Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Osiem osób odniosło lekkie obrażenia – poinformował rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Z relacji węgierskich mediów wynika, że do zdarzenia doszło w nocy z 4 na 5 września na autostradzie numer 86 niedaleko miejscowości Zalalovo w zachodniej części Węgier.
Kierowca autokaru, którym podróżowali polscy pielgrzymi, potrącił przechodzącą drogą owcę. Chwilę po zatrzymaniu pojazdu i włączeniu świateł awaryjnych, w autokar wjechała nadjeżdżająca z tyłu ciężarówka. Osiem osób, w tym kierowca, doznało lekkich obrażeń.
Jak przekazał rzecznik MSZ Maciej Wiewiór, poszkodowanym udzielono pomocy medycznej na miejscu. „Podstawiono nowy autokar i wszyscy są już dalej w drodze do Polski. Nikomu nic poważniejszego się nie stało” – poinformował rzecznik MSZ.
Podróżni wracali z Chorwacji do Polski.
Do zdarzenia doszło trzy tygodnie po innym tragicznym wypadku z udziałem polskich pielgrzymów. 14 sierpnia autokar wracający z Medjugorje w Bośni i Hercegowinie wpadł do rowu na autostradzie M3, która łączy Budapeszt z północno-wschodnią częścią kraju. Autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier. Do wypadku doszło około godz. 1 w nocy w okolicy miejscowości Mezokeresztes, na prostej drodze. Zginęło 12 osób, a 10 w stanie ciężkim trafiło do okolicznych szpitali. Śledztwo wykazało, że kierowca zasnął za kierownicą.
W ciągu ostatnich 26 lat w wypadkach na trasie do lub z Medjugorie zginęło łącznie 45 polskich pielgrzymów. Gdy w 2022 roku do podobnego zdarzenia doszło w Chorwacji, Piotr Rachwalski, zawodowy kierowca, prezes PKS Słupsk i autor bloga „Komunikacja zastępcza”, zwracał uwagę, że „segment pielgrzymek wymaga niskich cen, bo targetem są ludzie starsi i ubożsi, a przecież zarobić chce i przewoźnik, i organizator”. A to sprawia, że często na pokładach autokarów nie ma kosztownego wyposażenia, zabezpieczającego przed mimowolną zmianą pasa (stuknięcie w kolano lub opór, jaki stawia kierownica) czy zasypianiem kierowcy.
Polski tabor autokarowy jest też jednym z najstarszych w Europie – średnia to 18 lat. Często na pokładzie pojazdów, które dziennie pokonują tysiące kilometrów, brakuje trzeciego kierowcy. A warunki noclegowe nie pozwalają na wystarczający wypoczynek.
W sumie od 2002 roku w wypadkach autokarów z udziałem polskich pielgrzymów w całej Europie zginęło 57 osób.
Przeczytaj także: