0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: X.comX.com

Dzień na żywo. Próba podpalenia synagogi w Warszawie. Nocny atak rosyjski na Odessę

Na żywo

Zatrzymano podejrzanego o próbę podpalenia Synagogi im. Nożyków w Warszawie. Rosjanie zaatakowali rakietami balistycznymi Odessę

Google News

18:33 19-04-2024

Prawa autorskie: Kent Nishimura / GETTY IMAgencja GazetaES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPKent Nishimura / GET...

Izba Reprezentantów zdedydowała: głosowanie nad wsparciem dla Ukrainy w sobotę

Pakiet ustaw o wsparciu dla sojuszników USA będzie dalej procedowany. Głosowanie przewidziane jest w sobotę. Zyskać ma również Ukraina.

Izba Reprezentantów Stanów Zjednoczonych dała zielone światło głosowaniu nad aktami ustawodawczymi przekazującymi pomoc wojskową między innymi dla Ukrainy. 95 miliardów dolarów może trafić do naszych wschodnich sąsiadów, ale i Izraela oraz krajów sojuszniczych Indo-Pacyfiku (w tym Tajwanu). Kongresmeni zagłosują za pakietem trzech ustaw w sobotę. Wcześniej podobne rozwiązania, choć połączone w jednym akcie, przyjął amerykański Senat.

Do głosowania doprowadziła zgoda na procedowania ustaw, wyrażona przez speakera (odpowiednika marszałka) Mike'a Johnsona. Republikanin w ten sposób sprzeciwił się części członków własnego obozu politycznego, którzy grozili mu nawet odwołaniem ze stanowiska. Za dalszym procedowaniem zagłosowało 319 reprezentantów i reprezentantek, wobec sprzeciwu 94 osób.

Ukraina zyska konieczną pomoc?

Sobotnia decyzja może znacząco zmienić sytuację na froncie w Ukrainie. Nasz wschodni sąsiad ma otrzymać aż 60,8 miliarda dolarów, w tym aż 23 miliardy na uzupełnienie ubytków w uzbrojeniu i 13,8 mld na zakup nowego sprzętu.

W piątkowe popołudnie Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg zapowiedział, że kraje członkowskie sojuszu zdecydowały, by przekazać kolejne transze pomocy dla Kijowa. Jak stwierdził, poszczególne kraje będą ujawniać skalę swojego wsparcia niezależnie.

Pomoc dla Ukrainy może nadejść w kluczowym dla naszych wschodnich sąsiadów momencie. Za taki nadchodzące tygodnie uznał Donald Tusk. Dyrektor CIA William Burns ocenił z kolei, że bez wsparcia Ukraina „może przegrać wojnę do końca roku”.

17:56 19-04-2024

Prawa autorskie: Fot. Kamil Gozdan / Agencja Wyborcza.plFot. Kamil Gozdan / ...

Debata prezydencka w Gdyni. „Miasto z morza i marzeń” wybiera w drugiej turze

Zgodni w wielu kwestiach i chętni do współpracy – tak można określić kandydatów w wyborach na prezydenckie stanowisko w Gdyni. Przedwyborcza debata miała jednak dość wysoką temperaturę.

Aleksandra Kosiorek (kandydatka niezależna) i Tadeusz Szemiot (KO) zmierzyli się ostatniego dnia kampanii w debacie w TVP Info. Okazało się, że w wielu kwestiach ze sobą się zgadzają. Nie mogło to dziwić tych, którzy śledzili pozbawioną do tej pory agresji gdyńską kampanię. Oboje kandydatów łączy między innymi ocena rządów dotychczasowego, rządzącego od 26 lat prezydenta Wojciecha Szczurka – choć to Kosiorek mocniej je krytykowała.

„Przed dwie ostatnie kadencje nie była to dobra polityka. Pan prezydent Szczurek odgrodził się od mieszkańców. Prezydent powinien w dialogu z mieszkańcami wypracowywać swoje propozycje” – mówiła Kosiorek, zapowiadając jednak kontynuację niektórych inwestycji, w tym w obwodnicę Witomina.

„Niektóre z inwestycji trzeba kontynuować, niektóre porzucić” – dodawał Tadeusz Szemiot.

Kandydaci zgodnie uznali, że priorytetem dla Gdyni powinien być wspólny bilet na autobusy, trolejbusy i szybką kolej SKM. „Strefa płatnego parkowania poszła za daleko” – oceniła, mówiąc, że mieszkańcy weekendowe opłaty za parkowanie odbierają jako haracz.

„Jest jasne, że wprowadzimy darmowe parkowanie w Gdyni w weekendy i skrócimy godziny opłat” – zgodził się z nią Szemiot.

Przeczytaj także:

Kandydaci zgodnie wypowiedzieli się o inwestycjach mieszkaniowych. „Polityka mieszkaniowa dotąd nie istniała. Mieszkania to często lokata kapitału dla osób z całej Polski” – mówiła Kosiorek. – „Gdynia powinna powiększać własne zasoby mieszkaniowe i oddawać w ręce gdynian pustostany” – dodawał Szemiot.

Gdynia wybiera, a kandydaci na finiszu przechodzą do ataku

Kolejne pytanie dotyczyło obchodów stulecia istnienia Gdyni, które przypada na 2026 rok.

„Prezent, którego gdynianie potrzebują, to redukcja miejskiego zadłużenia” – stwierdziła Kosiorek. „Marzy mi się, byśmy włączyli w obchody jak największą rzeszę gdynian. Musi być szereg imprez i okazji, by w dzielnicach, w całej Gdyni coś się działo” – przekonywał Szemiot, zapowiadając na stulecie niewielkie wydatki na ważne sprawy – na przykład na parkowe ławki czy skwery.

Szemiot ponowił propozycję objęcia stanowiska wiceprezydentki wobec Aleksandry Kosiorek. Ta stwierdziła, że ofertę tę widziała już w mediach, i ją rozważa. W rundzie pytań wzajemnych Szemiot przekonywał kontrkandydatkę, że warto ją przyjąć – w końcu pełnienie funkcji wiceprezydentki przydało się między innymi obecnej prezydentce Gdańska Aleksandrze Dulkiewicz.

„Bycie wiceprezydentem wcale niekoniecznie przygotowuje do objęcia wyższego stanowiska. Mam doświadczenie, które pozwala na rządzenie miastem” – przekonywał Szemiot.

„W jaki sposób pełnienie mandatu radnego przygotowała pana do funkcji wiceprezydenta?” – odpowiedziała Szemiotowi Kosiorek- „Nie przypominam sobie pana aktywności”

„Podjąłem szereg aktywności. Protestowałem na przykład przeciwko zabudowie Parku Centralnego. Razem z mieszkańcami obroniliśmy Polankę Redłowską przed zabudową” – wyliczał Szemiot, który musiał też bronić się przed zarzutem poparcia niepopularnego dziś prezydenta Szczurka w 2018 roku. Jak mówił, obawiał się wtedy zagrożenia objęcia władzy w Gdyni przez PiS.

16:38 19-04-2024

Powoli zbliża się cisza wyborcza w związku z drugą turą wyborów samorządowych. Wyborczą dogrywkę czeka 9 miast wojewódzkich. Najciekawsze wydają się pojedynki we Wrocławiu, Krakowie i Rzeszowie. I to właśnie w tych trzech miastach pracownia Ipsos przeprowadzi badanie preferencji wyborczych exit poll, wskazujące na ostateczny wynik wyborów, choć nim nie będące. Nie znaczy to, że na trzech metropoliach kończy się lista ciekawych pojedynków wyborczych. Z dużą uwagą należy też obserwować drugą turę między innymi w Gdyni i Poznaniu.

15:10 19-04-2024

Prawa autorskie: NATO mat. pras.NATO mat. pras.

Stoltenberg: Będzie więcej systemów obrony przeciwlotniczej dla Ukrainy

Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg zapowiedział, że kraje Sojuszu doszły do porozumienia w sprawie pomocy wojskowej dla Ukrainy. Do zaatakowanego kraju trafią baterie obrony przeciwlotniczej.

Konkretne plany w tej sprawie mają przedstawiać jeszcze dziś przywódcy krajów NATO. Jak podkreślił Stoltenberg, nowe uzbrojenie to tylko część większej układanki.

„Jest niezmiernie ważne, by zapewnić części zamienne, konserwację, pociski dla baterii, które już tam są. Potrzebujemy utrzymać działanie tych systemów. W oparciu o informacje, które usłyszeliśmy na spotkaniu jestem przekonany, że będziemy świadkami nowych ogłoszeń” – mówił Stoltenberg, zauważając, że kolejne transze pomocy Ukrainie zapowiedziały już Niemcy, Czechy i Holandia.

Przeczytaj także:

Sekretarz Generalny NATO nie odpowiedział wprost na pytanie o to, czy dodatkowa pomoc wystarczy do skutecznej obrony Ukrainy. Zapowiedział jednak, że kraje sojusznicze mogą być zmuszone do przekazywania większej części własnych zasobów.

„Dostarczone dotychczas systemy pomogły w ochronie miast i infrastruktury krytycznej. To jednak wojna na wyniszczenie, pilnie potrzebujemy nowych baterii. Mobilizujemy więcej wsparcia od sojuszników z NATO. Jasno powiedziałem, że oczywiście, gdy wzywam sojuszników do sięgnięcia głębiej do magazynów, chcę podkreślić wagę wytycznych NATO o poziomach uzbrojenia. Być może będzie to ryzyko, które trzeba będzie podjąć w przypadku niektórych krajów, o ile sojusznicze kraje będą w stanie szybko uzupełnić braki” – wyjaśniał Stoltenberg.

14:06 19-04-2024

Indie wybierają, opozycja zwiera szyki

Indie wybierają parlament w największych wyborach demokratycznego świata.

Premier Indii Narendra Modi walczy o trzecią kadencję, a opozycja zwiera szyki. Kampanię przed nimi zdominowały tematy bezrobocia i zbyt powolnego rozwoju gospodarki. Nie bez znaczenia są też wątki nacjonalistyczne i antyislamskie. To największe demokratyczne wybory na świecie.

„Wzywam wszystkich głosujących, aby w rekordowej liczbie skorzystali ze swojego prawa wyborczego” – napisał premier Modi na X (twitter.com) – „W szczególności wzywam młodych wyborców, którzy głosują po raz pierwszy, do licznego głosowania. W końcu każdy głos się liczy i każdy głos ma znaczenie!”

Przeciwko BJP Modiego występuje sojusz dwudziestu opozycyjnych partii, idących pod wspólnymi hasłami wydatków socjalnych i ratowania wartości demokratycznych. Modi rządzi krajem silną ręką, a zagraniczni obserwatorzy i opozycja zarzucają mu zwrot w kierunku autokracji.

Wybory nie rozstrzygną się na przestrzeni jednego dnia czy nawet weekendu. Wyborczy maraton, w którym różne regiony pójdą do urn w różnych datach, rozciąga się na wiele tygodni. O tym, w jakim kierunku ostatecznie podążą Indie, przekonamy się dopiero 1 czerwca.

W rozmowie z PAP Krzysztof Mroziewicz, publicysta i były ambasador RP w Indiach, zwraca uwagę na taktykę przekupywania obywateli przez kandydatów, jak również wiarę wielu z Hindusów w wielkość swojego kraju.

„Wyobraźmy sobie Hindusa, który jest analfabetą, ale jednocześnie zna sześć języków, bo taka jest różnorodność kulturowa. Może on nie wiedzieć, gdzie leży Francja czy Australia, ale wie, czym są Indie i że są one wielkie. Kiedy odbywają się próby jądrowe, to wszyscy biedacy wychodzą ze slumsów i tańczą na ulicach z radości, że Indie są supermocarstwem. Ale to nie przekłada się na ilość jedzenia w misce czy liczbę rupii w kieszeni” – mówi Mroziewicz, przewidujący kolejne zwycięstwo Modiego.