Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
Hosejn Amir Abdollahijan, szef irańskiego MSZ udzielił w piątek wywiadu stacji NBC News. Bagatelizował izraelski atak na bazę w Isfahanie i wykazywał wolę deeskalacji konfliktu.
Wywiad telewizji NBC News miał miejsce w Nowym Jorku, gdzie polityk uczestniczył w sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Hosejn Amir Abdollahijan nie tylko odmawiał oficjalnego przyznania, że za piątkowym atakiem stał Izrael, ale nawet wyśmiewał go.
„To, co wydarzyło się wczoraj wieczorem, nie było uderzeniem. To było bardziej jak zabawki, którymi bawią się nasze dzieci, a nie drony” – mówił.
Zapowiedział też, że jeśli Izrael nie podejmie żadnych nowych akcji odwetowych, Iran nie będzie reagował i uzna sprawę za zamkniętą. Uczynił jednak zastrzeżenie.
„Jeśli Izrael podejmie zdecydowane działania przeciwko mojemu krajowi i zostanie nam to udowodnione, nasza reakcja będzie natychmiastowa i maksymalna i sprawi, że tego pożałują” – zapowiedział.
Izraelczycy uderzyli w piątek rano w Iran. Skala ataku była ograniczona, wiemy na pewno o jednym uderzeniu w bazę wojskową w okolicach Isfahanu w centralnym Iranie.
Jak pisze „New York Times”, Irańczycy twierdzą, że atak został przeprowadzony za pomocą niewielkich dronów, które najpewniej wystartowały wewnątrz kraju. Iran bowiem nie zarejestrował wejścia niezidentyfikowanych obiektów w swoją przestrzeń powietrzną. Zdaniem Irańczyków inna grupa dronów została zestrzelona na północy kraju, w okolicy Tabrizu.
Atak był bezpośrednią odpowiedzią na uderzenie Iranu w Izrael setkami dronów bojowych w sobotę 13 kwietnia. Iran zapowiedział wówczas uderzenie, a niemal wszystkie pociski udało się odeprzeć, obyło się bez ofiar śmiertelnych. Irański atak był z kolei odpowiedzią na uderzenie Izraela w irańską placówkę dyplomatyczną w Damaszku 1 kwietnia. W jego wyniku zginęło kilku generałów irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji.
Przeczytaj także: