Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wołodymyr Zełenski przebywa z oficjalną wizytą we Włoszech. Spotkał się z premierką Georgią Meloni
„Kiedy mówimy o tym, że na przykład Włochy albo jakieś inne państwo boi się, że uderzymy w Kreml, to przykro mi, że nie możemy tego zrobić. Broń dalekiego zasięgu, którą wy lub wasi partnerzy posiadacie uderza w cele w odległości do 200 kilometrów” – powiedział wczoraj we Włoszech podczas Forum Ambrosettiego w Cernobbio prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Zełenski natychmiast jednak uzupełnił, że słowa o ataku na Kreml były żartem. Prezydent Ukrainy poruszał jednak temat uderzenia w rosyjskie lotniska wojskowe. Mówił, że Rosja miesięcznie zużywa około czterech tysięcy ton amunicji na wschodzie Ukrainy. A wszystko dzięki lotnictwu i lotniskom umieszczonym między 100 a 300 kilometrów od ukraińskiej granicy. Zełenski podkreślał, że by Ukraina mogła się skutecznie bronić, kluczowe jest, by móc atakować takie lotniska.
Dodał też, że do dalszych ataków na terenie Rosji Ukraina korzysta z dronów własnej produkcji.
„Ale nie atakujemy cywilów” – podkreślał – „Są naszymi wrogami, bo popierają politykę Putina. Ale nigdy, przenigdy nie uderzyliśmy w ich cywilną infrastrukturę”.
We Włoszech Zełenski spotkał się też z premierką Włoch Georgią Meloni. Meloni podkreśliła, że Włochy nie zamierzają porzucić Ukrainy, a decyzja Europy, by wspierać ją w wojnie w Rosją jest jedyną słuszną.
„Wierzę, że Chiny i Indie mogą odegrać ważną rolę, by rozwiązać ten konflikt. Nie możemy natomiast nigdy pomyśleć, że konflikt ten można rozwiązać przez porzucenie Ukrainy” – mówiła szefowa włoskiego rządu.