Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent Wołodymyr Zełenski opublikował oświadczenie, w którym przypomniał tragiczny bilans rosyjskiej agresji. Zarysował też w szerszym kontekście skutki polityki Władimira Putina. Czy Donald Trump opowie się po stronie Ukrainy?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał na platformie X informację o ukraińskich stratach wojennych od początku pełnoskalowej inwazji Rosji.
„Nasi ludzie bronią swoich domów za cenę życia, a każde życie naszych żołnierzy i cywilów jest dla nas cenne. Od początku wojny na pełną skalę Ukraina straciła 43 tys. żołnierzy, którzy zginęli na polu bitwy. Mamy 370 tys. przypadków pomocy rannym i trzeba brać pod uwagę, że w naszej armii około 50 proc. rannych wraca do służby, a wszystkie rany, w tym lekkie i powtarzające się, są rejestrowane” – napisał Zełenski
Według Zełenskiego Rosja poniosła dużo większe straty, a od września tego roku jej żołnierze giną na froncie nawet sześciokrotnie częściej.
„W ten sposób chcą zagarnąć więcej ziemi, zanim światowa presja na nich stanie się nie do zniesienia. [...] Zaktualizowane dane dotyczące strat rosyjskich przekraczają 750 tys. ich obywateli. W tym 198 tys. zabitych i ponad 550 tys. rannych” – wylicza Zełenski.
Prezydent Ukrainy przypomniał też o tysiącach Ukraińców przetrzymywanych w rosyjskiej niewoli od 2014 roku. Jak zaznaczył, od lutego 2022 roku Ukrainie udało się uwolnić 3935 osób, w tym głównie żołnierzy. We wpisie Zełenskiego czytamy też o porwanych z Ukrainy dzieciach. „Sami Rosjanie mówią, że takich skradzionych dzieci są setki tysięcy, a Rosja rozrzuca je po całym swoim terytorium. Ich powrót będzie najtrudniejszym zadaniem” – podkreślił.
Zełenski opublikował ten wpis dzień po spotkaniu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem oraz prezydentem-elektem USA Donaldem Trumpem. Zełenski gościł w Paryżu z okazji otwarcia odbudowanej katedry Notre Dame. Trójstronne rozmowy nie były planowane, miało do nich dojść w wyniku zabiegów strony francuskiej. Ich efekt trudno oszacować, bo Trump unika opowiedzenia się jednoznacznie po stronie Ukrainy.
Wpis Zełenskiego – rekapitulacja wojny i największych przewin Putina – wydaje się adresowany właśnie do uszu Trumpa. Amerykanin wielokrotnie zapowiadał, że ekspresowo zakończy wojnę w Ukrainie, jak tylko odzyska władzę. Ukraina obawia się, że będzie próbował zmusić ją do oddania Rosji części zajętego terytorium w Donbasie. Dlatego nie ustaje w dyplomatycznej ofensywie, by przekonać do swoich racji nieobliczalnego polityka. Domaga się przy tym oficjalnego zaproszenia do członkostwa w NATO i gwarancji pokoju.
„Ukraińcy chcą pokoju bardziej niż ktokolwiek inny. Rosja przyniosła wojnę na nasze ziemie i to właśnie Rosja próbuje zniweczyć szanse na pokój” – podkreślił Zełenski.
Wydarzenia w Ukrainie prezydent umieścił we wpisie w szerszym kontekście, wskazując na agresywną politykę Putina w innych krajach.
„Widzimy, jak Rosja próbuje teraz podbić Gruzję po kilku wojnach z tym krajem. Rosja wciąż nie odpuszcza Mołdawii. Rosjanie uciekają teraz z Syrii, ale to nie znaczy, że nie będą próbowali ponownie siać tam śmierci. Rosyjskie wojska są obecne nawet w Afryce, a ich celem jest destabilizacja” – napisał Zełenski.
Podkreślił, że Putin „jest uzależniony od wojny”. „Rozpoczął karierę od brutalnej wojny przeciwko Czeczenii i od tego czasu bezustanie podsyca kolejne konflikty. Można go powstrzymać tylko siłą, siłą przywódców świata, którzy mogą stać się przywódcami pokoju. Liczymy na to, że Ameryka i reszta świata pomogą nam powstrzymać Putina. On boi się tylko Ameryki i światowej jedności” – napisał Zełenski.
Przeczytaj także: