Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Armia rosyjska wystrzeliła ponad 40 rakiet na terytorium Ukrainy. Celem był m.in. Kijów. Jeden z pocisków trafił w największy szpital dziecięcy w kraju. Pod gruzami wciąż są ludzie. Liczba ofiar rośnie
W poniedziałek rano 8 lipca 2024 roku wybuchy było słychać w kilku obwodach – kirowohradzkim, czerkaskim, czernihowskim, żytomierskim, sumskim oraz w Kijowie. Rosja wystrzeliła w stronę Ukrainy ponad 40 rakiet.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podaje, że w porannych atakach zginęło ok. 20 osób, ponad 50 zostało rannych. Trwają akcje ratownicze. Służby oraz cywile rozbierają gruzy. Pod nimi wciąż są ludzie. Liczba ofiar może wzrosnąć.
W Kijowie rakieta trafiła w szpital dziecięcy „Ochmadyt”. Jest to największa tego typu placówka w kraju. Jak podał minister zdrowia Wiktor Liaszko, największym zniszczeniom uległ oddział, w którym leczono dzieci z niewydolnością nerek. „Był tam oddział intensywnej terapii, dzieci ze sztuczną nerką miały tam ostatnią szansę na ratunek, poddawano je zabiegom dializy” – mówił Liaszko. Jak dowiedził się portal hromadske w momencie ataku dzieci przebywały w schronie. Ranna została m.in. pielęgniarka. Personel szpitalu pozostał na korytarzach. Mer stolicy Witalij Kłyczko oświadczył, że pacjenci są ewakuowani.
Według kijowskiej administracji wojskowej w mieście zginęło dziś siedem osób. 25 osób odniosło obrażenia, 8 z nich trafiło do szpitala.
Według ostatnich informacji Kłyczki, dwóch mężczyzn rannych w dzisiejszym ataku wroga, którzy zostali hospitalizowani, zmarło w kijowskim szpitalu. Więc liczba ofiar w stolicy zwiększyła się do 9 osób.
„Rosja nie może nie wiedzieć, gdzie lecą jej rakiety i musi zostać pociągnięta do pełnej odpowiedzialności za wszystkie swoje zbrodnie: przeciwko ludziom, przeciwko dzieciom, przeciwko całej ludzkości” – napisał prezydent Zełenski w mediach społecznościowych.
W Krzywym Rogu, mieście w obwodzi dniepropetrowskim, rosyjskie wojska uderzyły w budynek administracyjny przedsiębiorstwa przemysłowego. Zginęło 10 osób, a 31 zostało rannych. 10 spośród nich jest w stanie ciężkim.
W Pokrowsku na doniecczyźnie zginęły co najmniej trzy osoby.
„Cały świat musi wykorzystać swoją determinację, aby ostatecznie położyć kres rosyjskim atakom. Zabijanie jest tym, o co chodzi Putinowi. Tylko razem możemy zapewnić prawdziwy pokój i bezpieczeństwo” – skomentował atak prezydent Zełenski.