Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Kandydat PiS na prezydenta Warszawy uznaje swoją porażkę. Ale uważa, że PiS osiągnęło w tych wyborach dobry wynik
„Wynik w okolicach poparcia PiS, nie mogę powiedzieć, że jest satysfakcjonujący, nie po to się kandyduje, żeby mieć drugi wynik i w okolicach 20 proc, ale z drugiej strony dziś jest dzień, w którym szanujemy wyborów warszawiaków, nie można mieć protestu wobec rzeczywistości” – mówił dziś rano w radiu TOK FM kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński.
Według sondażu exit poll Bocheński zdobył 18,6 proc. głosów i drugie miejsce. Na trzeciej pozycji według badania jest Magdalena Biejat z Lewicy z 15,8 proc. głosów.
Na pytanie o znacznie lepszy wynik kandydata PiS w 2018 roku Patryka Jakiego (28,5 proc.), Bocheński odpowiedział, że wówczas mieliśmy do czynienia z innymi uwarunkowaniami ogólnopolskimi.
„Wtedy PiS rządziło, dziś sytuacja trudniejsza, i tak wiele osób chciało pogrzebać PiS w Warszawie, pokazaliśmy, że jesteśmy drugą siłą polityczną, ale przewaga Trzaskowskiego jest dominująca” – przekonywał w rozmowie Bocheński.
„Ci, którzy oczekiwali ode mnie cudu, to go nie zrobiłem. Ale dowiozłem dobry wynik brzegowy”. Pytany o przyszłość polityczną Bocheński przekonywał, że jeżeli warszawiacy zdecydowali się mu powierzyć mi mandat radnego, to pozostanie w polityce.
„To nie jest zwycięski marsz KO, podziały w społeczeństwie są głębokie” – przekonywał. „Nie jest tak, że PiS zostało obite, PiS stoi twardo na nogach, walczy jak równy z równym”.
W niektórych miastach, jak Rzeszów i Opole, wyniki wyborów prezydenckich są już znane. Na pełne wyniki warszawskie przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać. Obecnie na stronie PKW widnieje informacja o zliczeniu wyników z 43,8 proc. obwodów do głosowania.