Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
"Sąd to miejsce ochrony prawa, a nie prywatny folwark układu bezprawia. Czas bezkarności minął” – oświadczył minister.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zdecydował o natychmiastowym odsunięciu od orzekania trzech sędziów Sądu Apelacyjnego w Warszawie: Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasoty. Podpisał zarządzenia o miesięcznej przerwie w wykonywaniu przez nich czynności służbowych.
„Zarządziłem natychmiastowe odsunięcie od orzekania sędziów Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasoty. Podpisałem decyzje o miesięcznej przerwie w wykonywaniu przez nich czynności służbowych w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie” – poinformował Żurek.
Decyzja ma związek z wnioskami Prokuratury Krajowej z 9 października 2026 roku o uchylenie immunitetów trzem sędziom, co umożliwiłoby pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej.
Śledczy podejrzewają Schaba, Radzika i Lasotę o przekroczenie uprawnień i bezprawne wykonywanie czynności urzędowych. Chodzi o okres po odwołaniu ich z funkcji rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców. Według prokuratury mimo utraty stanowisk nadal posługiwali się urzędowymi pieczęciami, prowadzili czynności w postępowaniach dyscyplinarnych i wysyłali oficjalne pisma.
W przypadku Przemysława Radzika prokuratura chce również wyjaśnić okoliczności bezpodstawnego wszczynania postępowań dyscyplinarnych oraz ukrywania akt przed nowo powołanymi rzecznikami dyscyplinarnymi.
„Zarzuty dotyczą podszywania się pod organy państwa, posługiwania się odebranymi pieczęciami oraz fabrykowania postępowań wobec niezależnych sędziów” – napisał minister sprawiedliwości.
Wnioski o uchylenie immunitetów ma rozpatrzyć Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Jak wskazuje jednak minister Żurek ta izba jest obsadzona sędziami powołanymi przy udziale neo-KRS – jest więc problem z jej legalnością. Żurek zaapelował w związku z tym do prokuratury o składanie wniosków o wyłączenie takich osób z rozpoznawania sprawy.
„Nie pozwolę, aby o uchyleniu immunitetów decydowały osoby bez właściwego mandatu, bo sprawa wymaga orzeczenia legalnego i uczciwego. Sąd to miejsce ochrony prawa, a nie prywatny folwark układu bezprawia. Czas bezkarności minął” – oświadczył minister.
Odsunięcie trzech sędziów od wykonywania obowiązków ma charakter tymczasowy. Zgodnie z komunikatem resortu potrwa do czasu rozstrzygnięcia przez właściwy sąd dyscyplinarny, nie dłużej jednak niż miesiąc.
Piotr Schab, Przemysław Radzik i Michał Lasota to byli rzecznicy dyscyplinarni sędziów, powołani za rządów PiS przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Schab był głównym rzecznikiem, a Radzik i Lasota jego zastępcami. Wszyscy trzej są neosędziami powołanymi przy udziale wadliwej neo-KRS, obecnie pracują w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. Za rządów PiS odpowiadali za postępowania dyscyplinarne wymierzone w niezależnych sędziów.
W 2025 roku minister sprawiedliwości odwołał ich ze stanowisk. Nie uznali jednak tych decyzji, argumentując, że przepisy nie pozwalają na przerwanie ich kadencji. Nadal przedstawiali się jako rzecznicy dyscyplinarni, posługiwali się urzędowymi pieczęciami i prowadzili postępowania wobec sędziów. Działalność kontynuowali nawet po formalnym zakończeniu kadencji w czerwcu 2026 roku. Zaprzestali jej dopiero w sierpniu, gdy odnowiona KRS zablokowała im dostęp do biura.
Prokuratura uważa, że ich odwołanie było skuteczne. Chce postawić im zarzuty przekroczenia uprawnień oraz bezprawnego wykonywania czynności urzędowych. Powołuje się przy tym na opinię prawną przygotowaną na zlecenie ministra sprawiedliwości i orzeczenie Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego.
Dodatkowe zarzuty mają dotyczyć Przemysława Radzika. Według prokuratury nie przekazał akt postępowania przeciwko sędzi Urszuli Sipińskiej-Sęk nowemu rzecznikowi dyscyplinarnemu. Miał również bezpodstawnie wszcząć trzy postępowania przeciwko sędziemu Andrzejowi Krasnodębskiemu, którego minister wyznaczył do przejęcia części spraw prowadzonych przez rzeczników Ziobry. Jak na łamach OKO.press pisał Mariusz Jałoszewski w OKO.press, działania Radzika miały charakter odwetu.
Przeczytaj także: