Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Współprzewodniczący Nowej Lewicy nie krył rozczarowania wynikami exit poll. Lewica zdobyła 6,8 proc. głosów w wyborach do sejmików wojewódzkich, ale cieszy się z wyniku w Warszawie
„Czy jesteśmy zadowoleni? 6,8 proc. Nie jesteśmy” – powiedział Włodzimierz Czarzasty, lider Lewicy, w przemówieniu po wynikach exit poll. Polityk podkreślił, że wybory samorządowe są szczególnie trudne dla jego formacji. Dodał, że liczy, że ostateczny wynik jeszcze zmieni się na korzyść Lewicy.
„Myślę, że to, co się dzisiaj stało będzie, jak zostanie potwierdzone, spokojnego przemyślenia. Myślę, że siły demokratyczne muszą ze sobą poważnie porozmawiać i zobaczyć jak będzie wyglądała sytuacja w sejmikach” – zaznaczył Czarzasty.
„Zaczynamy się powoli przygotowywać do wyborów europejskich. Teraz cieszmy się z wyników w Warszawie” – dodał.
Chodzi o dobry wynik Magdaleny Biejat, która startowała na prezydentkę Warszawy. Biejat dostała 15,8 proc. głosów i zajęła trzecie miejsce. W poprzednich wyborach czwórka lewicowych kandydatów uzyskała łącznie nieco ponad 6 proc. głosów.
„Czy to możliwe, że Magda Biejat zdobyła w wyborach na prezydenta Warszawy 15 proc.? Jeżeli to jest możliwe, a tak jest, to w następnych wyborach będziemy mieli prezydentkę Warszawy” – stwierdził Czarzasty.
Biejat dziękowała wyborcom i wyborczyniom. Zaznaczyła, że inni kandydaci „zrzynali” z jej programu.
„Wszystko wskazuje na to, że za półtora roku czekają nas następne wybory w Warszawie. To my mamy najlepsze pomysły na Warszawę” – przypomniała.