Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Na nienawiści nie da się zdobywać poparcia politycznego ani czerpać korzyści politycznych, ponieważ w dłuższej perspektywie doprowadzi to do pogorszenia stosunków między krajami i narodami” – mówił prezydent Ukrainy w wywiadzie dla telewizji ukraińskiej
Wołodymyr Zełenski udzielił wywiadu ukraińskiej telewizji, gdzie został zapytany o sprawę odebrania Orderu Orła Białego.
„Nie możemy nie być z Polakami partnerami, czy przyjaciółmi, ponieważ jesteśmy sąsiadami. Jeśli nie jesteś partnerem, przyjacielem, to kim jesteś? To później to wszystko w ciągu lat, dziesięcioleci przerasta w to, co odbywa się u nas z ruskimi. Brak szacunku, agresja, radykalizacja społeczeństwa. To, co absolutnie błędnie robił Orbán” – mówił Zełenski w wywiadzie dla „TSN. Tyżdeń”.
Według Zełenskiego jest „to polityczna walka, która może źle się skończyć”.
„Na nienawiści nie da się zdobywać poparcia politycznego ani czerpać korzyści politycznych, ponieważ w dłuższej perspektywie doprowadzi to do pogorszenia stosunków między krajami i narodami” – powiedział prezydent Ukrainy.
Zełenski, mówiąc o prezydencie Karolu Nawrocki, ostrożnie dobierał słowa. Zaznaczył, że Nawrocki jest prezydentem od roku i mimo zaproszeń nie był z wizytą w Ukrainie, chociaż „mówi o wsparciu Ukrainy”. Dodał, że premier nie raz przyjeżdżał do Ukrainy, a Polska oraz jej społeczeństwo wspiera napadnięty kraj.
Zełenski przypomniał swoją wizytę do Warszawy w grudniu 2025 roku. Podkreślił, że podczas przywitania Karol Nawrocki podarował mu książki o Rzezi Wołyńskiej.
„Przyjechałem do niego – to była pierwsza wizyta – a on, ściskając mi dłoń, podarował mi książki o Tragedii wołyńskiej. Nie mówię o tym. Nie wspominałem o tym ludziom, po prostu spokojnie z tym żyję. Teraz mówimy o tym otwarcie, ponieważ on podejmuje pewne kroki, które uważam za niewłaściwe” – mówił Zełenski.
„Teraz my bronimy Polski, bronimy Europy. Nie jest odwrotnie. Nasi żołnierze bronią, giną Ukraińcy” – mówił prezydent Zełenski.
Dodał, że podczas wojny setki razy podpisał dekrety o nadawaniu nazw dla oddziałów, o które występują żołnierze. Zełenski podkreślił, że nigdy nie nadawał jednostkom swojej nazwy, nie zmieniał takich dekretów i nie odwoływał.
„Kiedy oni wybierają dla siebie nazwę [...], to ja jako prezydent muszę ich wesprzeć” – mówił ukraiński prezydent. „Oni są armią, oni są naszą obroną, a ja jestem gwarantem konstytucji. Jestem naczelnym dowódcą, który musi zapewnić im wszystko, czego potrzebują, aby chronić nasz naród i naszą ziemię. A jeśli motywują ich bohaterowie, imiona bohaterskie, historyczne postacie, których szanują i jeśli jest to dla nich bardzo ważne, muszę robić wszystko, co mi każą”.
Według Zełenskiego polska strona otrzymała od niego taką odpowiedź, natomiast domagała się odwołania dekretu.
„Przepraszam, to nasza sprawa. I w tej kwestii Polska musi to zrozumieć. Oprócz kwestii historycznych, o których, nawiasem mówiąc, otwarcie rozmawiamy, chodzi o szacunek zarówno dla teraźniejszości, jak i dla naszej armii oraz dla przyszłości. Bez Ukrainy nikt nie będzie w stanie obronić Polski” – powiedział Zełenski.
Zdaniem ukraińskiego prezydenta podjęta przez Karola Nawrockiego decyzja oznacza, że on „kontynuuje walkę polityczną w swoim kraju, podsycając nastroje nienawiści wobec Ukraińców. Tak jak robił to Orbán”.
„Postrzegam to wyłącznie jako proces wyborczy. W 2027 roku odbędą się u nich wybory premiera. Prezydent Karol walczy o krzesło premiera, aby jego partia pokonała premiera Tuska. Nie mamy z tym nic wspólnego, to ich wewnętrzna sprawa” – powiedział Zełenski.
Dodał, że ukraińska strona próbowała rozwiązać problem, ale to się nie udało. A Kyryło Budanow, szef Biura Prezydenta Ukrainy, oraz Serhij Kysłycia, jego zastępca, mieli wrócili do Ukrainy z poczuciem, że decyzja o odebraniu Orderu zapadnie, jest to tylko kwestia czasu.
„Musimy myśleć o przyjaźni między narodami” – mówił Zełenski. Dodał, że w Polsce jest „nie monarchia, lecz demokracja”, dlatego należy budować stosunki z Ukrainą, która obecnie broni Europy, w tym Polski.
Zełenski powiedział, że Ukraina jest wdzięczna Polsce za wsparcie na początku pełnoskalowej agresji Rosji.
„My żyjemy od ataku do ataku, nie możemy żyć od „dziękuje” do „dziękuję”. Wszyscy muszą się z tym pogodzić. Jesteśmy wdzięczni. Ale nie możemy budzić się rano, patrzeć, jak wschodzi słońce i myśleć, żeby nie zapomnieć dzisiaj wszystkim podziękować.
Giną ludzie. Czy możemy między tymi podziękowaniami jeszcze was wszystkich bronić?”
Prowadząca zapytała, jak wyjść z kryzysu w relacjach z Polakami.
„Deeskalacja to wzajemny szacunek. Mają oni oddziały wojskowe o nazwie Armia Krajowa. Wiedzieliśmy o tym. Ale nie poruszamy tych kwestii. To sprawa wewnętrzna. Oni mają swoje życie, swoją historię. My mamy swoje. Są też sprawy wspólne. Jakie? Trzeba zdecydować, czy mamy wspólne problemy, czy wspólnego wroga. Moim zdaniem filozofia naszych stosunków powinna ulec zmianie” – powiedział ukraiński prezydent.
Według Zełenskiego kwestiami historycznymi powinny zajmować się odpowiednie instytucje. Natomiast priorytetem w związku z agresją rosyjską powinna niezależna przyszłość Europy, której nie będzie „jeśli nie będziemy razem”.
„I jeśli obecny prezydent [Polski] będzie miał takie same priorytety jak ja – tzn. uważał, że łączy nas wspólna granica, partnerstwo, sąsiedztwo i przyjaźń między naszymi narodami, a także wspólny wróg, którym jest Rosja; na pewno nie jesteśmy dla siebie wrogami – wtedy napięcie od razu się zmniejszy” – mówił Zełenski. Dodał, że prezydent Nawrocki powinien znaleźć czas i przyjechać do Ukrainy. Zdaniem ukraińskiego prezydenta od razu nie da się rozwiązać wszystkich kwestii, natomiast jest on zawsze gotowy do takich rozmów.
Tekst został zaktualizowany. Dodaliśmy fragment o tym, jak Wołodymyr Zełenski widzi rozwiązanie kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich, którego nie było w skróconej wersji wywiadu.
W piątek 19 czerwca wieczorem prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Orderu Białego Orła w związku z nadaniem jednej z ukraińskich jednostek nazwy Bohaterów UPA. Następnego dnia Zełenski poinformował, że wysłał Order pocztą do Karola Nawrockiego. Odesłali swoje Ordery i odznaczenia również inni prezydenci Ukrainy oraz ukraińscy politycy, którzy zostali przez Polskę nagrodzeni.
Przeczytaj także:
Nie wszyscy w Polsce uważają decyzję prezydenta Nawrockiego za słuszną. Powstała oddolna inicjatywa nadania Zełenskiemu Obywatelskiego Orderu Przyszłości. Organizatorzy podkreślają, że Polska wcześniej przyznała Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy i całemu ukraińskiemu narodowi w uznaniu ich walki, a Ukraińcy oddają życie za bezpieczeństwo własne, Polski i Europy.
„Obecna decyzja polskiej głowy państwa pokazuje, jak działa rosyjska pułapka. Polska prawica rozpoczęła kampanię przed wyborami parlamentarnymi i bezwzględnie wykorzystuje tragedię wołyńską w celach politycznych. Politycy spierają się o 1943 rok, podczas gdy w 2026 roku w Ukrainie wciąż giną ludzie.
Polski prezydent i jego ekipa dostarczają paliwa rosyjskiej propagandzie. Dla partyjnych zysków kłócą się o umarłych, ignorując realia wojny, hybrydowe zagrożenie i rosyjski sabotaż na terytorium Polski” – piszą autorzy inicjatywy.
Przeczytaj także: