Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
George Santos, skazany na ponad 7 lat więzienia za poważne oszustwa, w tym kradzież tożsamości, został zwolniony z więzienia w New Jersey. Donald Trump twierdzi, że były republikański kongresmen był maltretowany, a za kratki trafił z powodów politycznych
„Właśnie podpisałem ugodę, zwalniającą George’a Santosa z więzienia, NATYCHMIAST. Powodzenia, George, miłego życia!„ – napisał w piątek 17 października Donald Trump w serwisie Truth Social. Były kongresmen skazany za oszustwa odsiedział zaledwie trzy miesiące z siedmioletniego wyroku. Prezydent USA stwierdził, że Santos był ”okropnie maltretowany„. Za jego ułaskawieniem miało przemówić oddanie walce z Demokratami. Trump zwolnił też byłego kongresmena z obowiązku wypłaty odszkodowań na rzecz jego ofiar – w sumie 370 tys. dolarów. Santos został wypuszczony z więzienia w New Jersey w piątek wieczorem. Według jego adwokata w ten sposób ”naprawiono wielką niesprawiedliwość".
Tyle że Santos sam przyznał się do winy. Chodziło m.in. o kradzież tożsamości 11 osób, w tym członków własnej rodziny. Krótko po tym, jak republikanin w 2022 roku wygrał wybory uzupełniające do kongresu w jednym z nowojorskich okręgów, media zaczęły mu wytykać, że sfabrykował swoją biografię. New York Times opublikował śledztwo, w którym ujawnił, że kongresmen kłamał w swoim CV, podając, że posiada dyplom ukończenia studiów wyższych oraz że pracował dla Citigroup i Goldman Sachs.
Zarzutów zaczęło pojawiać się więcej: Santos miał ukraść pieniądze ze zbiórki funduszy na leczenie umierającego psa, miał też kłamać na temat tego, że jego matka przeżyła ataki terrorystyczne z 11 września. Po tych doniesieniach dochodzenie rozpoczęły władze lokalne i federalne.
W 2023 roku Santos został pierwszym od ponad 20 lat członkiem Kongresu, który został wykluczony z Izby Reprezentantów. Raport komisji etyki oskarżył go o niewłaściwe wykorzystanie funduszy kampanii wyborczej na cele osobiste, w tym na zabiegi botoksu i subskrypcje serwisu OnlyFans.
Sędzia, wydając wyrok skazujący w 2024 roku, powiedział: „Zostałeś wybrany dzięki swoim słowom, z których większość była kłamstwami". Ostatecznie oskarżono go o 23 przestępstwa federalne i skazano na 87 miesięcy więzienia.
Prezydent USA sugerował, że skazanie Georga Santosa było motywowane politycznie. Od początku drugiej kadencji Trump podobnym kluczem ułaskawił m.in.:
Przeczytaj także: