą liczbę przebytych kilometrów. Polityk przyznał się do zarzutów, jednak tłumaczy, że były to pomyłki.
Teraz prokuratura w Kielcach zbada, czy podobnych nadużyć nie dopuszczał się wiceminister Szejna.
Przeczytaj także: