Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Karol Nawrocki kierując Muzeum II Wojny światowej wybierał się w dalekie podróże, które kosztowały podatników 800 tys. złotych. To ustalenia „Gazety Wyborczej”.
Jak donosi dziennik, na mapie miejsc odwiedzonych przez Nawrockiego były między innymi Zimbabwe, Uzbekistan, Meksyk czy Republika Południowej Afryki. Popierany przez PiS szef Instytutu Pamięci Narodowej podczas pracy w Muzeum II Wojny Światowej był też wielokrotnie w Stanach Zjednoczonych. Był między innymi na Hawajach. Jak pisze w „GW” Dominika Wielowieyska, Nawrocki odbył „31 podróży po świecie jako wiceprezes i prezes IPN oraz 22 jak dyrektor MIIWŚ, ale te drugie były kosztowniejsze”.
W stolicy Zimbabwe Nawrocki mial badać „możliwości współpracy w zakresie wymiany archiwalnej„, w niektórych przypadkach chodziło o zwiedzenie podobnych gdańskiej placówce muzeó,w w innych miejscach, w tym między innymi w Meksyku, pojawił się „Szlaki Nadziei. Odyseja Wolności”. Jak czytamy na stronie IPN, był to „projekt edukacyjno-memoratywny” pokazujący dokonania Polskich Sił Zbrojnych podczas II Wojny Światowej.
„Projekt planowany jest na lata 2022–2025, obejmie swym zasięgiem ponad 50 państw na całym świecie i jest przykładem polityki historycznej skierowanej do trudnego, wymagającego odbiorcy. Odbiorcy, który nie wie nic, albo niewiele o historii Polski. Często też posiada jej bardzo przekłamany, zdeformowany przez różne środki przekazu, obraz” – opisuje IPN.
Kierowanie instytucją państwową naturalnie wiąże się z podróżami, jednak zapytani przez „Wyborczą” historycy mają wątpliwości co do ich sensowności. „Aby rzeczywiście poznać sens tych delegacji, kontrolerzy musieliby wejść do IPN i dokładnie przejrzeć dokumenty. Nie wiem np., czy rzeczywiście warto było ponosić aż tak duży koszt tych podróży do Meksyku, by zorganizować te wystawy, Zresztą nie wszystkie wyjazdy do Meksyku miały związek z projektem »Szlaki nadziei. Odyseja Wolności«” – mówi anonimowo jeden z rozmówców „GW”.
Karol Nawrocki jako szef Muzeum II Wojny Światowej i Instytutu Pamięci Narodowej pchnął te instytucje w stronę narracji bliskich prawicy. Już w czasie kampanii wyborczej media opisywały nieprawidłowości, do których dochodziło za jego kadencji w tych instytucjach. Wirtualna Polska zarzuciła mu dopuszczenie się mobbingu. Nawrocki korzystał też z gdańskiego apartamentu Muzeum II Wojny Światowej, równocześnie na co dzień mieszkając w tym samym mieście.
Przeczytaj także: