Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W nocy na 31 lipca rosyjska armia przeprowadziła zmasowany atak rakietowo-dronowy na Ukrainę. Głównym celem była ukraińska stolica. Jedna z rakiet trafiła w blok mieszkalny. W Kijowie zginęło co najmniej sześć osób, w tym 6-letni chłopiec
Według prezydenta miasta Witalija Kłyczki w dzielnicy Swiatoszyńskiej wskutek uderzenia zawalił się blok mieszkalny. Na miejscu pracują służby ratunkowe. Ihor Kłymenko, minister spraw wewnętrznych Ukrainy poinformował, że ratownicy wśród gruzów znaleźli żywego mężczyznę. Przebywał pod gruzami budynku przez ponad pięć godzin.
„Przez ponad trzy godziny ratownicy utrzymywali z nim kontakt głosowy. Mężczyzna spadł z drugiego piętra na pierwsze i został uwięziony. Ważne było, aby nie stracić ani minuty” – powiedział Kłymenko.
Według Kłymenki pod gruzami wciąż może znajdować się około 10 osób.
W dzielnicy Słomiańskiej uszkodzone zostały mieszkania w kilku budynkach. Paliły się samochody. Doszło również do pożarów i uszkodzeń w kilku lokalizacjach budynków niemieszkalnych. W dzielnicy Holosijiwskiej uszkodzone zostały m.in. szkoła i przedszkole, w Szewczenkiwskiej fala uderzeniowa rozbiła okna na oddziale dziecięcym placówki medycznej.
Skutki ataku odnotowano w 27 lokalizacjach. Według Tymura Tkaczenki, szefa kijowskiej administracji wojskowej uszkodzonych zostało ponad sto obiektów: budynki mieszkalne, szkoły, przedszkola, placówki medyczne i uniwersytet – to cele rosyjskich ataków.
Według ostatnich danych w Kijowie zginęło sześć osób, w tym 6-letni chłopczyk. Liczba ofiar może wzrosnąć.
Ponad 80 osób potrzebowało pomocy medycznej, 44 z nich zostało hospitalizowanych. Wśród rannych jest 10 dzieci, pięcioro z nich trafiło do szpitala, w tym pięciomiesięczna dziewczynka.
„To największa liczba rannych dzieci w ciągu jednej nocy w Kijowie od początku wojny na pełną skalę” – mówi Kłyczko.
„W nocy liczymy eksplozje. W ciągu dnia liczymy zabitych i rannych. Ze strachem czekamy, aż lekarze napiszą +1, +2, dziecko zostało ranne, dziecko zmarło. Ile osób uratowano, ilu osobom udzielono pomocy, ilu hospitalizowano” – pisze Tkaczenko.
Prezydent Zełenski poinformował, że Rosjanie wystrzelili ponad 300 dronów i 8 pocisków rakietowych. Ukraińskiej obronie powietrznej udało się zneutralizować 288 dronów oraz trzy rakiety. Pięć rakiet i 21 dronów uderzyło w budynki w 12 lokalizacjach (jedna z rakiet w budynek mieszkalny w Kijowie).
Oprócz Kijowa, pod rosyjskim ostrzałem znalazły się obwody: dnipropietrowski, połtawski, sumski, mikołajowski i kijowski.
Aktualizacja 19:30. Zwiększyła się liczba ofiar. Według ostatnich informacji w Kijowie zginęło 15 osób, 145 zostało rannych, w tym 14 dzieci. Prace poszukiwawcze trwają.
„Dziś świat po raz kolejny zobaczył odpowiedź Rosji na nasze – z Ameryką i Europą – pragnienie pokoju. Nowe demonstracyjne zabójstwa. Dlatego pokój bez użycia siły jest niemożliwy. Nasi partnerzy mają wszystkie narzędzia, by zmusić Moskwę do pokoju, zmusić ich do negocjacji” – napisał w mediach społecznościowych Zełenski.
W połowie lipca Donald Trump zagroził Rosji „bardzo surowymi cłami”, jeśli porozumienie pokojowe nie zostanie osiągnięte w ciągu 50 dni. Za parę dni jednak skrócił ten termin, dając Władimirowi Putinowi 10-12 dni, żeby zakończyć wojnę. Natomiast widocznie Rosja nie zrezygnowała ze swoich celów, a ultimatum amerykańskiego prezydenta dla Putina nie jest przekonujące.
„Zeszłej nocy Rosja ponownie uderzyła w ludność cywilną. Na celowniku znalazły się budynki mieszkalne. Kolejna noc strachu, bólu i nieodwracalnych strat dla ukraińskich rodzin…” – pisze Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy.
Przeczytaj także: