Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Drugi dzień ponad 100 osób układa umocnienia przy Odrze. „Musimy przygotować się na najgorsze. Jeśli nic się nie wydarzy, będziemy najszczęśliwsi” – mówi prezes Zoo
„Społeczeństwo obywatelskie zatriumfowało. Ludzie zostawili pracę, wypruwają sobie żyły, żeby ochronić nas, Halę Stulecia i całą dzielnicę” – mówi OKO.press prezes wrocławskiego ZOO Sergiusz Kmiecik. Przez teren ogrodu zoologicznego w tę i z powrotem jeżdżą meleksy z wodą i workami z piaskiem. Już drugi dzień z rzędu ponad 100 osób układa 40 cm umocnienie przy Odrze. Od 1997 wał, którego dzień i noc broniło wówczas ponad 5 tys. osób, podwyższono. Służby umocniły też okoliczny jaz, który 27 lat temu nie wytrzymał naporu wody.
fot. Anton Ambroziak
Ewakuacja zwierząt, których we wrocławskim ZOO jest w sumie 11 tys., nie jest planowana.
„Budynkiem krytycznie narażonym na niebezpieczeństwo, i to nie tylkowzględu na wielką falę, jest Afrykarium, w którym mieszka 300 gatunków zwierząt” – tłumaczy Kmiecik. Rzeczniczka ZOO dodaje, że zebra może pobrodzić w wodzie, ale w podziemnych kondygnacjach Afrykarium znajdują się systemy filtrów, które podtrzymują życie całego biotopu.
„Zagrozić mogłyby nam mniejsze problemy – wybicie kanalizacji albo odcięcie prądu. Dlatego zgromadziliśmy kilka tysięcy litrów diesla, który może zasilać dwa dodatkowe agregaty” – mówi Kmiecik. Ludzie we Wrocławiu są dobrej myśli, spodziewają się, że system umocnień wytrzyma napór wody, zarówno z Odry, jak i jej dopływów. „Ale my nie jesteśmy meteorologami. Musimy przygotować się na najgorsze. Jeśli nic się nie wydarzy, będziemy najszczęśliwsi. Piasek przyda się na wybiegach dla naszych podopiecznych” – mówi prezes ZOO.
fot. Anton Ambroziak