Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Jak informuje Reuters, przywódcy państw obecnych na szczycie G7 we Francji zgodnie chcą zwiększenia presji na Rosję i nałożenia na Kreml większych sankcji. Donald Trump potwierdził, że USA lada moment wróci do zakazu importowania ropy z Rosji, a po rozmowie z Wołodymyrem Zełeńskim zaapelował do Putina o pokój w Europie.
Do tego spotkania mogło nie dojść. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński chciał porozmawiać z prezydentem USA podczas francuskiego szczytu G7 w Evian. Donald Trump jednak rozmów tych unikał. Niewyłączone mikrofony zarejestrowały fragment rozmowy Zełeńskiego z Emmanucelem Macronem, który polecił mu, by opóźnił swój wyjazd z Francji, a on zrobi wszystko, by do spotkania z prezydentem USA doprowadzić.
I to się udało. Prezydent USA o 10:35 opublikował na portalach społecznościowych, który jednoznacznie potwierdza, że do rozmowy z Donaldem Trumpem doszło. Według Reutersa rozmowa była krótka, trwała ledwie kilkanaście minut. Ale i była dla Ukrainy owocna.
W kuluarach szczytu G7 prezydenci omówili m.in. kwestię uzyskania licencji na produkcję pocisków w samej Ukrainie, otrzymania od USA większej liczby pocisków oraz rozmów pokojowych z Rosją. Zełeński miał wskazać, że pokój w Ukrainie musi zostać zawarty przed zimą. I że potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa na okres powojenny.
Prezydent Ukrainy powiedział, że wśród przywódców uczestniczących w szczycie panuje jednomyślność co do tego, że Rosja nie wygrywa wojny i musi zawrzeć porozumienie o jej zakończeniu tak szybko, jak to możliwe. Jednocześnie wszyscy przywódcy obecni na szczycie mieli uznać, że Rosja „chce atakować cywilną infrastrukturę”.
O sukcesie rozmów świadczy późniejsze wystąpienie Donalda Trumpa. Podczas spotkania z emirem Kataru, szejkiem Tamimem bin Hamadem Al Thanim, dziennikarze pytali prezydenta USA o wojnę w Ukrainie. Trump powiedział wprost, że jego zdaniem Rosja powinna podpisać umowę pokojową – i że Władimir Putin zdaje się być tym pomysłem zainteresowany. „Oni walczą dalej, ale tracą wielu żolnierzy” – przekazał mediom.
„Los zaczyna się przechylać na stronę Ukrainy. Sytuacja w 2026 roku jest zupełnie inna niż w 2025. Ukraina dzielnie utrzymuje linię frontu. Rosyjskie zmęczenie widać coraz wyraźniej. To czas, by podwoić nasze wsparcie (dla Ukrainy)” – napisała na portalu X szefowa KE Ursula von der Leyen.
Sytuacja Ukrainy i Rosji była jednym z głównych tematów szczytu G7. Kraje Europy nie mają wątpliwości co do pomysłu nałożenia jeszcze większych sankcji na Rosję – by w ten sposób budować presję na Kreml i prowokować do zakończenia wojny.
Ukraina jest regularnie bombardowana przez Rosję. Tylko w ostatnich dniach wojska Putina napadły na Charków i Kijów, niszcząc m.in. prawosławny klasztor Ławrę Peczerską, wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO. We wtorek ukraińskie drony zaatakowały rafinerę ropy naftowej Kapotnia w Moskwie, ok. 10 mil od Kremla.
Przeczytaj także: