Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował doniesienia o żołnierzu, który miał bić Afgańczyka kolbą karabinu
Jak informuje RMF FM, „prokuratura Rejonowa Białystok-Północ wszczęła śledztwo w sprawie incydentu, do którego doszło 10 lipca na granicy z Białorusią. Śledczy sprawdzą, czy nie doszło tam do przekroczenia uprawnień przez polskiego żołnierza, który miał strzelać z broni gładkolufowej do Afgańczyka”.
Do zdarzenia doszło wieczorem około godz. 21 w czwartek pobliżu miejscowości Michałowo (Podlaskie). RMF podaje, że trzy osoby próbowały przeprawić się przez rzekę do Polski. Onet – że chodziło o grupę dziewięciu Afgańczyków. Mieli rzucać kamieniami w polskich żołnierzy w rejonie znaku granicznego nr 448.
Żołnierze twierdzą, że imigrant był agresywny i zaatakował jednego z mundurowych.
„W wyniku interwencji podjętej przez patrol żołnierzy siedmiu migrantów się wycofało. Dwóch migrantów, którym udało się przekroczyć granicę, wykazało się agresją w stosunku do żołnierzy, nadal rzucając kamieniami w kierunku patrolu, a jeden z nich zaatakował żołnierza z bliska” – opowiadał Onetowi mjr Błażej Łukaszewski, rzecznik WZZ Podlasie.
Źródło Onetu twierdzi, że w odpowiedzi żołnierz najpierw strzelał „gumowymi pociskami w stronę uciekającego Afgańczyka, a gdy ten upadł na ziemię, zaczął zadawać mu ciosy kolbą karabinu”.
„Agresywny migrant został zatrzymany przez Straż Graniczną, a żołnierzowi natychmiast udzielono pomocy medycznej i przetransportowano do szpitala” – powiedział w poniedziałek rzecznik WZZ Podlasie mjr Błażej Łukaszewski. Stwierdził, że zaatakowany żołnierz „bronił się wszystkimi możliwymi sposobami”.
Rzecznik Łukaszewski powiedział również, że „stan żołnierza jest stabilny, ale ze względu na silną opuchliznę oka i związane z tym problemy z widzeniem nie może on obecnie pełnić służby” – relacjonuje PAP. „Zgłoszenie ws. ataku na żołnierza przyjęła Żandarmeria Wojskowa, która obecnie prowadzi «dalsze postępowanie» w tej sprawie”.
Zdarzenie zarejestrował monitoring Straży Granicznej.
Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
„Żołnierze strzegący wschodniej granicy robią wszystko, codziennie narażając życie u zdrowie, by chronić Polskę 🇵🇱 przed nielegalnymi migrantami. Tak też było 10 lipca niedaleko Michałowa. Pod gradem kamieni i agresji obrońcy granic zrobili wszystko, by zatrzymać najeźdźców. Zrobili to skutecznie. Żołnierze, dziękujemy za Waszą służbę!” – napisał na portalu X, dawniej Twitter.