0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Serigiej SzojguSerigiej Szojgu

Wybory samorządowe

Na żywo

Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew

Google News

15:12 09-04-2024

Prawa autorskie: fot. Krystian Maj KPRMfot. Krystian Maj KP...

Donald Tusk o wyborach samorządowych i aborcji

„Mamy 11 sejmików, a PiS został w pięciu. Jakie bardziej materialne dowody są potrzebne, by uznać, kto te wybory wygrał, a kto przegrał?” – mówił premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej we wtorek 9 kwietnia

„Nie zagram roli, którą niektórzy dla mnie piszą, że jestem jakoś niezadowolony z wyników wyborów samorządowych” – mówił premier Donald Tusk we wtorek podczas konferencji prasowej. Tusk podkreślił, że jest zadowolony z wyniku Koalicji Obywatelskiej i nie uważa, by błędem była decyzja o samodzielnym starcie, bez Lewicy.

„Jestem szefem partii, która uzyskała najlepsze w historii wyniki w wyborach samorządowych. Nigdy wcześniej nie dostaliśmy tylu głosów. Odbiliśmy sejmiki, jesteśmy największą partią po stronie demokratycznej, to się potwierdziło (…) To dla mnie powód do zadowolenia” – podkreślił Donald Tusk.

„Wyborcy KO to nie jest lewicowy elektorat”

Premier dodał, że jego zdaniem wspólny start z Lewicą w wyborach samorządowych byłby ryzykowny ze względu na to, że wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej nie brakuje osób, którym „nie po drodze z lewicowymi hasłami”.

„Ja zawsze jestem otwarty na tę ewentualność wspólnego startu koalicji piętnastego października, bo wtedy to byłoby bardzo czytelne. Wszystkie partie, które tworzą rząd, które pokonały PiS, mogłyby pójść razem do wyborów (…). Ale wspólny start z Lewicą? (…) Ja znam wyborców Koalicji Obywatelskiej w wielu miejscach w Polsce, m.in. na Pomorzu. To nie jest elektorat lewicowy” – tłumaczył premier także w odniesieniu do zbliżających się wyborów europejskich (9 czerwca).

Tusk podkreślił, że z wyniku wyborów samorządowych jest zadowolony także z tego powodu, że to „prawie identyczny wynik jak wyborach z 15 października”. "Jeśli chodzi o poparcie ogólnopolskie, utrzymano status quo z 15 października” – powiedział.

„Odbiliśmy część sejmików, PiS może mówić o porażce w miastach (…) Z całą pewnością PiS utrzymał mocną pozycję na polskiej wsi i w regionach wschodnich, ale jeśli chodzi o odbieranie PiS-owi władzy na poziomie województw, to nie będę udawał, że 11 z 16 województw to jest porażka. Dla mnie ten wynik jest raczej motywacją i potwierdzeniem tego, co stało się piętnastego października” – mówił premier.

Premier nie odpowiedział wprost na pytanie o to, czy Koalicja Obywatelska sama pójdzie do wyborów europejskich.

Oddać decyzje kobietom

Premier był też pytany o czwartkowe (11 kwietnia) głosowania w Sejmie nad ustawami dotyczącymi aborcji. Wyraził nadzieję, że Sejm podejmie decyzję o przekazaniu wszystkich projektów – dwóch projektów Lewicy, jednego Koalicji Obywatelskiej oraz wniosku o referendum w tej sprawie, do dalszych prac w komisjach.

„Wiele wskazuje na to, że wszystkie ustawy dotyczące praw do legalnej aborcji przejdą do prac w komisji (…). Mam nadzieję, że to się nam uda” – powiedział premier.

Tusk podkreślił też, że nie jest zwolennikiem przeprowadzania referendum w sprawie dostępności aborcji, bo referendum w takiej sprawie nie byłoby wiążące.

„Wiążące było referendum o wejście do Unii Europejskiej, a referendum w sprawie tego, jak ma wyglądać przyszła ustawa dotycząca dostępu do legalnej aborcji, byłoby de facto sondażem. Później i tak Sejm musiałby odpowiednie prawo przyjąć, a prezydent je podpisać. Dlatego uważam, że mówienie, że referendum cokolwiek rozwiązuje, to jest mydlenie oczu ludziom. Ono co najwyżej daje komfort politykom, którzy nie muszą brać tych decyzji na siebie” – mówił Tusk.

Dlatego premier wezwał liderów koalicji rządzącej, żeby „nie zastanawiali się nad jednoznaczną liberalizacją prawa aborcyjnego i oddali kobietom decyzję o ich zdrowiu, macierzyństwie i bezpieczeństwie”. Podkreślił jednak, że jego zdaniem „aborcja to nic dobrego”, ale nie o „moralną ocenę aborcji” tu chodzi.

„Aborcja nie jest niczym dobrym i w mojej ocenie nigdy niczym dobrym nie będzie (...). Al, chciałbym, żeby to dotarło wreszcie do wszystkich w koalicji piętnastego października, my tutaj mówimy o prawie kobiety do decydowania o własnym zdrowiu, o macierzyństwie, o swoim poczuciu bezpieczeństwa (...). Ja mogę zadeklarować w tej chwili, że będziemy głosować za przejściem tych projektów do prac komisyjnych” – powiedział w imieniu Koalicji Obywatelskiej.

Niebawem rekonstrukcja rządu

Donald Tusk poinformował też, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami do rekonstrukcji rządu dojdzie na przełomie wiosny i maja. O tym, kto zostanie w rządzie, a kto będzie musiał odejść, zadecyduje „merytoryczna ocena ministrów”. Niewykluczone, że niezbędne będą także uzupełnienia w rządzie związane z tym, że kilku ministrów rozważa start w wyborach europejskich i może z rządu odejść. Donald Tusk nie zdradził jednak, o kogo chodzi.

„Z pracą w rządzie pożegnają się ci, co do których uznam jako premier, że z jakiś powodów nie wykorzystali optymalnie tych kilku miesięcy” – zapowiedział Donald Tusk.