0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:27 05-04-2025

Prawa autorskie: fot. Pracownia na rzecz wszystkich istotfot. Pracownia na rz...

Żółta kartka dla rządu. Żadna z obietnic dotyczących przyrody nie została spełniona

„W 2023 premier Tusk mówił »Jeśli jesteś patriotą, to nie zgodzisz się na wyrzynanie lasów i zatruwanie Odry«. W 2025 rzeki są wciąż niszczone, a lasy eksploatowane” – alarmują aktywiści. Chcą zmobilizować polityków do działania jeszcze przed wyborami prezydenckimi

Co się wydarzyło

5 kwietnia przed biurami poselskimi liderów Koalicji 15 października – Donalda Tuska, Szymona Hołowni, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Włodzimierza Czarzastego i Roberta Biedronia – aktywiści przypięli żółte kartki, przypominające o niespełnionych obietnicach dotyczących środowiska i klimatu.

W umowie koalicyjnej pojawiły się konkretne zobowiązania, m.in.:

  • zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w produkcji energii elektrycznej;
  • wyłączenie z wycinki 20 proc. najcenniejszych obszarów leśnych;
  • ograniczenie eksportu nieprzetworzonego drewna;
  • wprowadzenie zakazu spalania drewna w energetyce zawodowej;
  • ustanowienie społecznego nadzoru nad lasami;
  • wdrożenie programu odnowy bagien i torfowisk;
  • zwiększenie powierzchni parków narodowych;
  • czy wdrożenie monitoringu czystości rzek.

Jak podkreślają aktywiści, żadna z obietnic nie została dotąd spełniona.

„Politycy koalicji odwrócili się od przyrody, spychając ten temat poza listę priorytetów” – komentuje Daniel Petryczkiewicz, aktywista, publicysta, ambasador rzeki Małej, zachęcając do dołączenia do akcji. Każda osoba, której leży na sercu dobro przyrody, może przekazać żółtą kartkę lokalnym politykom rządzącej koalicji. „Wciąż jest czas na to, by przed wyborami prezydenckimi, politycy udowodnili, że w sprawach ochrony przyrody nie rzucali słów na wiatr” – dodaje Petryczkiewicz.

Adwokatka Karolina Kuszlewicz zwraca uwagę, że obecna władza lekceważy potrzeby ochrony środowiska i kontynuuje wiele niekorzystynych zmian, które zaczęły się w czasach PiS: obronę interesu myśliwych, rozpoczęcie procesu zmniejszenia ochrony wilka czy dewastację Bugu. „Nie zrealizowany został nawet wyrok TSUE dotyczący lasów. Prawo wykorzystywane jest przeciw przyrodzie, a nie na jej rzecz. Ton tym negatywnym działaniom nadaje ton sam premier Tusk choćby poprzez sprzeciw wobec przyjęcia prawa o odbudowie przyrody ” – komentuje Kuszlewicz.

„W 2023 Premier Tusk mówił »Jeśli jesteś patriotką i patriotą, to nie zgodzisz się na wyrzynanie lasów i zatruwanie Odry«. W 2025 rzeki są wciąż niszczone, a lasy eksploatowane. Eksport drewna do Chin wzrósł, a Lasy Państwowe pozostają nieprzejrzystym »państwem w państwie«, które wycina starolasy, lasy rekreacyjne i wodochronne zabezpieczające przed suszą i powodzią, oraz miejsca postulowanych rezerwatów” – dodaje Marta Jagusztyn z Fundacji Lasy i Obywatele. "Zmiana w polityce leśnej jest tylko fantem w politycznych rozgrywkach.

Pozostaje zadać pytanie o patriotyzm i odpowiedzialność rządzących".

Aktywiści przekonują, że nie byłoby tej władzy, gdyby nie mobilizacja setek tysięcy osób, zmęczonych dewastacją przyrody w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy.

„Obóz demokratyczny ściga się dziś o głosy ze skrajną, populistyczną prawicą, całkowicie odwracając się od swoich wyborców. Jeśli Koalicja nie zacznie realizować złożonych obietnic przegra, jak Demokraci w Stanach czy Bronisław Komorowski w 2015 r. który uważał, że wyborcy »i tak zagłosują na PO«” – komentuje Jan Mencwel.

Więcej o przyrodzie i klimacie w OKO.press:

Przeczytaj także: