Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
O zatrzymaniu poinformował premier Donald Tusk.
„Podejrzewany o udział w zabójstwie Rosjanina w Białej Podlaskiej zatrzymany przez lubelskich policjantów i ABW! Posługuje się gruzińskim paszportem. Służby pracują nad ustaleniem zleceniodawcy” – poinformował na Twitterze (X) premier Donald Tusk.
Rosyjski artysta i krytyk Władimira Putina, Robert Kuzowkow, znany jako Siemion Skriepecki, został zastrzelony w Białej Podlaskiej. Do zabójstwa doszło w poniedziałek 15 czerwca rano, między 9:30 a 9:45, na jednym z osiedli na parkingu za pawilonami handlowymi na ulicy Królowej Jadwigi. Jak przekazali śledczy, do ofiary podszedł mężczyzna, oddał trzy strzały z broni krótkiej. Gdy pokrzywdzony upadł na chodnik, mężczyzna podszedł i oddał jeszcze dwa strzały. Kuzowkow został śmiertelnie zraniony w głowę i klatkę piersiową. Na początku tygodnia śledczy zatrzymali dwóch innych mężczyzn, obywateli Białorusi. Nie postawiono im jednak zarzutów, a ich związek ze sprawą miał być przedmiotem dalszych ustaleń.
„Może się okazać, że mamy do czynienia ze zbrodnią polityczną i zabójstwem na zlecenie” – pisała na łamach OKO.press Anna Mierzyńska. Skriepecki był bowiem niewygodny dla reżimu Władimira Putina ze względu na swoją działalność, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.
Skriepecki przyjechał do Polski w 2021 roku. Trafił do ośrodka dla uchodźców w Białej Podlaskiej, a gdy z niego wyszedł, zamieszkał w mieście w granicą. Biała Podlaska to miasto położone blisko granicy z Białorusią, dlatego mieszka tam wielu uchodźców z tamtego państwa.
Skriepecki jeździł jednak po różnych krajach europejskich. Organizował w nich akcje ośmieszające Putina. W ostatni weekend był w Berlinie, gdzie chodził po ulicach z portretem Stalina w rękach i przywiązaną do spodni flagą Rosji, która ciągnęła się za nim po ziemi. Śpiewał też własną wersję radzieckiej piosenki „Sołnecznyj krug”. Robił to w czasie, gdy w rosyjskiej ambasadzie odbywały się uroczystości z okazji państwowego święta – Dnia Rosji.
Jak pisze Mierzyńska, artysta po akcji w Berlinie miał dostawać pogróżki. Ostatni wpis, prezentujący groźby śmierci, opublikował na swoim kanale na Telegramie w poniedziałek, krótko po godzinie 8.
Przeczytaj także: