Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Szwajcarska policja poinformowała w niedzielę o zidentyfikowaniu 16 kolejnych ofiar pożaru w noc sylwestrową w miejscowości Crans-Montana, gdzie w noc sylwestrową zginęło 40 osób, a 121 zostało rannych. Najmłodszą zidentyfikowaną ofiarą jest 14-letnia Szwajcarka. Dziewięć osób miało mniej niż 18 lat.
W wyniku pożaru, który strawił bar Le Constellation, zginęło co najmniej 40 osób, a 119 zostało rannych. Zidentyfikowano w sumie 24 ofiary śmiertelne. Media opisują szok w miasteczku. Wielu młodych ludzi dopiero teraz zdaje sobie sprawę, że cudem uniknęło śmierci. Ktoś wyszedł na papierosa, ktoś w ostatniej chwili wybrał inny bar. Pożar i eksplozje w Le Constellation początkowo uznali za fajerwerki. Teraz opowiadają, że nie mogą spać, bo widzą przerażające scen z płonącego baru, z którego goście nie mogli się już wydostać.
Na zdjęciu – żałobnicy gromadzą się koło baru Constellation 4 stycznia. "Przyszliśmy dzisiaj, bo musimy tu być. Musimy zobaczyć miejsce, gdzie to się stało. Ona [córka] mogła nie żyć, ale żyje. Ale inni nie żyją” – mówi Reutersowi matka dziewczyny, która w ostatniej chwili zmieniła zdanie i poszła się bawić w Sylwestra do baru obok.
Wśród zidentyfikowanych ofiar jest dwóch Włochów, jedna osoba z podwójnym obywatelstwem Włoch i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Rumunka, osoba z Francji i z Turcji – poinformowała policja kantonu Valais. Jednak większość ofiar to młodzi Szwajcarzy.
Prokuratura kantonalna wszczęła w sobotę śledztwo przeciwko właścicielom baru, w którym doszło do pożaru. Dochodzenie ma wykazać przede wszystkim, czy materiał, z którego wykonany był sufit, odpowiadał normom bezpieczeństwa, i czy w lokalu wolno było używać sztucznych ogni (wedle pierwszych informacji, pożar wywołały sztuczne ognie przypięte do unoszonych w górę butelek szampana). Ponadto śledczy sprawdzą, czy stosowano tam wszystkie wymagane środki bezpieczeństwa. Według mediów sufit wykończono pianką izolacyjną do wygłuszenia sali. Pytanie, czy nie była łatwopalna.
Przeczytaj także: