0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

08:55 15-10-2026

Prawa autorskie: Fot. służba prasowa Prezydenta Ukrainy / AFPFot. służba prasowa ...

Zełenski: Ukraina wznowi ataki na rosyjskie rafinerie

Mimo nacisków Donalda Trumpa Ukraińcy będą kontynuować ataki na rosyjskie rafinerie. Kijów przestrzegał ogłoszonego przez Trumpa „rozejmu energetycznego”, natomiast w zamian zmierzył się z nasileniem rosyjskich ataków i spowolnieniem działania Starlinków. W nocy płonęła rafineria w Riazaniu.

Co się wydarzyło?

Wołodymyr Zełenski udzielił wywiadu „Financial Times”, w którym zapowiedział, że Ukraina wznowi ataki na rosyjskie rafinerie ropy naftowej.

„Blokada [ataków na rafinerie] została zniesiona. Skończyliśmy” – mówił prezydent Zełenski. Jak pisze gazeta, skrytykował również chęć Waszyngtonu do zawierania umów biznesowych z Moskwą i widoczny podziw prezydenta Donalda Trumpa dla Władimira Putina.

Od miesiąca Donald Trump naciska na Ukrainę, żeby nie atakowała rosyjskich rafinerii, jego zdaniem one – a nie wydarzenia na Bliskim Wschodzie i jego wojna przeciwko Iranowi – przyczyniły się do wzrostu cen paliwa. Z myślą o wyborach połówkowych do Kongresu, które powinne odbyć się 3 listopada w zeszłym tygodniu Trump ogłosił, że zawarł porozumienie z Putinem na zakup setek tysięcy ton rosyjskiego oleju napędowego, jego zdaniem to pomoże w obniżeniu amerykańskich cen paliw.

Później Trump ogłosił „rozejm energetyczny”, o czym ani Ukraina, ani jej europejscy partnerzy wcześniej nic nie słyszeli. Mimo to według Zełenskiego Ukraina od trzech dni nie atakowała rosyjskiej infrastruktury energetycznej, a Rosja w międzyczasie kontynuowała ataki. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia z powodu rosyjskiej agresji zginęło ponad 100 cywilów, setki osób zostało rannych.

Pomimo wstrzymania przez Ukrainę działań – jak twierdzi Zełenski – ukraińskie siły zbrojne nie otrzymały amerykańskich wczesnych sygnałów ostrzegawczych dotyczących nadlatujących rakiet balistycznych, a usługa łączności satelitarnej Starlink Elona Muska została spowolniona w całym kraju, co utrudniło operacje na linii frontu i ataki średniego zasięgu na rosyjskie obiekty wojskowe (wobec których nie było żadnego moratorium).

Według prezydenta Zełenskiego Amerykanie grozili ukraińskim wojskowym, że zablokują dane wywiadowcze, jeśli nie zaprzestaną ataków na infrastrukturę energetyczną Rosji, a potem tłumaczyli to „awarią techniczną”. Odrzucił również hipotezę, że awarie systemu satelitarnego Starlink mogły być spowodowane usterką.

„To nie był problem techniczny, to była wola” – utrzymuje Zełenski.

Trump zaprzeczył, jakoby Waszyngton zerwał wymianę informacji wywiadowczych z Ukrainą. Musk natomiast przypomniał, że systemy Starshield, wojskowa sieć satelitarna oparta na technologii Starlink, są „własnością i są kontrolowane przez rząd USA”. „Wszelkie ograniczenia prędkości i użytkowania są ustalane przez wojsko USA, a ostatecznie przez prezydenta USA” – pisał miliarder.

Według Zełenskiego Ukraina „nie zniszczyła żadnych relacji” z Białym Domem. Zełenski przyznał, że Ukraina mogłaby znowu powstrzymać się od ataków na rosyjski sektor energetyczny, ale tylko w zamian za dodatkowe pociski do systemu Patriot.

Zdaniem ukraińskiego prezydenta wstrzymanie strajków energetycznych grozi jedynie zachęceniem USA i Rosji do zawierania kolejnych umów, co potencjalnie zapewniłoby więcej pieniędzy na machinę wojenną Putina.

Zełenski stwierdził, że odcięcie wywiadu i przerwanie Starlinku przez USA są „niebezpieczne” dla Ukrainy. „Znajdziemy wyjście… ale lepiej nie dawać mu [Putinowi] nowego życia ani nowej woli walki” – mówił.

Po tym, jak Zełenski wspomniał o wznowieniu ataków, w Rosji poinformowano o masowym ataku dronów na obwód riazański i pożarze w rafinerii. 15 października, jak informuje kanał monitoringowy Exilenova+ w obwodzie było słychać wybuchy. Gubernator regionu Pawieł Małkow, potwierdził „zmasowany atak” oraz pożar na terenie rafinerii. Rannych nie odnotowano.

W Riazaniu znajduje się rafineria ropy naftowej, która należy do pięciu największych rafinerii w Rosji, a jej zdolność przerobowa sięga 18 mln ton ropy rocznie. Ostatni raz Siły Obronne Ukrainy informowały o trafieniu rafinerii w Riazaniu we wrześniu 2026 roku.

Władze Ukrainy na razie oficjalnie nie potwierdziły tego ataku.

Natomiast ukraińskie Siły Morskie potwierdziły zniszczenie 6 wrogich bombowców Su-34M w nocy 15 października.

„W nocy z 14 na 15 października Siły Morskie Sił Zbrojnych Ukrainy za pomocą nadbrzeżnego systemu rakietowego »Neptun« przeprowadziły atak na lotnisko wojskowe »Borysoglebsk« w obwodzie woroneżskim Federacji Rosyjskiej” – czytamy w komunikacie.

Uszkodzono też sprzęt techniczny służący do obsługi lotów, odnotowano kolejne wybuchy i pożar na terenie lotniska. Informacje są wciąż weryfikowane.

„Samoloty Su-34M mogą jednocześnie przenosić kilka bomb kierowanych i burzących oraz różnego rodzaju pociski rakietowe i są jednym z kluczowych środków rosyjskiego lotnictwa do zadawania ciosów bombami kierowanymi na pozycje Sił Obronnych Ukrainy oraz miejscowości położone w pobliżu linii frontu.

Zniszczenie wrogich Su-34M znacznie osłabia potencjał lotniczy przeciwnika i zmniejsza intensywność działań lotnictwa taktycznego na odpowiednich odcinkach frontu” – wyjaśniają Siły Morskie SZU.

Jaki jest kontekst?

Trump ogłosił 11 października „rozejm energetyczny”, na mocy którego Ukraina i Rosja mają nie atakować swoich rafinerii. Problem jest tylko jeden: to „rozejm”, który służy jedynie Rosji. Ukraina ma jedną rafinerię, która została już przez Rosjan zniszczona. Poza tym Kijów twierdzi, że nie uzgodniono z nim takiego porozumienia.

Według „Financial Times” amerykańscy urzędnicy mieli zagrozić Ukrainie wstrzymaniem przekazywania informacji wywiadowczych oraz zablokowaniem programu PURL, w ramach którego europejscy sojusznicy kupują amerykańską broń dla ukraińskiej armii, jeśli Kijów nie zgodzi się na rozejm. Trump zaprzeczył jednak 13 października, jakoby Stany Zjednoczone wstrzymały przekazywanie Ukrainie danych wywiadowczych. Jednocześnie Rosja do rzekomego porozumienia się nie stosuje – nadal atakuje ukraińskie elektrownie, infrastrukturę energetyczną i cywilną.

Tylko w ciągu ostatniej doby, jak poinformował rano prezydent Zełenski, Rosja wysłała na ukraińskie miasta pomad 850 dronów. Są trafienia w kilku regionach. Trzy osoby zginęły w Kropywnickim, a trzy – w obwodzie dniepropetrowskim. Są też ranni. Sześć osób też zginęło wczoraj w Łucku na zachodzie Ukrainy.

„Financial Times” pisał też, że przedstawiciele USA dzwonili w weekend do Kijowa i stolic europejskich krajów, naciskając na zaprzestanie ukraińskich ataków na rosyjski sektor energetyczny.

Według Kyiv Independent wśród osób, do których dzwoniono, byli zastępca szefa Biura Prezydenta Ukrainy Pawło Palisa oraz główny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Mychajło Drapaty. Zełenski potwierdził groźby ze strony USA, które były skierowane „do moich generałów, a nie do mnie”.

Jak pisze „The Washington Post”, przedstawiciele amerykańskich służb wywiadowczych ostrzegli ambasadę Ukrainy w Waszyngtonie, że w razie kolejnych ataków na rosyjskie obiekty energetyczne USA natychmiast wstrzymają wymianę danych wywiadowczych.

„Ostrzeżenia miały tak szeroki zasięg, że dzwonili do każdego, kto miał nazwisko brzmiące po ukraińsku” – powiedział rozmówca gazety.

Przeczytaj także: