0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:50 10-06-2026

Prawa autorskie: Photo by Igor IVANKO / AFPPhoto by Igor IVANKO...

Wysoki rangą rosyjski wojskowy zginął w zamachu pod Moskwą

W zamachu bombowym w mieście Bałaszycha pod Moskwą miał zginąć pułkownik Damir Dawydow, odpowiedzialny za dostawy amunicji rakietowej i artyleryjskiej.

Co się wydarzyło?

Rosyjski pułkownik Damir Dawydow, odpowiedzialny za zaopatrzenie frontu w amunicję rakietową i artyleryjską, miał zginąć 9 czerwca w zamachu bombowym pod Moskwą, podał niezależny rosyjski portal śledczy „The Insider”, powołując się na źródła i relacje z miejsca zdarzenia.

Do wybuchu doszło około 5.30 rano w mieście Bałaszycha, około 10 km na wschód od Moskwy.

Rosyjskie władze potwierdziły dziś (10 czerwca) śmierć mężczyzny, ale nie podały oficjalnie jego nazwiska. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odmówił identyfikacji ofiary, tłumacząc to trwającym śledztwem. Pieskow powiedział też, że prezydent Władimir Putin został poinformowany o sprawie.

Portal „Astra” podał, że świadek słyszał, jak ratownicy wypowiadali imię „Damir”. Dziennikarze „Astry" ustalili też, że osoba odpowiadająca profilowi Dawydowa mieszkała wcześniej przy tej samej ulicy.

Według „The Insider” Dawydow kierował w Głównym Zarządzie Rakietowo-Artyleryjskim (GRAU) Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej działem odpowiadającym za dostawy amunicji rakietowej i artyleryjskiej na front wojny z Ukrainą. Kanał „Telegram 112” podał, że ładunek wybuchowy umieszczono pod siedzeniem kierowcy, a jego siła odpowiadała 300–400 gramom trotylu.

Niezależny rosyjski portal „Agenstwo” zwrócił uwagę, że może to być pierwszy przypadek, gdy władze nie ujawniły nazwiska wysokiego rangą urzędnika zabitego w zamachu.

Ukraińskie władze nie skomentowały sprawy. W tej chwili nie ma bezpośrednich dowodów na to, że Kijów miał związek z zamachem w Bałaszysze.

Jaki jest kontekst?

Wybuch nastąpił niespełna kilometr od miejsca, gdzie w kwietniu 2025 roku w zamachu samochodowym zginął gen. Jarosław Moskalik, zastępca szefa Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Rosji.

Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę doszło do serii zamachów na rosyjskich wojskowych i osoby związane z machiną wojenną Kremla. W grudniu 2024 roku w Moskwie zginął gen. Igor Kiriłłow, dowódca wojsk ochrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej. Źródło w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy przekazało wówczas Reutersowi, że była to operacja sił specjalnych Ukrainy SBU.

W listopadzie 2024 roku w okupowanym Sewastopolu na Krymie zginął kpt. Walerij Trankowski, oficer Floty Czarnomorskiej. Źródła ukraińskich służb powiedziały wtedy Reutersowi i AFP, że za zamachem stała Ukraina. W grudniu 2025 roku w Moskwie zginął gen. Fanil Sarwarow. Rosyjscy śledczy zakładali udział ukraińskich służb w tym zamachu, ale Kijów nie skomentował sprawy.

Przeczytaj także: