0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:20 07-11-2024

Prawa autorskie: Photo by Brendan Smialowski / AFPPhoto by Brendan Smi...

Xi Jinping gratuluje Trumpowi. Czy nowy prezydent nałoży ogromne cła na Chiny?

Chiński przywódca pogratulował Donaldowi Trumpowi zwycięstwa. Partnerstwo między dwoma mocarstwami może być trudne. Trump zapowiada ogromne cła na eksport z Chin. A chińska gospodarka ma swoje problemy

Co się wydarzyło

Xi Jinping pogratulował Donaldowi Trumpowi zwycięstwa w amerykańskich wyborach. Chiński przydwódca zaapelował do prezydenta elekta, by oba narody wspólnie znalazły odpowiedni model dogadywania się. W dzisiejszym komunikacie Chiny poinformowały, że stabilne relacje służą obu krajom, a społeczność międzynarodowa oczekuje od Chin i USA wzajemnego szacunku i pokojowej koegzystencji.

W ostatnich latach stosunki chińsko-amerykańskie stały na niskim poziomie, oba kraje toczyły spory między innymi o politykę handlową i status Tajwanu. Poprawę przyniosło dopiero spotkanie Bidena z Xi Jinpingiem w Kalifornii w listopadzie zeszłego roku.

W ostatnich dwóch dekadach Chiny wyrosły na głównego globalnego oponenta politycznego Stanów Zjednoczonych. Na początku lat 90. nie były w pierwszej dziesiątce największych gospodarek świata ale otwarcie na świat i szybki wzrost gospodarczy sprawiły, że od 15 lat są na drugim miejscu, za Stanami Zjednoczonymi, stale pomniejszając dystans między oboma krajami.

Jaki jest kontekst

W trakcie pierwszej kandencji Donalda Trumpa rywalizacja gospodarcza z Chinami była bardzo ważnym tematem dla republikańskiego prezydenta. W marcu 2018 roku Trump nałożył cła na stal i aluminium, co silnie uderzało w Chiny. Twierdził wówczas, że wojny handlowe są dobre i łatwe do wygrania". Cła objęły znacznie więcej produktów, a Chiny odpowiadały własnymi cłami. Chińczycy twierdzili wówczas, że prawdziwym celem USA nie jest ochrona własnego przemysłu i pracowników, a spowolnienie chińskiego wzrostu gospodarczego. Ich zdaniem na konflikcie cierpiał cały świat.

Po zmianie władzy w 2021 roku antychińska retoryka ze strony USA osłabła, ale nie było powrotu do polityki sprzed 2018 roku. Administracja Bidena zwiększyła między innymi kontrolę eksportu zaawansowanych technologii.

W kampanii Trump zapowiadał cła na poziomie 60 lub więcej proc. na produkty importowane z Chin do USA. To znacznie więcej niż cła na poziomie 7,5-25 proc., nałożone w trakcie pierwszej kadencji Trumpa. Dla Chin może stanowić to poważny problem, bo ich gospodarka jest dziś w trudniejszej pozycji niż osiem lat temu.

Chiński wzrost gospodarczy powinien w tym roku wynieść niemal 5 proc., ale trend jest spadkowy. Chiny wykazują też problemy, których nie było dekadę temu. Wówczas bardzo ważnym elementem chińskiego wzrostu był rynek nieruchomości. Ten już trzeci rok jest w kryzysie. Chińczycy mogą do końca roku zakumulować niemal 3 mld metrów kwadratowych niesprzedanej powierzchni mieszkalnej. Bezrobocie młodych (do 24 roku życia) w sierpniu wyniosło niemal 19 proc. (to ponad dwa razy więcej niż w Polsce). Znacznie spowolnił wzrost wynagrodzeń, co spowalnia krajową konsumpcję. To może sprawić, że Chinom trudniej będzie dziś odpowiedzieć na agresywną politykę Trumpa.

Przeczytaj teksty na podobny temat w OKO.press

Przeczytaj także: