Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Kiedy Putin w Petersburgu opowiadał, jak mu świetnie idzie na wojnie w Ukrainie i bagatelizował kłopoty, Wołodymyr Zełenski opublikował do niego list otwarty. Zaproponował bezpośrednie rozmowy i przerwanie wojny na linii frontu. Wypunktował, co złego Rosji przyniosła wojna. Podał dane, które Putin przemilcza
Zełenski w liście, który jest tak naprawdę antywojennym manifestem, pisze: „Nie będzie Pan miał wystarczająco pieniędzy ani kapitału politycznego, by dalej kupować lojalność Rosjan tak, jak to robił Pan przez ostatnie 26 lat. A my zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by świat pomógł przyspieszyć nadejście tej chwili”.
Przeczytaj także:
„Wczoraj otrzymałem raport dotyczący strat twojej armii na froncie na Ukrainie w maju. Po raz kolejny liczba ta przekroczyła 30 000 rosyjskich żołnierzy zabitych i ciężko rannych” – pisze.
Przypomina Putinowi, jaki koszt wojny ponosi rosyjskie społeczeństwo – tego w wewnętrznej rosyjskiej narracji w ogóle nie ma. Przypomina wszystkie błędne kalkulacje Putina – Ukraina się nie załamała, to Rosja słabnie. Dziś jest zależna od Chin, a świat jest nią coraz bardziej zmęczony. Rosję czekają zmiany — a sam Putin musi się zająć nie wojną, ale własnym przetrwaniem
Zełenski wzywa Putina do bezpośrednich rozmów, których punktem wyjścia ma być sytuacja na froncie. Spotkanie mogłoby się odbyć w Szwajcarii, Turcji lub krajach arabskich. W negocjacjach muszą wziąć udział Europejczycy i Amerykanie.
Odpowiedzi rosyjskiej na list nie ma. „Kreml widział ten list, ale prezydent Rosji nie miał jeszcze okazji go przeczytać” – oznajmił rzecznik Putina Pieskow.
Publikujemy list w całości. Śródtytuły od redakcji.
„Kiedy ponad 26 lat temu objął Pan władzę w Rosji, wielu Ukraińców postrzegało Pana pozytywnie. Tak właśnie było. Ale to już przeszłość. Obecnie przeważająca większość Ukraińców pozytywnie ocenia fakt, że nasze drony dalekiego zasięgu odwiedziły otwarcie Pana forum w Sankt Petersburgu, pokonując odległość ponad 1000 kilometrów. Jak Pan dobrze wie, odległość ta nie stanowi granicy naszych możliwości.
Przeczytaj także:
W ciągu 26 lat Pana rządów agenda stosunków między Ukrainą a Rosją uległa całkowitej zmianie. Z rozmów o handlu i innych sprawach cywilnych nasze narody przeszły do rozmów niemal wyłącznie o atakach i stratach.
Prawie połowę swoich 26 lat u władzy w Rosji spędził Pan, prowadząc wojnę przeciwko Ukrainie.
Cokolwiek może Pan powiedzieć o NATO, geopolityce czy języku rosyjskim, ta wojna jest Pana osobistym wyborem – wojną bez prawdziwej przyczyny. Tak zapamięta ją historia.
Te lata mogły wyglądać zupełnie inaczej.
Często słyszymy, że czuje się Pan dobrze z tą wojną. Oczywiście nie w tych przypadkach, gdy chodzi o bezpieczeństwo Pana rezydencji na Wałdaju lub Pana parady w Moskwie. Własne życie jest dla Pana cenne.
Wszyscy widzimy, że Rosjanie w końcu czują się coraz mniej komfortowo z tą rzeczywistością – z faktem, że wojna przynosi Rosji coraz więcej negatywnych konsekwencji.
Tak, nadal może Pan zmuszać Rosjan do życia w ten sposób. Jednak Pańskie zasoby znacznie się kurczą.
Nie będzie Pan miał wystarczająco pieniędzy ani kapitału politycznego, by dalej kupować lojalność Rosjan tak, jak to robił Pan przez ostatnie 26 lat.
A my zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by świat pomógł przyspieszyć nadejście tej chwili.
Jak sam Pan mawia: „trzeba policzyć liczby”.
Wczoraj otrzymałem raport dotyczący strat twojej armii na froncie na Ukrainie w maju. Po raz kolejny liczba ta przekroczyła 30 000 rosyjskich żołnierzy zabitych i ciężko rannych. Utrzymujemy ten poziom miesiąc po miesiącu i mamy potwierdzenie wideo każdej z waszych strat – to nie są puste słowa.
Wiemy, że 63 procent waszych strat na polu bitwy to zabici, a tylko 37 procent to ranni.
W XXI wieku żadna armia nie może sobie pozwolić na taki stosunek. A odsetek zabitych będzie nadal rósł.
Nie chodzi o to, że my na Ukrainie martwimy się o los rosyjskich żołnierzy po tym wszystkim, co wasza wojna przyniosła naszemu krajowi.
Ale zależy mi na Ukraińcach.
Tracimy naszych ludzi, a każda strata jest dla nas bolesna. Nawet jeśli stosunek strat ukraińskich do rosyjskich wynosi jeden do pięciu lub jeden do sześciu, to nadal ma to ogromne znaczenie.
Istotne jest również to, że co kilka miesięcy regularnie przesuwacie terminy zdobycia naszych regionów – zwłaszcza regionu donieckiego. I w tym roku też go nie zdobędziecie.
Jednak my na Ukrainie nie chcemy wojny na stałe. Doskonale wiemy, że życie bez wojny jest nieskończenie lepsze. I chcemy to osiągnąć.
Jestem przekonany, że większość Rosjan również zareagowałaby na to pozytywnie – i dobrze o tym wiecie.
Wielu nie wierzyło, że Ukraina będzie w stanie wytrzymać tak długo. Pan w to nie wierzył. Nie wierzyli w to również ci, którzy panu doradzali. To był błąd.
Nie spodziewał się Pan pełnego oporu ze strony Ukrainy i nie przewidział Pan, że sprawy zajdą tak daleko. A jednak wszyscy tu jesteśmy – w piątym roku tej wojny na pełną skalę.
Nie bój się wybrać drogi wyjścia z tej wojny. To jest teraz najważniejsze, czego od ciebie oczekujemy.
Ukraina zachowała swoją niezależność. I zachowa ją. Pomimo wszystkich prognoz, które przewidywały coś innego.
Zjednoczyliśmy wielu ludzi na całym świecie, by stanęli po stronie Ukrainy i przeciwko tobie. Znaleźliśmy broń i finansowanie, których potrzebowaliśmy.
Otrzymujemy wsparcie. Pan otrzymuje sankcje. I tak będzie, dopóki nie zostanie wymierzona sprawiedliwość dla Ukrainy – sprawiedliwość, której szukamy i którą można osiągnąć. Nie pozwolimy, by odnieśli sukces ci, którzy próbują cię przekonać, że sankcje wobec Rosji zostaną znacznie złagodzone, a wsparcie dla Ukrainy znacznie zmniejszone, bez żadnej znaczącej zmiany twojego stanowiska wobec Ukrainy. Przykład Orbána pokazuje, jak ci, którzy decydują się pomóc Rosji w jej wojnie przeciwko nam, kończą w hańbie.
Ukraina przetrwała surowe zimy, podczas gdy wy próbowaliście zniszczyć nasz system energetyczny. Trzymaliśmy się mocno – i nawet w ciemnościach odporność Ukraińców pozostała nienaruszona.
Przenieśliśmy wojnę na wasze terytorium i nie bylibyście w stanie sobie z nią poradzić bez pomocy Korei Północnej. Jesteście pierwszym przywódcą Rosji, który zwrócił się do Pjongjangu o pomoc.
A dziś jesteście w pełni zależni od Chin – również po raz pierwszy w historii Rosji.
Wierzył Pan, że Ukraińcy nie będą mieli siły, by się bronić. A jednak dziś nasz naród pomaga naszym partnerom na Bliskim Wschodzie i w Zatoce Perskiej budować ich własne systemy obronne.
Miał Pan nadzieję na wewnętrzne niepokoje na Ukrainie. Zamiast tego to Pana własne formacje wojskowe zorganizowały bunt przeciwko tobie. 23 czerwca minie kolejna rocznica tego wydarzenia, a milczenie nie wymazuje tego faktu z historii.
A teraz to na Pana patrzą z oczywistym zmęczeniem Pana właśni urzędnicy, biznesmeni i propagandyści. Świat to widzi.
Świat nie zmęczył się Ukrainą, jak długo miał Pan nadzieję. Ale rośnie zmęczenie Rosją – nawet wśród tych w szerszym świecie, którzy pomagają ci omijać sankcje i utrzymywać twoją gospodarkę na powierzchni.
Nie może Pan tego nie zauważyć. Po 26 latach u władzy wiek zaczyna zbierać swoje żniwo. A wraz z upływem czasu zmęczenie tobą będzie tylko rosło.
Widzieliśmy raporty wywiadowcze wskazujące, że rozważa Pan obecnie plany kontynuowania wojny do 2027 i 2028 roku. Wiemy również, że ma Pan nadzieję, iż pociski balistyczne osiągną dla Pana to, czego nie udało się osiągnąć wszystkim innym. Chce Pan wciągnąć Białoruś jeszcze głębiej w tę wojnę, a my jesteśmy teraz zmuszeni przygotować się również na to. Widzimy, że próbuje Pan coś zaaranżować wokół Naddniestrza. Twoi propagandyści grożą, w taki czy inny sposób, każdemu krajowi sąsiadującemu z Rosją. Czy naprawdę chcesz przez to wszystko przechodzić?
Wybór należy teraz do Pana.
Dość wojny.
Ukraina proponuje zakończenie tej wojny.
Należy to zrobić uczciwie, z godnością i z gwarancjami, że wojna nie wybuchnie ponownie.
Widzimy, że Stany Zjednoczone są w pełni skupione na kwestii Iranu i błędem byłoby po prostu czekać, aż wojna w Europie ponownie znajdzie się w centrum ich uwagi.
Ukraina proponuje zakończenie tej wojny poprzez bezpośrednie rozmowy między nami a wami.
Proponuję spotkanie.
Wszyscy słyszeli, jak wasi przedstawiciele z uśmiechem mówili, że rzekomo mógłbym przyjechać do Moskwy. Jednak po tych 26 latach ukraiński przywódca nie ma nic do roboty w waszej stolicy – tak samo jak rosyjski przywódca nie ma nic do roboty w Kijowie.
Są kraje, które tradycyjnie gościły przywódców w celu rozwiązania kwestii wojny i pokoju. Szwajcaria, Turcja, kraje świata arabskiego – wiele z nich jest w stanie i chętnych do zorganizowania takiego spotkania.
To przywódcy rozwiązują kluczowe kwestie. Tak było zawsze i tak będzie zawsze.
Proponuję wyznaczyć konkretną datę takiego spotkania.
Słyszeliśmy, że na Alasce obiecano wam rozwiązanie pewnych kwestii dotyczących Ukrainy i Europy. Ale sami widzicie, że sprawy ukraińskie i europejskie nie są rozstrzygane w Anchorage.
Inni uzgodnieni uczestnicy mogliby dołączyć do dwustronnego dialogu, który zostanie nawiązany między nami.
Ponieważ wojna toczy się w Europie, a Ukraina potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa, a Państwo również poszukują gwarancji bezpieczeństwa dla siebie, logiczne byłoby zaangażowanie tych, którzy mogą naprawdę pełnić rolę gwarantów.
Uważamy, że Europa powinna być częścią tego procesu – ci, którzy naprawdę mają zdolność wpływania na sytuację.
Uważamy również, że Stany Zjednoczone muszą być częścią tego procesu. To właśnie mogłoby pomóc w kształtowaniu nowej architektury bezpieczeństwa dla naszej części świata.
Mamy już za sobą wiele porozumień z Rosją, w tym porozumienia mińskie, które ostatecznie zakończyły się niepowodzeniem. Dlatego musimy najpierw znaleźć między sobą bezpośrednie odpowiedzi na pozostałe pytania, a nie chować się przed trudnymi kwestiami za formułami, technicznymi grupami roboczymi czy niekończącą się dyplomacją wahadłową.
Wasza wojna na stałe podzieliła Ukrainę i Rosję.
Dzisiejsza linia frontu jest linią, od której musi rozpocząć się dyplomacja.
Ukraina jest gotowa na całkowite zawieszenie broni na czas trwania negocjacji. Jest to standardowa praktyka, a obecne wydarzenia wokół Iranu tylko to potwierdzają. Próba ustanowienia prawdziwej ciszy jest najlepszym sposobem na rozpoczęcie rozmów. Uważamy, że nie byłaby to tylko próba, ale prawdziwe zawieszenie broni – jeśli tego właśnie chcecie.
Wie Pan, że Stany Zjednoczone są w stanie monitorować zawieszenie broni wzdłuż linii, na której ustają działania wojenne.
Ukraina jest gotowa na wymianę wszystkich jeńców wojennych, co mogłoby stać się dobrym prologiem do zakończenia wojny.
Należy podjąć poważne kroki w celu powrotu cywilów i dzieci, które zostały zabrane podczas wojny.
Musimy zdecydować, jaka przyszłość czeka pokolenia Ukraińców i Rosjan, które przyjdą po nas. Jeśli osobiście nie dojdziesz do wniosku, że nadszedł czas, aby zakończyć tę wojnę, Ukraina będzie nadal walczyć o swoje istnienie. Będziemy mieli tych, którzy nas wspierają.
Ale i Pan będzie musiał walczyć znacznie ciężej o swoje własne istnienie — nie Rosji, ale swoje własne. I nie jest to groźba ze strony mnie ani Ukrainy. Jest to fakt z historii Rosji, który dobrze Pan zna: kiedy Rosja się zmęczy, nadchodzą zmiany.
Możemy działać na rzecz tego zmęczenia.
Możecie zakończyć swoją wojnę.
Wieczna pamięć dla wszystkich, których życie zabrała ta wojna.
Chwała Ukrainie!