Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Rosjanie zdobyli trzy lub cztery kolejne wsie w obwodzie donieckim w rejonie Awdijiwki. Spodziewana jest intensyfikacja rosyjskich działań ofensywnych w Donbasie
Głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy generał Ołeksandr Syrski poinformował, że ukraińska armia musiała wycofać się z trzech wsi położonych na północny zachód od zdobytej w lutym przez Rosjan Awdijiwki. To Berdycze, Semienowka i Nowomichajłiwka. Rosjanie twierdzą, że zdobyli w tym rejonie walk także czwartą wieś – Nowobachmutiwkę – ale brak potwierdzenia tych informacji. Na tym odcinku frontu Rosjanie prowadzą działania ofensywne, których kierunkiem jest docelowo – wciąż jeszcze odległy – Pokrowsk, czyli jedno z ostatnich miast obwodu donieckiego, które nie było dotąd dotknięte niemal bezpośrednimi walkami.
Bardzo ciężkie jest położenie ukraińskiej armii także w rejonie miasteczka Czasiw Jar położonego na zachód od Bachmutu. Czasiw Jar stanowił bezpośrednie zaplecze Ukraińców jeszcze w trakcie bitwy o Bachmut, obecnie stał się miejscowością frontową. Kilkanaście dni temu Rosjanie osiągnęli tam pewne postępy o charakterze taktycznym, obecnie kontynuują tam działania ofensywne. Ewentualna utrata Czasiw Jaru oznaczałaby dla Ukraińców istotne pogorszenie sytuacji obronnej nakierunku operacyjnym, na którym rosyjskim celem maksimum pozostają Słowiańsk i Kramatorsk.
Ukraińska armia – a także eksperci z amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) – spodziewają się, że Rosjanie w najbliższych tygodniach co najmniej utrzymają obecne tempo prowadzenia działań ofensywnych, a być może nawet je zintensyfikują.
Wszystko po to, by maksymalnie wykorzystać czas, w którym bezpośrednio na front nie będą jeszcze docierać w szerszym zakresie amunicja artyleryjska i sprzęt z nowego pakietu amerykańskiej pomocy wojskowej. Środkiem ciężkości rosyjskiej ofensywy najprawdopodobniej pozostanie Donbas – nie wyklucza się jednak także kolejnych rosyjskich uderzeń w rejonie Kupiańska i na północnym wschodzie obwodu charkowskiego.