Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Zdaniem władz miasta rozpoczęcie wydobycia może zaszkodzić turystyce w regionie.
Badająca je kanadyjska Firma Central European Petroleum poinformowała w zeszłym tygodniu, że kilka kilometrów od wybrzeża w województwie zachodniopomorskim znajdują się duże ilości ropy i gazu ziemnego. Władze Świnoujścia obawiają się, że uprzemysłowienie przeszkodzi w turystycznym rozwoju miasta. Zwracają też uwagę na możliwe straty ekologiczne.
„Musimy wziąć pod uwagę lokalny kontekst, ale przede wszystkim także środowiskowy. Świnoujście to miasto o wyjątkowych walorach krajobrazowych i turystycznych. Przede wszystkim wielkie uzdrowisko z olbrzymią renomą, którą budowaliśmy wspólnie z mieszkańcami przez dziesięciolecia” – powiedział w RMF FM Wojciech Basałygo z Urzędu Miasta Świnoujście.
Działająca w Europie od 2006 roku firma Central European Petroleum podała informację o odkryciu 21 lipca. Według jej w pobliżu wyspy Wolin znajduje się 22 mln ton ropy naftowej oraz 5 mld metrów sześciennych gazu o jakości handlowej. To duże liczby, jednak nie zmienią Polski w eksportową potęgę na rynku petrochemicznym.
Jak pokazują dane Głównego Urzędu Statystycznego, w latach 2019-2023 Polska zużywała rocznie od 25 do 27 milionów ton ropy naftowej. Przy obecnym poziomie wydobycia wynoszącym zaledwie około miliona ton rocznie, większość surowca musi być importowana, głównie z Arabii Saudyjskiej. Nawet pełne wykorzystanie nowego złoża nie zaspokoiłoby rocznego zapotrzebowania kraju, ale mogłoby zmniejszyć zależność od importu, w zależności od tempa eksploatacji.
Dla porównania, norweskie złoże Johan Sverdrup, uruchomione w 2019 roku, szacuje się na 370 milionów ton ropy. W 2023 roku Unia Europejska zaimportowała 471,5 miliona ton ropy, z czego 65 milionów ton pochodziło z Norwegii.
Przeczytaj także: