Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Polska Grupa Górnicza rozwiąże etaty z 435 pracownikami. Chodzi przede wszystkim o tych, którzy mają już uprawnienia emerytalne. Władze spółki czekają na odpowiedź związkowców.
Kierownictwo węglowego giganta, kontrolującego śląskie kopalnie, uzasadnia swoją decyzję „trudną sytuacją finansową”. „Pracodawca zamierza dokonać zwolnień grupowych pracowników PGG z przyczyn niedotyczących pracowników” – wyjaśniają prezes Leszka Pietraszka oraz wiceprezes ds. ekonomicznych Bartosza Kępa. Liczba ponad 400 pracowników może robić wrażenie, jednak w całej PGG pracuje aż 36 734 osób.
Ruch Polskiej Grupy Górniczej może dziwić w kontekście dużych zarobków, którymi niedawno chwaliła się spółka. W 2023 roku zysk netto PGG wyniósł 2,3 mld zł. Wpłynęło na to między innymi zwiększone wydobycie przez zablokowanie importu z Rosji. Jeszcze w 2021 roku PGG odnotowała stratę w wysokości 3,8 mld zł.
Mimo to spółka 291 pracowników dołowych, 71 pracowników powierzchni i 73 pracowników administracyjno-biurowych. Paradoksalnie ta decyzja może mieć sens – zaznaczają jednak branżowi specjaliści. To krok uprzedzający koniec węglowej hossy.
„PGG ponownie zanotuje spadek wydobycia węgla, a wynagrodzenia znów pójdą w górę w efekcie dwóch jednorazowych nagród, a cena węgla systematycznie spada, co widać w danych ARP od początku roku. Źle to wróży wynikom spółki za ten rok i bez przyrzeczonej już rządowej kroplówki rzędu 5,5 mld zł tylko dla tej jednej spółki nie obejdzie się. Obserwujemy właśnie koniec dwóch udanych lat górnictwa” – oceniał na łamach „Rzeczpospolitej” Jakub Szkopka, analityk Erste Securities.
Na słabe perspektywy dla węgla wskazuje również Fundacja Instrat w podsumowującym czerwiec „Przeglądzie Węglowym”. Eksperci wskazują na spadki w produkcji prącu z węgla (22 proc. mniej rok do roku), sprzedaży węgla (o 9 proc. mniej w porównaniu z majem), rosną za to zapasy węgla (do 3,27 mln ton, to najwyższy poziom od dwóch lat). Jednocześnie zatrudnienie w sektorze utrzymuje się na poziomie ok. 75 tysięcy osób.