Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Kościół wciąż umożliwia pracę z dziećmi księdzu oskarżonemu o pedofilię — wynika z ustaleń „Gazety Wyborczej”.
Chodzi o Jacka K., który usłyszał zarzuty „przestępstw seksualnych” ze szkodą dla małoletnich i posiadania dziecięcej pornografii. Dotyczą one okresu od 2008 do 2024 roku. Pierwsze skargi na księdza, który miał dopuszczać się molestowaniu uczniów, pojawiły się już 15 lat temu. „Wyborcza” wskazuje, że kościelne władze przez wiele lat ignorowały doniesienia o zachowaniach duchownego. W 2010 roku miał być „po cichu” przeniesiony z parafii św. Jana Chrzciciela w Bukownie pod Olkuszem, gdzie pełnił funkcję proboszcza i uczył w lokalnej szkole, na stanowisko szpitalnego kapelana.
W 2013 roku objął nieodległą parafię w Mostku i Ulinie Wielkiej. W 2024 roku, po tymczasowym aresztowaniu, sosnowiecka kuria zawiesiła go w obowiązkach, zakazuła kontaktu z dziećmi i sprawowania sakramentów.
Nad losem duchownego pochyliła się jednak kuria kielecka, lokując go w odległej od poprzednich miejsc jego pracy o kilka kilometrów Gołczy — znajdującej się zaraz za granicą diecezji sosnowieckiej, jednak w tej samej gminie.
„Ksiądz, wobec którego miały być podejrzenia niewłaściwych zachowań, zostaje rzucony na rubieże diecezji sosnowieckiej i uczy w szkole już na terenie diecezji kieleckiej. Takie przeniesienie do pracy musi odbyć się za zgodą biskupów obu diecezji. I rodzi pytanie o intencje takiego działania”- mówi „Wyborczej” anonimowy rozmówca z kręgów kościelnych.
Według polskiego prawa „szkoła zatrudnia nauczyciela religii wyłącznie na podstawie imiennego pisemnego skierowania do danego przedszkola lub szkoły, wydanego przez biskupa diecezjalnego”. A więc w praktyce kuratorium i dyrektor szkoły mają w takiej sytuacji związane ręce. Dyrektorka szkoły w Gołczy w odpowiedzi na pytania „Wyborczej” stwierdziła, że „sprawa jest zamknięta”.
Przeczytaj także:
W ostatnich badaniach opinii publicznej widać ekspresowo topniejące zaufanie Polek i Polaków do Kościoła Katolickiego.
Wskazują na to między innymi wyniki sondażu pracowni IBRiS. W 2016 roku Kościołowi „zdecydowanie” lub „raczej” ufało 58 proc. respondentów. W 2025 liczba ta wynosi zaledwie 35 proc. Instytucja budzi też coraz większą nieufność, którą wyraża ponad 47 proc. zapytanych – w tym 26 proc. deklaruje „zdecydowany” brak zaufania. To niemal dwukrotny wzrost w porównaniu z badaniami z 2016 roku. Jednocześnie zaufanie dla związku wyznaniowego spadło o 4,3 punkty procentowe w porównaniu z zeszłym rokiem.
Hierarchowie mają o co się martwić – zauważają przedstawiciele sondażowni analizując trendy, które pokazuje badanie.
„Prezentowane wyniki nie pozostawiają wątpliwości, mamy do czynienia z kryzysem zaufania o niespotykanej dotąd dynamice. Spadek o ponad cztery pkt proc. w ciągu zaledwie roku to sygnał, że dotychczasowe procesy erozji zaufania przyspieszyły. Instytucja Kościoła coraz bardziej traci swoją pozycję jako naturalnego autorytetu w społeczeństwie, co jest widoczne zwłaszcza w rosnącej grupie osób, które zdecydowanie mu nie ufają. Wyniki te wskazują na konieczność głębokiej refleksji i strategicznej zmiany w komunikacji, aby móc odzyskać, choć część utraconego kapitału społecznego” – stwierdził dyrektor do spraw komunikacji IBRiS Kamil Smogorzewski.