0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzałe...

Dzień na żywo. Duda w Chinach. Prokurator Krajowy zaleca transkrypcję aktów małżeństw osób tej samej płci

Na żywo

Przełom w sprawie małżeństw osób tej samej płci. Prokurator Generalny uchylił zarządzenie wydane w czasach Ziobry, które uniemożliwiało transkrypcję aktu małżeństwa osób tej samej płci, zawartego za granicą.

Google News

08:24 04-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński/ Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Wybory do PE: dziś ostatni dzień dopisania się do spisu wyborców za granicą

Osoby, które 9 czerwca w dniu wyborów do Parlamentu Europejskiego będą za granicą, a chciałyby zagłosować, muszą taki zamiar zgłosić odpowiedniemu konsulowi najpóźniej we wtorek 4 czerwca.

W niedzielę wybieramy 53 posłów i posłanek do Parlamentu Europejskiego. Wyborcy, którzy w dniu wyborów do PE będą przebywać za granicą, mają kilka możliwości, aby oddać głos na polskich kandydatów.

By to zrobić, należy złożyć właściwemu konsulowi wniosek o ujęcie w spisie wyborców w obwodzie głosowania utworzonym za granicą. Wniosek należy złożyć najpóźniej dzisiaj; można to zrobić na trzy sposoby: przez internet (link), osobiście lub listownie z własnoręcznym podpisem, lub składając wniosek na adres poczty elektronicznej konsula z załączonym skanem/fotografią podpisanego własnoręcznie wniosku.

Jest również opcja głosowania na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania – z takim zaświadczeniem można głosować w dowolnej komisji w kraju, za granicą lub na polskim statku morskim.

Wniosek – z własnoręcznym podpisem – o wydanie zaświadczenia można złożyć w dowolnie wybranym urzędzie gminy do 6 czerwca. Zaświadczenie można pobrać także za granicą – wtedy wniosek składa się do konsula. Ważne, by takiego zaświadczenia nie zgubić, inaczej nie będzie można wziąć udziału w głosowaniu.

Więcej informacji na ten temat można przeczytać na stronie rządu (link).

07:00 04-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Duda: jestem przede wszystkim obrońcą ładu konstytucyjnego

„Praworządność w Polsce naruszana jest dopiero w tej chwili, wcześniej wszystko opierało się na prawie, na ustawach, a nie na zarządzeniach i »widzimisię« ministrów” – powiedział prezydent Andrzej Duda w radiu RMF FM.

„Praworządność jest w Polsce naruszana dopiero teraz. Poprzednia władza działała demokratycznie od początku do końca” – mówił w radiu RMF FM prezydent Andrzej Duda. „Jestem przede wszystkim obrońcą ładu konstytucyjnego i prawnego” — dodał. „Mnóstwo spośród działań obecnie rządzących, takie np. jak usunięcie prokuratora krajowego i powołanie na jego miejsce nowego, odbywało się całkowicie bezprawnie — zupełnie poza ustawą”.

Prezydent odniósł się do sprawy dotyczącej powoływania ambasadorów. W marcu — jak podaje PAP — MSZ informowało, że minister Radosław Sikorski zdecydował, iż ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu zostanie wycofanych. MSZ wyraziło też nadzieję „na zgodne współdziałanie w tej sprawie najważniejszych władz w kraju".

W poniedziałek "Gazeta Wyborcza” podała, że w czerwcu, mimo sprzeciwu prezydenta rozpocznie się nowa fala odwołań ambasadorów z nadania PiS. Potwierdził to rzecznik MSZ Paweł Wroński, który powiedział, że trwają procedury dotyczące rotacji na stanowiskach ambasadorów.

„Wyraźnie jest napisane, że obowiązuje nas wszystkich — prezydenta, premiera i ministra spraw zagranicznych — zasada współdziałania” – powiedział prezydent w dzisiejszym wywiadzie. „Ja jestem na to współdziałanie otwarty. W tej chwili mamy do czynienia z sytuacją, w której strona rządowa łamie procedury nominowania dyplomatów, które obowiązują w Polsce. Obecnie próbuje się nominować ludzi na stanowiska ambasadorskie na siłę, bez zgody prezydenta” – dodał Andrzej Duda.

„Pan minister Sikorski nie jest prawnikiem, w związku z czym nie oczekuję od niego głębokiej znajomości prawa konstytucyjnego, ale podstawowe czytanie konstytucji powinno być domeną także i ministrów konstytucyjnych” – powiedział prezydent.

O Red is Bad

Andrzej Duda był także pytany przez dziennikarza o skandal związany z polską marką patriotyczną Red is Bad. 3 czerwca 2024 serwis Onet donosił, że mającą „służyć wspieraniu żyjących powstańców warszawskich fundację Red is Bad prezes firmy Paweł Szopa wykorzystywał do własnych celów, przelewając z jej konta środki na prywatne potrzeby”. Duda: „Noszę różną odzież. Staram się nosić odzież polską, firma Red is Bad to polski producent odzieży, oczywiście zdarza mi się nosić ich ubrania. Szczerze mówiąc, dowiedziałem się o tej sytuacji wczoraj z mediów, nie wiedziałem o tym”.

06:14 04-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

Zalane auta, nieprzejezdne drogi. Bielsko Biała po nawałnicy

Prawie pół tysiąca strażackich interwencji po nawałnicach, które przeszły nad Śląskiem. Występują podtopienia, strażacy muszą pompować wodę z ulic, chodników, piwnic i podwórek

Zalane ulice w Bielsku-Białej w województwie śląskim to efekt intensywnych opadów i burzy, jaka przeszła tam przed godz. 5 rano. Straż pożarna przekazała dziennikarzom stacji TVN 24, że w związku z opadami deszczu straż pożarna interweniowała ponad 740 razy.

„Wylało wiele cieków wodnych, a pod wiaduktami tworzą się rozlewiska i zalewane są samochody. Najbardziej dramatyczna sytuacja jest w Starym Bielsku, gdzie zalewane są posesje i domy” – czytamy na portalu bielsko-biala.pl. Jak podają lokalne media, poziom wody sięga nawet 1 metr.

Według danych IMGW z godziny 5:50 na stacji Wapienica od wczoraj spadło 113 mm, w Bielsku-Białej prawie 100 mm.

W miejskim ratuszu o godz. 8 rano zebrał się sztab kryzysowy.

05:32 04-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.plFot. Agnieszka Sadow...

Incydent na granicy. Kolejny funkcjonariusz Straży Granicznej został ranny

Straż Graniczna informuje, że do szpitala trafił funkcjonariusz Straży Granicznej, który został uderzony konarem przez grupę migrantów na granicy z Białorusią.

Atak miał miejsce w poniedziałek wcześnie rano na odcinku w okolicach Białowieży.

Poszkodowany funkcjonariusz jest w szpitalu, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo — poinformowała PAP mjr Katarzyna Zdanowicz, rzeczniczka Podlaskiego Oddziału SG w Białymstoku.

„Około godz. 4 rano grupa ok. dziesięciu agresywnych osób na odcinku granicy, którego zabezpieczeniem jest stalowa zapora, rzucała w kierunku polskich służb kamieniami, grubymi gałęziami, niektóre z tych osób używały też gazu. Jeden z interweniujących funkcjonariuszy został uderzony konarem w głowę, ma obrażenia okolic oka” – czytamy na stronie PAP.

Straż Graniczna w ostatnim czasie niemal codziennie informuje o incydentach, do jakich doszło na granicy z Białorusią. „Chodzi o rzucanie w kierunku polskich służb kamieniami i gałęziami. W ubiegłym tygodniu jeden z żołnierzy — na odcinku granicy w okolicach Dubicz Cerkiewnych — został pchnięty nożem i z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Dwóch funkcjonariuszy SG w dwóch innych atakach zostało lżej rannych” – podaje PAP.

Po tym incydencie premier Donald Tusk zapowiedział utworzenie dodatkowej strefy buforowej przy granicy z Białorusią, która miała obowiązywać przez 90 dni od wtorku 4 czerwca. Termin został przesunięty ze względu na zapowiedź szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka o potrzebie konsultacji m.in. z mieszkańcami. Rozporządzenie w tej sprawie ma pojawić się pod koniec tygodnia.

19:53 03-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Agnieszka Sadowska/ Agencja Wyborcza.pl *** Local Caption *** .Fot. Agnieszka Sadow...

Podsumowanie dnia. Rząd opóźnia wprowadzenie strefy buforowej. Twórca Red is bad pod lupą

Strefa buforowa na granicy polsko-białoruskiej będzie, ale projekt rozporządzenia poznamy dopiero pod koniec tygodnia. Onet ujawnił układ biznesowy rządu PiS z twórcą marki Red is bad, który służył wyprowadzaniu publicznych pieniędzy. OKO.press i TVN24 dostarczają nowych faktów o aferze hejterskiej

Od wtorku 4 czerwca na terenach graniczących z Białorusią miała wrócić tzw. strefa buforowa. Szef MSWiA, po pytaniach dziennikarzy, poinformował jednak, że wciąż trwają prace nad projektem rozporządzenia. „Chcemy jeszcze trochę czasu, kilka dni mieć na konsultacje z samorządami, z parkiem narodowym, z organizacjami społecznymi” – mówił Tomasz Siemoniak. Nowy projekt ma wyjść naprzeciw postulatom lokalnej społeczności, a nie tylko służb. Chodzi w szczególności o ochronę interesów podlaskich przedsiębiorców, utrzymujących się turystyki. Ostateczne rozwiązanie ma być gotowe do końca tygodnia.

Także dziś, w poniedziałek 3 czerwca, o zakaz wjazdu na wybrane tereny przy granicy polsko-białoruskiej pytany był szef dyplomacji Radosław Sikorski. Stwierdził, że Polska jest ofiarą największego ataku hybrydowego od kilkudziesięciu lat. Ale szczelność zewnętrznych granic UE ma zapewnić bezpieczeństwo także migrantom, których dziś oszukują Rosja i Białoruś. „Są wprowadzani w błąd, że tu sobie można przejść, jak się chce. Nie można przejść. Będziemy pokazywali, że granica jest chroniona. Mamy nadzieję, że to przekona tych ludzi, aby się sami nie narażali” – mówił Sikorski.

Miliony bez przetargów od rządu PiS dla twórcy Red is Bad

Onet ujawnił dziś, że w czasach, gdy władzę sprawował PiS kontrakty rządowej agencji z twórcą Red is Bad, firmy sprzedającej odzież patriotyczną, opiewały na pół miliarda złotych. „Za czasów PiS władze zawarły z twórcą marki odzieżowej Red is Bad Pawłem Szopą swoisty sojusz, służący wyprowadzaniu publicznych pieniędzy na nieopisaną dotąd skalę”, a „dla ekipy b. premiera Mateusza Morawieckiego przedsiębiorca stał się dostawcą wszystkiego — od sprzętu ochronnego w pandemii po agregaty prądotwórcze podczas wojny” – pisał Onet.

Do sprawy odnieśli się m.in. premier Donald Tusk i minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Jak poinformowali, sprawą zajmuje się śląska prokuratura. „Przeprowadzono liczne przeszukania, zabezpieczono obszerną dokumentację, przesłuchano świadków. Dokonano także blokady rachunków bankowych i zabezpieczono środki finansowe w łącznej kwocie ponad 117 milionów złotych” – dodał Bodnar.

Kaczyńskiego i Obajtka taniec z przesłuchaniami

Jarosław Kaczyński złożył wniosek o zmianę terminu przesłuchania przed komisją wizową. W specjalnym piśmie stwierdził, że będzie przebywał za granicą, realizując swoje obowiązki prezesa partii. Nieoficjalnie Kaczyński ma jechać 4 czerwca do Brukseli, gdzie pojawi się na europejskiej manifestacji rolników. Problem w tym, że przewodniczący komisji Michał Szczerba wniosek prezesa PiS odrzucił. Zapowiedział, że niestawiennictwo będzie oznaczać naganę, a kolejny termin przesłuchania zostanie wyznaczony na 7 czerwca, jeszcze przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Jeśli i tym razem prezes PiS się nie stawi, komisja będzie wnioskować o zatrzymanie i doprowadzenie.

Na przesłuchanie, tyle że w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie nie dotarł dziś Daniel Obajtek. Były prezes Orlenu miał złożyć wyjaśnienia w sprawie składania fałszywych zeznań. Chodzi o okoliczności zatrudniania osób w spółkach Grupy Orlen. Z nagrań udostępnionych w sieci (tzw. taśmy Obajtka) wynika, że były prezes Orlenu miał załatwiać pracę członkom rodziny prawicowego dziennikarza Piotra Nisztora. Przed sądem Obajtek zeznał jednak, że podobne rozmowy nie miały miejsca. Pełnomocnik Obajtka ustalił z prokuraturą, że polityk PiS zostanie przesłuchany w drugiej połowie czerwca.

OKO.press i TVN24 o aferze hejterskiej

Mariusz Jałoszewski (OKO.press) i Marta Gordziewicz (TVN24) zdobyli nowe dowody potwierdzające aferę hejterską. Pokazują one dotąd nieznane wątki tej bulwersującej sprawy, polegającej na oczernianiu w latach 2018-19 niezależnych sędziów, którzy za władzy PiS angażowali się w obronę praworządności. O ustaleniach dziennikarzy można przeczytać tutaj:

Przeczytaj także: