0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:37 22-03-2026

Prawa autorskie: Foto Ludovic MARIN / AFPFoto Ludovic MARIN /...

Wybory na Węgrzech. Nawrocki jedzie do Orbána, Rosja oferuje zamach

Prezydent Karol Nawrocki jedzie do Budapesztu, żeby pomóc Viktorowi Orbánowi w kampanii wyborczej. Tymczasem „The Washington Post” ujawnia, jak Rosja chciała upozorować zamach na węgierskiego premiera, żeby zwiększyć jego szanse na wygraną w wyborach.

Co się wydarzyło?

Jutro (23 marca) Karol Nawrocki spotka się z premierem Węgier Viktorem Orbánem – pojedzie w tym celu specjalnie do Budapesztu. Wcześniej ma zaplanowaną wizytę z węgierskim prezydentem Tamasem Sulyokiem podczas obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu.

Jak podał portal śledczy VSquare Project, wizyta ta ma być oficjalna, a jej celem będzie wsparcie kampanii wyborczej Orbána oraz zacieśnienie więzi między politykami. Może być też sposobem na polepszenie relacji po tym, jak Nawrocki odwołał grudniową wizytę w Budapeszcie. Prezydent odmówił wtedy rozmów z Orbánem, bo węgierski premier wcześniej odwiedził Moskwę.

VSquare Project zauważa, że tego samego dnia, kiedy prezydent przyjedzie do Budapesztu, będzie się tam odbywać „Wielkie Zgromadzenie” skrajnie prawicowego sojuszu Patriots for Europe. Mają pojawią się tam prokremlowscy politycy, tacy jak Matteo Salvini i Marine Le Pen.

Do sprawy odniósł się szef Kancelarii Prezydenta minister Marcin Przydacz. Napisał na X: „Prezydent Nawrocki nie planuje udziału w żadnym tego typu spotkaniu. W poniedziałek odbywają się Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, w związku z czym w Przemyślu dojdzie do spotkania prezydentów Polski oraz Węgier. Następnie wieczorem do kontynuacji rozmów pomiędzy prezydentami Nawrockim i Sulyokiem w Budapeszcie oraz do spotkania z premierem Węgier”.

Obóz rządzący krytykuje pomysł spotkania z Orbánem, szczególnie na chwilę przed wyborami na Węgrzech (zaplanowanymi na 12 kwietnia). Szef MSZ Radosław Sikorski napisał na X, że Naworcki ma „wesprzeć w kampanii wyborczej Wiktora Orbána. Tego samego, który blokuje 20 pakiet sankcji wobec Rosji oraz zwrot 2 miliardów złotych za sprzęt, który Wojsko Polskie przekazało Ukrainie. W kampani, w której Orban straszy rzekomą inwazją Ukrainy, w czym wspiera go specjalna ekipa GRU. W towarzystwie takich klakierów Putina jak Matteo Salvini i Marine le Pen. Panie Prezydencie, proszę zainteresować się dlaczego nacjonalizm i złodziejstwo Orbana spowodowały, że Węgry stały się najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej. Czy tego życzy Pan Polsce?”.

Informacje o wyjeździe Karola Nawrockiego do Budapesztu zbiegły się w czasie z doniesieniami „The Washington Post”, który ujawnił plany Rosji na zwiększenie poparcia Viktora Orbána w wyborach. Rosyjska strategia „Gamechanger” zakładała upozorowanie zamachu na życie premiera. W założeniu miało to pomóc Orbánowi tak, jak zamach na Donalda Trumpa przed wyborami w 2024 roku.

„Taki incydent spowoduje, że postrzeganie kampanii przesunie się z racjonalnej sfery kwestii społeczno-gospodarczych do sfery emocjonalnej, gdzie głównymi tematami staną się bezpieczeństwo państwa oraz stabilność i obrona systemu politycznego” – napisali agenci Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji (SVR).

Peter Szijjártó, minister spraw zagranicznych nazwał doniesienia „Washington Post” „absurdalnymi”. Komentował, że zostały przygotowane we współpracy z politycznymi przeciwnikami Fideszu, partii Orbana i z ukraińskimi służbami. Amerykańska gazeta w swojej publikacji podkreślała, że Szijjártó regularnie informuje szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa o przebiegu szczytów unijnych. Często odwiedza również Moskwę – od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie był tam 16 razy.

Jaki jest kontekst?

12 kwietnia odbędą się wybory parlamentarne na Węgrzech – sondaże wskazują, że rządząca partia Orbána Fidesz może je przegrać. Według sondażowni Minerva, która przeprowadziła badanie 10-11 marca, na opozycyjną partię TISZA chce głosować 51 proc. wyborców. Na Fidesz – 40 proc.

Z sondażu wynika, że prawie 58 proc. respondentów uważa kierunek, w którym zmierza kraj, za zły. Ponad 40 proc. dostrzega pogorszenie sytuacji materialnej gospodarstw domowych.

Kampania wyborcza jest zacięta, a o rosyjskich wpływach na jej przebieg pisała w OKO.press Anna Mierzyńska. Jak relacjonowała, rosyjska agencja reklamowa Social Design Agency, znana ze współpracy z Kremlem i objęta zachodnimi sankcjami, przygotowała plan niejawnej kampanii internetowej na Węgrzech. Jej celem jest zwiększenie poparcia dla Fideszu oraz zdyskredytowanie jego przeciwników.

Jednocześnie VSquare ujawnił, że do Budapesztu przyjechało trzech agentów rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, którzy specjalizują się w zachodniej wojnie informacyjnej. Mają na miejscu realizować „scenariusz mołdawski” ingerencji w kampanię.

Przeczytaj także:

Orbán ma również poparcie amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa. „Chciałbym złożyć najlepsze życzenia premierowi Viktorowi Orbánowi, którego, jak wiecie, popieram. Ma on moje pełne i całkowite poparcie” – powiedział w nagraniu, które wyświetlono wczoraj (21.03) podczas konferencji Conservative Political Action Conference (CPAC) w Budapeszcie.

Na tej samej konferencji pojawił się były premier Mateusz Morawiecki. Podczas swojego wystąpienia mówił, że obecnie Europa jest „papierowym tygrysem”. Krytykował m.in. Zielony Ład czy pakt migracyjny. Po CPAC napisał w mediach społecznościowych: „Europa potrzebuje powrotu do korzeni. Zamiast duszącej biurokracji i narzucanych odgórnie paktów, wybieramy Europę Ojczyzn”. Zamieścił również zdjęcie z Viktorem Orbánem, komentując, że rozmawiał z nim „o przyszłości Europy, bezpieczeństwie i współpracy państw naszego regionu”.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: