0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:58 16-08-2024

Prawa autorskie: Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Robert Kowalews...

„Ulice dla ludzi”. Będzie protest po wypadku na Woronicza w Warszawie

Warszawiacy zaprotestują przeciwko drogowemu szaleństwu, domagając się działań od miasta. To reakcja na wypadek na ulicy Woronicza, w wyniku którego zginęła dwójka pieszych.

We wtorek, 13 sierpnia, kierowca rozpędzonego SUV-a spowodował tragiczny wypadek na ulicy Woronicza w Warszawie. Najpierw uderzył w pieszą przechodzącą przez przejście, potem wjechał w przystanek autobusowy. Kobieta przechodząca przez jezdnię zginęła na miejscu, jedna z oczekujących na autobus w drodze do szpitala. Lekarze nadal walczą o życie potrąconego 3,5-letniego dziecka.

“Postanowiliśmy w tydzień po zdarzeniu zorganizować w jego miejscu pikietę, demonstrację, smutny spacer po jezdni Warszawiaków oburzonych poziomem bezpieczeństwa w mieście” – mówi nam jeden z organizatorów protestu, Krzysztof Gutkowski.

“Zaapelujemy do władz miasta o pilną przebudowę tej jezdni i poprawę bezpieczeństwa na wszystkich przejściach ocenianych w audytach na 0 lub 1” – wyjaśnia mieszkaniec stolicy. Chodzi o przejście dla pieszych, które w audycie sprzed siedmiu lat uzyskały najniższe oceny od naukowców, którym sprawdzenie “zebr” zlecił Ratusz. Mimo że audyt został zamówiony przez urzędników, do dziś Zarząd Dróg Miejskich nie zmodernizował wielu z przejść. Jednym z nich jest to, na którym we wtorek doszło do tragedii.

Opisywaliśmy to w OKO.press:

Przeczytaj także:

Warszawiacy zaprotestują we wtorek 20 sierpnia o godzinie 18:00 przy przejściu dla pieszych, na którym doszło do wypadku. Jak wyjaśniają organizatorzy, protestujący będą domagać się również wprowadzenia do prawa pojęcia zabójstwa drogowego. “To nie wypadek, ale zbrodnia” – zaznacza Gutkowski.

W opisie wydarzenia czytamy: „Państwo polskie niechętnie ściga niebezpiecznych kierowców. Po polskich drogach jeżdżą piraci z wielokrotnymi sądowymi zakazami – tak jakby szósty zakaz miał być bardziej skuteczny od piątego. Prokuratura rzadko, a sądy bardzo niechętnie używają pojęcia zabójstwa w zamiarze ewentualnym, choć polskie prawo na to pozwala. Pojęcia zabójstwa drogowego w polskich przepisach w ogóle nie ma”.